zamknij

Wiadomości

Solidarność krytykuje ustawę o deputatach. PO krytykuje Solidarność za milczenie

2017-10-17, Autor: tora

Solidarność Górnicza negatywnie ocenia uchwaloną 12 października przez Sejm ustawę o rekompensacie za utracony deputat węglowy. Z kolei posłowie PO, w tym Krzysztof Gadowski, mają za złe związkowcom, że siedzieli cicho, kiedy trwały prace nad ustawą, a zabierają głos dopiero po fakcie.

Reklama

Krajowa Sekcja Górnictwa Węgla Kamiennego (KSGWK) NSZZ „Solidarność” w swoim stanowisku sprzeciwia się rozwiązaniu, które część emerytów całkowicie pomija, zaś pozostałym nie daje prawa wyboru pomiędzy świadczeniem rekompensacyjnym a dalszym otrzymywaniem bezpłatnego węgla.

- Mamy pełną świadomość, że obecny rząd nie ponosi żadnej odpowiedzialności za decyzje podejmowane w spółkach węglowych w czasach rządów poprzedniej koalicji. Odbieranie bądź zawieszanie górniczym emerytom prawa do bezpłatnego węgla następowało wskutek decyzji podejmowanych w gabinetach polityków PO i PSL. Mamy również świadomość, że rząd postanowił przeznaczyć duże środki finansowe z tegorocznego budżetu na rozwiązanie problemu. Nasze społeczeństwo przyzwyczaiło się już jednak do zgoła odmiennych standardów niż te, które obowiązywały za czasów rządów liberałów z PO, dlatego oczekiwania emerytów pozbawionych prawa do bezpłatnego węgla były znacznie dalej idące, niż rozwiązania wynikające z rządowego projektu ustawy - pisze KSGWK, uzasadniając treść stanowiska.

Zdaniem przedstawicieli największej górniczej organizacji związkowej, emeryci i renciści powinni mieć możliwość wyboru pomiędzy świadczeniem rekompensacyjnym z tytułu utraty prawa do bezpłatnego węgla a dalszym otrzymywaniem bezpłatnego węgla na zasadach obowiązujących w momencie zawieszenia realizacji tego świadczenia.

Czytaj też: > Sejm przyjął ustawę o rekompensacie za deputat węglowy

Solidarność krytykuje również podział emerytów, rencistów i byłych pracowników kopalń na kilka grup: tych, którzy nadal będą mieli ekwiwalent wypłacany przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych, tych, którzy prawdopodobnie nadal będą otrzymywać świadczenie, ale od byłych pracodawców, nie od ZUS, tych, którzy zyskają wyłącznie prawo do rekompensaty, bez możliwości otrzymywania świadczenia w przyszłości, wreszcie tych, których wcześniej prawa do bezpłatnego węgla skutecznie pozbawiono, i którzy nie otrzymają niczego. - Na taki podział byłych pracowników kopalń nie może być naszej zgody - czytamy w stanowisku.

Zwrócono uwagę, że nowe regulacje nie przywracają prawa do bezpłatnego węgla po przejściu na emeryturę czy rentę obecnym pracownikom kopalń, którym zarządy spółek węglowych wypowiedziały wcześniej to prawo.

KSGWK podtrzymała postulat górniczych central związkowych dotyczący ujednolicenia zasad realizacji ekwiwalentu za bezpłatny węgiel dla emerytów i rencistów poprzez przeniesienie kosztu jego wypłaty ze spółek węglowych na budżet państwa, tak jak ma to miejsce w przypadku innych uprawnionych do tego grup zawodowych. Jednocześnie zadeklarowała gotowość do natychmiastowego podjęcia rozmów celem rozwiązania tej wielokrotnie podnoszonej kwestii.

Na stanowisko Solidarności zareagowało troje posłów PO: Krzysztof GadowskiDanuta Pietraszewska i Paweł Bańkowski. Opublikowali list otwarty do Jarosława Grzesika, przewodniczącego Krajowej Sekcji Górnictwa Węgla Kamiennego NSZZ „Solidarność”. Posłowie cieszą się, że stanowisko KSGWK jest takie same z postulatami PO kierowanymi do rządu i posłów PiS i zgłoszonymi w formie poprawek do ustawy.

Jednocześnie parlamentarzyści PO żałują, że Solidarność zabrała głos dopiero po fakcie, czyli po przyjęciu ustawy przez Sejm. „Poprawki, które zgłaszaliśmy […] uwzględniały m.in. możliwość wyboru dla emerytów i rencistów górniczych – osoba uprawniona mogła pobrać jednorazową rekompensatę w kwocie 10 tys. zł i zrzec się prawa do deputatu węglowego, albo miała prawo skorzystać z deputatu węglowego dożywotnio. Wtedy byłby on wypłacany przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych z budżetu państwa.”

PiS odrzucił te poprawki. Autorzy listu do przewodniczącego Grzesika ubolewają, że Solidarność nie wysłała swoich przedstawicieli ani na posiedzenie Komisji ds. Energii i Skarbu Państwa, ani na obrady Sejmu, podczas których projekt ustawy i poprawki były omawiane, a finalnie głosowane. Była wtedy szansa, aby szkodliwe zarówno z punktu widzenia PO jak i Solidarności rozwiązania poprawić.

Ale według posłów PO jeszcze nic nie jest stracone. Apelują do przewodniczącego o włączenie się Solidarności do prac nad ustawą w Senacie. Parlamentarzyści Platformy liczą, że skoro ich postulaty są takie same jak Solidarności, to zgłoszą je w formie poprawek, a związkowcy nakłonią PiS do ich przyjęcia.

Czy waszym zdaniem PO słusznie zarzuca Solidarności milczenie podczas prac nad ustawą o rekompensacie za utracony deputat?

Oceń publikację: + 1 + 14 - 1 - 7

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuZory.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.