zamknij

Biznes

Autostradą pojedziemy kilka miesięcy wcześniej?

2012-09-28, Autor: ww
Z odpowiedzi ministerstwa transportu na interpelację posła Marka Krząkały można wyczytać kilka ciekawych informacji na temat niedokończonej jeszcze autostrady A1 w naszym regionie.

Reklama

Sekretarz stanu w ministerstwie – Tadeusz Jarmuziewicz pisze m.in. o feralnym odcinku autostrady Świerklany – Gorzyczki. Przypomnijmy, że na tym fragmencie autostrady prace zostały wstrzymane na kilka miesięcy z powodu wad konstrukcyjnych wiaduktu w Mszanie.

Aktualnie, inwestor stan zaawansowania prac na tym odcinku szacuje na 95,97%. Sam wiadukt ukończony jest w 93%. Niestety, wykonanie pozostałych 7% teoretycznie zajmie firmie Alpine Bau czas aż do przyszłego roku. Jednak, jak informuje wiceminister, Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad chciałaby dopuścić drogę do ruchu nie – jak zapowiadano wcześniej – w sierpniu 2013 roku, a w II kwartale przyszłego roku. Oznacza to, że jest szansa iż swobodnie autostradą A1 poruszać się będziemy jeszcze przed przyszłorocznymi wakacjami.

 

Dodajmy, że niedokończony odcinek autostrady ma znaczenie nie tylko dla ruchu międzynarodowego, ale przede wszystim dla mieszkańców naszego regionu, którzy cierpią z powodu zakorkowanego węzła w Świerklanach i dużego obciążenia lokalnych dróg ruchem tranzytowym.

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (2):
  • ~gestskoczka 2012-09-30 12:51:39

    Pobieranie opłat za przejazdy samochodani większymi niż osobowe.Wiślanka na trasie Katowice – Żory. Skrzyżowań z sygnalizacją świetlną jest multum, jedno tylko skrzyżowanie jest bezkolizyjne, ale droga obstawiona jest bramownicami Viatoll do pobierania opłat za przejazd dla wszystkich pojazdów większych niż auta osobowe, choć w cenie paliwa ponad połowa pieniędzy trafia do państwa. Na bezkolizyjne skrzyżowania jednak twierdzą że pieniędzy nie mają. Prawie równoległa droga do Wiślanki, to autostrada A-1, na trasie Gliwice – Żory. Też jest obstawiona bramownicami Viatoll, a na węzłach są po dwa wiadukty. Normalnie wystarczyłby jeden, drugi jest im potrzebny by stworzyć punkt poboru opłat. TU JEST BARDZO WIDOCZNA HIPOKRYZJA, ALE I AROGANCJA. Te drugie wiadukty z autostrady A-1 na odcinku Żory – Gliwice Sośnica (a jest ich cztery), można było śmiało wybudować na Wiślance – samochód mający obowiązek posiadania urządzenia Viatoll tak samo płaci za przejazd autostradą jak i Wiślanką, a zaoszczędziłby trochę na paliwie i klockach hamulcowych, nie mówiąc już o nie potrzebnym, straconym czasie i potencjalnym zagrożeniu jakim są skrzyżowania kolizyjne. Mogę zrozumieć konieczność dodatkowej opłaty za przejazd autostradami (choć to co zdziercy autostradowi uprawiają – to woła o pomstę). Ciąg dalszy poniżej.

    0 0
  • ~gestskoczka 2012-09-30 13:06:58

    Skoro na niedawno zbudowanym odcinku autostrady są już bramownice Viatoll i opłaty są już pobierane od samochodów większych niż osobowe, wystarczyłoby zamiast drogich, drugich wiaduktów i sporych placów rzęsiście oświetlonych, wprowadzić dla samochodów osobowych winiety, tak jak to jest w wielu krajach, byłoby prościej i uczciwiej. Gdyby jednak GDDKiA upierała się by był XIX wieczny system poboru opłat (tak jak na A4), to przypominam, że im tego nie zapomnę że politycy różnej maści obiecywali że A1 na Śląsku będzie bezpłatna. Bilet zerowy z Żor do lotniska. Jak tego nie będzie, to powinniśmy wystąpić z oskarżeniem tych, co przed wyborami obiecywali o wyłudzenie i oszustwo w imię korzyści nie tylko materialnych.

    0 0

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuZory.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.