zamknij

Wiadomości

Most w Pilchowicach do wysadzenia? RAŚ interweniuje

2020-08-03, Autor: bf

Ruch Autonomii Śląska skierował do Georgette Mosbacher, ambasador USA w Polsce apel w sprawie zabytkowego mostu w Pilchowicach na Dolnym Śląsku. Od kilku dni opinię publiczną bulwersuje sprawa pomysłu wysadzenia w powietrze mostu w dolnośląskich Pilchowicach przy okazji realizacji kolejne części filmu Mission Impossible.

Reklama

„To zbrodnicza akcja”

Ta sprawa budzi kontrowersje. Polskę i Europę obiegła informacja, że ponad stuletni most w Pilchowicach ma zostać wysadzony na potrzeby najnowszego Mission Impossible. Podniosło się wiele głosów krytyki. Swoje zdanie zabiera też Ruch Autonomii Śląska.

- Wiceminister Kultury i Dziedzictwa Narodowego Paweł Lewandowski w wywiadzie pozwolił sobie na komentarz urągający zajmowanemu stanowisku. W ocenie ministra, skoro most jest w złym stanie technicznym i jest nieużywany można go zniszczyć. Ministerstwo dało zielone światło na wysadzenie zabytku – słyszymy w RAŚ.

Jak czytamy w komunikacie, kolejnego dnia okazało się, że aby amerykańska ekipa filmowa chciała wysadzić w powietrze most w Pilchowicach, strona polska musiała zapłacić. Polski Instytut Sztuki Filmowej przeznaczył na siódmą część Mission Impossible 5,5 miliona złotych.

- Minister Lewandowski chwali się potencjałem promocyjnym całej zbrodniczej akcji. Polska znowu zaistnieje tym, że coś się u nas wysadza w powietrze. Szkoda tylko, że Dolny Śląsk będzie udawał Szwajcarię. Ta ostatnia na promocję w filmie Tome'a Cruise'a podobno nic nie wydała – czytamy dalej.

"Oprócz pieniędzy liczy się także dziedzictwo kulturowe"

W związku z powyższym RAŚ poprosił o interwencję Georgette Mosbacher - ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce. Regionaliści zaapelowali, aby amerykańscy obywatele nie przykładali ręki do niszczenia dziedzictwa kulturowego Śląska.

Oto treść listu:

Wasza Ekscelencjo,

Proszę wyobrazić sobie taką sytuację. W 1915 roku w Lafayette nad rzeką Wabash w Pani rodzinnej Indianie wybudowano most. Przebiegająca po nim linia kolejowa została zawieszona, a most nie jest już używany. Do hipotetycznego Departamentu Kultury w rządzie federalnym Stanów Zjednoczonych przychodzi polska ekipa filmowa z wnioskiem o wysadzenie zabytku na potrzeby realizacji superprodukcji. Urzędnicy federalni wbrew opinii miejscowej społeczności oraz wbrew stanowisku rządu stanowego dorzucają filmowcom jeszcze 1,5 mln dolarów. Warto przecież inwestować w promocję Stanów Zjednoczonych w międzynarodowej kinematografii. Jestem przekonany, że powyższa historia wyda się Pani niewiarygodna. Z całym szacunkiem nie wpadliby na nią nawet w Hollywood. Niemniej jednak bazuje na realnych wydarzeniach i rozgrywa się na Śląsku w Polsce. Most znajduje się w Pilchowicach na Dolnym Śląsku, ekipa filmowa jest z USA, a rolę urzędnika federalnego pełni minister w polskim rządzie.

Szanowna Pani Ambasador, mieszkańcy Śląska od kilku dni apelują o uratowanie zabytkowego, ponad stuletniego mostu nad zalewem pilchowickim. Most został oddany do użytku 3 lata wcześniej niż wspomniany most w Lafayette. Polski rząd centralny wydał zgodę na jego zniszczenie w związku z realizacją kolejnej części filmu Mission Impossible. Argumenty polskiego rządu są absurdalne. Jego wysadzenie w powietrze ma przyczynić się do promocji Polski, choć według scenariusza akcja dzieje się w Szwajcarii.

Wiemy, że biznes to biznes. Jednak oprócz pieniędzy liczy się także dziedzictwo kulturowe. W przypadku śląskich zabytków polski rząd centralny postępuje tak, jak gdyby były one gorszej klasy. Choć wiadomo, że dziedzictwo kulturowe nie ma narodowości, sytuacja z mostem w Pilchowicach odzwierciedla niepokojącą tendencję. Most nie leży w centralnej Polsce. Co więcej, został wybudowany przez Niemców. Wskutek działań polskiej administracji został zaniedbany i dziś jest w złym stanie technicznym. Rząd centralny woli wydać prawie 1,5 mln dolarów na to, żeby go zniszczyć, niż go wyremontować. Pani Ambasador, czy taka sytuacja miałaby miejsce w Indianie czy gdziekolwiek w Stanach Zjednoczonych?

Ruch Autonomii Śląska oprócz działań na rzecz decentralizacji Polski i zwiększenia samorządności jej regionów od lat występuje przeciwko niszczeniu śląskiego dziedzictwa kulturowego. W działaniu tym mierzymy się nie tylko ze słabościami polskiego prawa, ale i niechęcią centralnej administracji do ratowania „nie do końca polskich” zabytków na Śląsku. Nie pozwólmy, aby w zniszczeniu kolejnego brali udział amerykańscy obywatele.

Proszę o interwencję w tej sprawie.

Z wyrazami szacunku
Jerzy Gorzelik
Przewodniczący Stowarzyszenia
Ruch Autonomii Śląska

Oceń publikację: + 1 + 11 - 1 - 7

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (3):
  • ~gestskoczka 2020-08-03 12:16:31

    Co amerykańską ambasador Mosbacher obchodzi jakiś stary most w Polsce. Ona ma bardzo ważne zadanie – pilnować interesów amerykańskich firm, i by Polska jak najwięcej kupowała amerykańskiego żelastwa wojskowego. Dla niej ważniejszy jest holiłudski gwiazdorek jak cały RAŚ.

    11 1
  • ~Artur Kluger 2020-08-03 18:42:39

    Sporządzi się protokół zniszczenia ja w "Misiu" hehe

    9 0
  • ~azan3 2020-08-03 20:41:02

    Żeby nie było tak jak w filmie "Nic śmiesznego": https://www.youtube.com/watch?v=g71NzMdaxho
    Tam tez była scena wysadzeniem mostu

    4 1

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuZory.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.