zamknij

Wiadomości

Alert: „Dlaczego mam sprzątać odchody mojego psa, skoro inni traktują zieleń pod blokiem jak śmietnik?”

2017-11-16, Autor: wk

Dlaczego mieszkańcy bloków wyrzucają resztki jedzenia i śmieci przez okna balkonowe? To pytanie zadała nam i urzędnikom Pani Katarzyna, mieszkanka osiedla Powstańców Śląskich.

Nasza Czytelniczka zdecydowała się poruszyć problem, z którym borykają się mieszkańcy osiedli – śmieci wyrzucanych z balkonów na tereny zielone. Swój list skierowała do Urzędu Miasta Żory, żorskiej Komendy Miejskiej Policji, Spółdzielni Mieszkaniowej NOWA, Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Rybniku oraz do naszej Redakcji:

Reklama

„Od dwóch lat mieszkam w Żorach na os. Powstańców Śl. i obserwuję zadziwiające mnie zjawisko wyrzucania jedzenia (kości, resztki chleba, śledzie, stare szynki, mięso itp. itd.) oraz innych przedmiotów (puszki po piwie, zużyte zapalniczki, kapsle z napojów) przez okna balkonowe. Jest to dla mnie o tyle uporczywe, że notorycznie mój pies jest z tego powodu chory (wymioty lub biegunki). Prowadzę psa na smyczy, jednak nie jestem w stanie zapanować nad tym, żeby nie porwała jakiejś „zdobyczy” znalezionej przy bloku. Nadmieniam, iż nie jestem właścicielem rasowego pudla, który żywi się wyłącznie cielęcinką zadnią, zaadoptowałam kundelka ze schroniska. Jednak dbam o niego jak mogę i nie jest dla mnie przyjemnym zarywanie kolejnych nocy z powodu jej problemów żołądkowych.

Proszę mi zatem wytłumaczyć dlaczego na pasach zieleni przy naszym osiedlu znajdują się bezsensowne zakazy wyprowadzania psów, ograniczające mój dostęp do przestrzeni publicznej, a istnieje ogólne przyzwolenie na wyrzucanie resztek jedzenia na te miejsca? Czy miłym jest, gdy dzieci na placu zabaw bawią się obok gnijącego jedzenia? Bo to dla kotów. Nurtują mnie jednak 2 pytania – gdzie są te koty? Oraz – który z kotów zje 25-centymetrową kość?!

Pojawiły się plakaty zachęcające do sprzątania za swoim psem. Dla mnie nie stanowi to żadnego problemu. Mój pies – moja kupa. Jednak zastanawia mnie dlaczego ja mam sprzątać odchody mojego psa, skoro inni traktują zieleń pod blokiem jak śmietnik? Zachęcam do przespacerowania się po oknami balkonowymi naszego osiedla, niniejsze zjawisko należy zobaczyć na własne oczy, a przy okazji zaobserwować towarzyszące mu efekty zapachowe. Nie trzeba być wybitnym ekologiem, by wywnioskować, iż takiego typu zachowania mogą doprowadzić do pojawienia się szczurów (jednego już widziałam!), czy lisów, a także do zatrucia innych zwierząt, czy też dzieci bawiących się w okolicach balkonów.

Nie jestem zrzędliwą upierdliwą kobitą, pierwszy raz zdarza mi się pisać skargę. Również pracuję w urzędzie, także wiem jak „mile” widziane są takie pisma, jednak uwierzcie mi, iż to wszystko jest dla mnie bardzo uciążliwe, a nade wszystko martwię się o zdrowie swojego zwierzaka. Ponadto nie potrafię zrozumieć niniejszego zachowania i nie wiem czemu ono służy. Wydawało mi się, iż żyjemy w XXI wieku, a czasy średniowiecza, w którym pomyje wylewano przez okno na głowy przechodniów, mamy za sobą… Jednak mieszkając  z Żorach wydaje mi się, iż cofnęłam się w czasie.”

Co sądzicie o problemie opisanym przez Panią Katarzynę? Zgadzacie się z nią? Jak sytuacja wygląda na osiedlach, na których mieszkacie? Czekamy na Wasze komentarze i opinie!

Do tematu wrócimy.

Oceń publikację: + 1 + 168 - 1 - 8

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (20):
  • ~termin 2017-11-16 11:42:29

    Mój sąsiad ma taki rytuał, około 3-4 rano (zapewne efekt ostrego palenia) odchrząkuje przez otwarte okno, pluje i zrzuca zużyte chusteczki. Niereformowalny gość.

    23 2
  • ~mała mi 2017-11-16 11:50:51

    Pani Katarzyno szczerze życzę powodzenia, bo to co teraz ludzie mają w głowach jest przerażające. I jeśli mieszka Pani w trzynastce, to rozumiem Pani oburzenie.

