zamknij

Wiadomości

Czy śląska tożsamość wymrze? Rozmawiamy z Jerzym Gorzelikiem - liderem RAŚ

2020-09-18, Autor: Bartłomiej Furmanowicz

Czy język śląski zniknie, a wraz z nim śląska tożsamość? Czy spis powszechny zmobilizuje Ślązaków do zamanifestowania swojej tożsamości? Na te i inne pytania odpowiadał dr Jerzy Gorzelik – przewodniczący RAŚ, który był gościem kolejnego wydania „Dziękuję, nie słodzę”.

Reklama

Śląska Partia Regionalna nie sprawdziła się

Na samym początku gospodarz programu - Wacław Wrana zapytał Jerzego Gorzelika czy Śląską Partia Regionalna w ogóle jeszcze istnieje, bo jej aktywność w mediach jest znikoma.

Przewodniczący RAŚ przyznał, że pytanie jest zasadne.

- Większość z nas, którzy współtworzyli ten projekt, zadaje sobie to pytanie od wyborów samorządowych. Coraz bliższy jestem przekonania, że tak naprawdę tylko pod szyldem RAŚ śląskie organizacje, śląskie środowiska mogą powrócić do poważnej gry w polityce regionalnej. ŚPR zaliczyła falstart w wyborach samorządowych, można powiedzieć, że została w blokach. Miała jeszcze swoją szansę w okresie powyborczym, ale najwyraźniej zabrakło energii i wiary w sukces – zauważa Jerzy Gorzelik.

Lider RAŚ przyznaje też, że wycofanie się Ruchu z udziału w wyborach i pozostawienie ścieżki Śląskiej Partii Regionalnej było decyzją pochopną.

- To błąd, którego nie jestem w stanie naprawić. Miałem w tym znaczący udział. Myślę, że wszyscy zastanawiają się nad ponową formą konsolidacji – dodaje.

Spis powszechny szansą na mobilizację

Następne pytanie dotyczyło celów Ruchu Autonomii Śląska – czy są one jasne? Gość „Dziękuję, nie słodzę” stwierdza, że cele RAŚ-iu są niezmienne i konkretne – chodzi o autonomię regionalną i uznanie śląskiej mniejszości etnicznej.

- To dwa zasadnicze cele śląskiej polityki. W moim przekonaniu, jeżeli od nich odstąpimy, to śląskiej polityki już nie będzie. To, co swego czasu środowisko założycieli RAŚ wypisali na sztandarach – zachowuje swoją aktualność – potwierdza Jerzy Gorzelik.

Szef RAŚ zauważa jednak, że pojawiło się „wypalenie”. Wiąże się ono z pokoleniową luką, która dotknęła nie tylko ruch śląski, ale ogólnie – sektor pozarządowy.

- 15 lat temu zaangażowanie ludzi pomiędzy 20-30 rokiem życia było większe niż obecnie. Dzisiaj, jeżeli patrzę na osoby zaangażowane politycznie, to przeważają „teczkowi”, którzy noszą papiery za bonzami partyjnymi. Trudno dostrzec tu szczerą aktywność – dodaje.

Szansę w mobilizacji ludności śląskiej widzi za to w spisie powszechnym, który zostanie przeprowadzony w niedalekiej przyszłości.

- Byłby szansą jeszcze większą, gdyby przed spisem Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu wydał orzeczenie ws. Stowarzyszenia Osób Narodowości Śląskiej. Przypomnę, że ta sprawa czeka już chyba 3 lata. Osobiście jestem przekonany co do powodzenia osób skarżących. Gdyby taki spektakularny sukces miał miejsce przed spisem to niewątpliwie przyczyniłoby się do większej, śląskiej mobilizacji – podkreśla Jerzy Gorzelik.

Tożsamość śląska zanika?

Wacław Wrana przytoczył ostatnią wypowiedź Szczepana Twardocha. Ten znany pisarz ze Śląska porównał śląską mowę do języka wendyjskiego, który zanikł.

- Twierdzi, że podobny los czeka język śląski i podkreśla, że razem z nim zaniknie śląska opowieść i śląska tożsamość – wyjaśnia redaktor naczelny Rybnik.com.pl.

Szef RAŚ-u nie podziela tego poglądu.

- Mowa śląska jest istotnym czynnikiem, który wpływał i wpływa na krystalizowanie się śląskiej tożsamości, ale spójrzmy na Irlandczyków, z których większość od pokoleń nie mówi już celtyckim językiem, ale językiem dawnego "okupanta". Mimo to irlandzka tożsamość ma się dobrze – zauważa.

Jerzy Gorzelik zwraca też uwagę na przypadki odrodzenia języka.

- Walia jest przykładem, gdzie liczba Waliczyjków posługującym się językiem walijskim od pewnego momentu zaczęła rosnąć. Ślązacy są wspólnotą pamięci, to jest kluczowe dla przetrwania. Nie powinniśmy popadać w drugą skrajność. Rzeczywiście śląska tożsamość jest zagrożona. Jeżeli przyjmiemy pogląd, że śląskość ma być apolityczna, to rzeczywiście - ona umrze. Grupowe tożsamości potrzebują wsparcia instytucji, którą dana grupa tworzy. Edukacja regionalna pozwoli nam przekazywać tożsamość śląską w dobie, gdy coraz mniejszą rolę przejawia w tym dom rodzinny – wyjaśnia gość programu.

Czy RAŚ nie czuje się osamotniony politycznie, by zrealizować swoje główne cele? Jak Jerzy Gorzelik ocenia współprace z Platformą Obywatelską na poziomie samorządowym? Jak ocenia walkę z koronawirusem w województwie śląskim? Oglądajcie najnowszy odcinek „Dziękuję, nie słodzę”:

Oceń publikację: + 1 + 1 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuZory.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.