zamknij

Wiadomości

31-latek poskarżył się, że został pobity i okradziony, a potem trafił do więzienia

2017-11-08, Autor: wk; źródło: KMP Żory

Do jednego ze śląskich zakładów karnych trafił 31-letni mężczyzna, który w miniony weekend okradł barmankę. Złodzieja zarejestrowała kamera monitoringu i choć oddalił się z miejsca zdarzenia, to dzięki nagraniu i znajomym pokrzywdzonej wpadł w ręce policjantów. Zdemaskowany 31-latek sam poprosił o interwencję – twierdził, że został pobity i okradziony.

Reklama

Do zdarzenia doszło w miniony weekend w jednym z barów na osiedlu Powstańców Śląskich. Złodziej po wejściu do lokalu wykorzystał fakt, że nikogo nie ma przy ladzie i ukradł leżący pod nią portfel. Kiedy wypił zamówiony chwilę później alkohol wyszedł ze skradzionym łupem i ruszył na inne osiedle.

W międzyczasie 37-latka zorientowała się, że została okradziona. Od razu zaalarmowała szefa, a ten odtworzył monitoring. Jak się okazało, zdarzenie zostało zarejestrowane, a sprawca rozpoznany przez innego klienta.

Pokrzywdzona, której pomogli znajomi odnalazła złodzieja w innym lokalu. Odzyskała też skradziony portfel, lecz niestety bez pieniędzy. – Kiedy zażądała, aby 31-latek oddał jej kartę do bankomatu, ten wpadł w szał i po chwili sam wezwał policję. Chcąc uniknąć odpowiedzialności kłamał, że to on został okradziony i pobity – przyznaje asp. szt. Kamila Siedlarz, rzecznik żorskiej policji. – Mężczyzna był wulgarny, agresywny, kompletnie pijany i poszukiwany przez sąd – dodaje.

Jak się okazało, 31-latek miał nie tylko ponad 3 promile alkoholu w wydychanym powietrzu, ale i ponad 20 dni „do odsiadki”. Kiedy wytrzeźwiał usłyszał zarzuty, a potem trafił do więzienia.

Oceń publikację: + 1 + 13 - 1 - 4

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuZory.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.