    Problem który Pani opisała można śmiało porównać do palenia śmieci. Czyli chodzi o mentalność społeczeństwa. Skro on pali, to ja też będę. Zaoszczędzę przecież... Tak samo z tym wyrzucaniem resztek jedzenia. .
    Tak ciężko wyjść z workiem śmieci? Ale po piwo już nie... Tak samo jest z paleniem papierosów i wyrzucaniem kiepów przez balkon czy okna. Wstyd ludzie, po prostu wstyd. Można wykorzystać słoik jako popielniczkę ale przecież palacz ma czysto na balkonie. A to że innym robi syf? Nie jego problem...

    42 3
  • ~Maciej Jerzy R 2017-11-16 12:54:03

    Zgadzam się z tym co pisze Pani Katarzyna. Spacerując z psem również muszę uważać, żeby nie zjadł czegoś co ląduje na trawniku z balkonów pobliskich bloków. Chleb, kawałki wędlin, puszki i butelki po alkoholu, nie mówiąc już o papierosach, to wszystko co można znaleźć na trawniku. Co śmieszniejsze im większy śmietnik przed balkonami, tym bardziej jestem upominany, żeby pies nie biegał po trawie, bo może zrobić kupę, mimo iż za każdym razem zbieram odchody mojego czworonoga do woreczka. Podejrzewam, że niektórzy z tych co krzyczą z balkonów sami mają psy, z którymi wychodzą gdzieś na trawnik nie koniecznie przed własnym blokiem i nie sprzątają po nim. Mam nadzieję, że kiedyś to się zmieni i spacerując po trawniku przed blokiem nie będzie trzeba uważać ani na lądujące z góry śmieci, ani na odchody po domowych czworonogach.

    21 6
  • ~Teresa Bujok 2017-11-16 12:54:21

    Mieszkam w 13-tce (pozdrawiam sąsiadkę P.Katarzynę) i podobnie jak ona posiadam dwa psy .Wracając ze spaceru jesteśmy zmuszeni wchodzić na ulicę aby psy nie pokaleczyły łap ,bo co jakiś czas na chodniku leżą rozbite butelki po wódce.Uznaję za niemożliwe by absolutnie nikt nie widział z którego okna one są wyrzucane.Podobnie jak w kwestii śmieci pod balkonami powinniśmy nie bać się reagować,bo utoniemy w brudach,których niektórzy się beztrosko pozbywają.

    20 6
  • ~Duet.Danka 2017-11-16 13:23:13

    Pani Katarzynno,
    w Pani wypowiedzi widzę wiele błędów i niekonsekwencji. Mam cichą nadzieję, że nie przesłała Pani tego listu w tej formie do UM i innych instytucji o których wspomina redakcja.
    Wiele gmin w Polsce boryka się z problemem wyludnienia, prowadzone są różne kampanie zachęcające do zmiany lokalizacji miejsca zameldowania, nie ma przymusu mieszkania w Żorach.
    Jeśli pani nie jest w stanie zapanować nad psem trzymanym na smyczy to może warto zastanowić się nad zmianą rasy zwierzęcia. Bo co będzie jeśli pies rzuci się na jakiegoś przechodnia np. dziacko ? Tragedia murowana!

    Jeśli Pani pies jest na tyle nie zdyscyplinowany, że porzera co popadnie to warto zainwestować w kaganiec. Skutecznie unieruchomi szczęki zwierzakowi. Swoją drogą na pewno adoptowała Pani psa?

    Na koniec przypominam że jednym z ważniejszych obowiązków opiekuna czworonoga jest sprzątanie za nimi. Mówi o tym Art. 4 ustawy z dnia 13.09.96r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach.

    "Żądasz czystości zachowuj ją sam."

    15 73
  • ~mała mi 2017-11-16 13:56:45

    Czekałam na taki komentarz żeby Pani Katarzyna kupiła psu kaganiec... Faktycznie tu leży problem Duet.Danka czy chodzi o coś więcej? Pies na smyczy chyba też ma prawo pobiegać po trawie a nie kroczyć tylko przy nodze. No ale jak się nie ma do czego doczepić...
    Jeśli mowa o błędach to niezdyscyplinowany i pożera. Jak sądzę dziacko to zwykła literówka.

    I jeszcze jedno - jakie są paragrafy na zanieczyszczanie zieleni? Warto poczytać.

    28 8
  • ~kaxia85 2017-11-16 14:00:17

    Pani Duet.Danka.
    Sugeruje Pani wyprowadzkę z miasta osobie, która zwraca uwagę na zaśmiecanie naszej przestrzeni?
    Sugeruje Pani zmianę psa – niczym zabawki, którą można wymienić w sklepie. A może należy wymieniać psy tak długo aż znajdziemy takiego, którego naturalnym odruchem nie będzie obwąchiwanie czy zjadanie resztek po szyneczce? Zapewniam Panią, że bardzo długo będzie trzeba szukać takiego psa.
    Sugeruje Pani, że jak pies interesuje się wyrzuconym jedzeniem to „rzuci się na jakiegoś przychodnia”?? Przecież nie zna Pani tego psa osobiście, za pewne jest wdzięcznym kundelkiem jak większość psów przygarniętych ze schroniska.
    Doprawdy gratuluję Pani podejścia do życia.
    Pani Katarzyno 100% racji! Powiem więcej, moją dwuletnią córkę też trudno upilnować. Nie wyprowadzam jej co prawda na smyczy ani w kagańcu ;-) ale czasem jest naprawdę ciężko za nią nadążyć i wystarczy sekunda a jakiś pet ląduje w jej rączce….

    37 2
  • ~Duet.Danka 2017-11-16 14:13:36

    Chyba mamy tu kogoś kto doszukuje się teorii spiskowych. Myślisz że o co może chodzić?
    Te literówki to prze mój nowy smartfon, ale dzięki ~mała ;-)

    Większość psów przygarniętych ze schroniska ma wypatrzoną psychikę, są agresywne i nieufne. Bałabym się adoptować takiego psa. Lepiej wydać kilkaset zł. i kupić rasowego psiaka.
    A psa którego ma Pani Katarzyna nie trzeba od razu wymieniać czy usypiać, można wytresować psa i nauczyć jak się zachowywać.

    5 60
  • ~mała mi 2017-11-16 14:25:35

    Tresować to by trzeba było co poniektórych homo sapiens Duet.Danka. Jesteś behawiorystką psów, że rzucasz takimi stwierdzeniami?

    I nie chodzi o teorię spiskową ale o zwykłą kulturę i przyzwoitość ludzką. Ale poczekajmy aż ktoś dostanie taką butelką w głowę...

    29 6
  • ~Gregor Lakota 2017-11-16 17:07:16

    Od dobrobytu ludziom się w du-pach przewraca, jeszcze nasi rodzice wydzielali nam po kawałeczku kiełbasy, dziś kupuje się o wiele za dużo żywności(promocje, głupata, naiwność, chciejstwo) a potem ordynarnie wyrzuca.... .

    27 3
  • ~kaxia85 2017-11-17 08:12:37

    Do Duet.Danka "Większość psów przygarniętych ze schroniska ma wypatrzoną psychikę, są agresywne i nieufne" a to na podstawie jakich badań stwierdzenie???
    Mam psa z żorskiego azylu od 9lat, jego wdzięczności i dobroci nie da się opisać słowami. Wszyscy moi znajomi i rodzina, którzy zaadoptowali bezpańskiego pieska są podobnego zdania. Ale takie psy trzeba otoczyć szczególną troską i miłością. Mam głęboką nadzieję, że nie posiada Pani żadnego psa bo empatia jest potrzebna każdemu psu - nawet rasowemu za 3tyś....

    23 3
  • ~vtwin90 2017-11-17 08:24:17

    Ludzie w mieszkaniach się nie umieją się zachować a co mówić o wyrzucaniu resztek jedzenia czy petów . Ludzie mają nawalone w głowach że tego nie pojmie nawet dyplomowany psychiatra .

    16 0
  • ~Kasandra Kołtunowska 2017-11-17 10:51:33

    Wszędzie te psie kupy! A, jak tylko się zwróci uwagę to od razu obraza majestatu, że jak Pani przeszkadza to proszę tu sobie posprzątać... Już parę razy usłyszałam takie odpowiedzi po zwróceniu komuś uwagi.

    19 8
  • ~Robert Karol 2017-11-18 11:32:50

    Bul dupy, szyneczka karmi głupia pi...

    2 7
  • ~Robert Karol 2017-11-18 11:34:46

    Albo kota sobie kupi i po problemie, No chyba ze na smyczy będzie wyprowadzac

    2 9
  • ~Oliver Sernicki 2017-11-18 22:45:09

    .

    0 0
  • ~Oliver Sernicki 2017-11-18 22:48:42

    Cały ten blok to skupisko nieszczęścia. Menele, ćpuny, alkoholicy, żule, dziecioroby i patusy. Dla swojej higieny psychicznej. Nie licz na pomoc z jakiejkolwiek instytucji. Najlepiej wyprowadź się. Im szybciej tym lepiej.

    6 1
  • ~Teresa Adaszek Sosnowska 2017-11-19 09:06:06

    Nie mam psa śmieci także nie wyrzucam przez okno ale proszę posłuchać ten sąsiad czy też sąsiadka widzi psa który się załatwia na trawniku i właściciel po nim nie sprząta myśli on czy też ona nie sprząta to nawet nie zastanawia się i wyrzuca przez okno a gdyby ktoś dawał przykład dobry

    4 7
  • ~Teresa Krok 2017-11-19 09:56:57

    Pies powinien być na smyczy to wtedy nie zje nic a nie biega sam . A ja mam dość mycia gówna po czyimś psie moich jak i dzieci

    5 10
  • ~Aneta Zając 2017-11-19 19:58:08

    Za 13stka lezy wszystko zakrwawione tampony podpaski prezerwatywt śmieci resztki z obiadów kości. No ludzie jak mozna komuś pod balkon gumkę tampona i inne wyrzucać to to jest świństwo i brak wychowania

    8 1

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuZory.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert tuZory.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera tuZory.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Popierasz zakaz handlu w niedzielę?




Oddanych głosów: 350