zamknij

Wiadomości

Gmina nie może się dogadać z PKP

2011-05-31, Autor: Redakcja
Przyszłość żorskiego dworca PKP wciąż jest niejasna. Rozmowy na temat jego przejęcia przez gminę ciągną się od dłuższego czasu, podobnie rzecz ma się z kilkoma innymi obiektami wykorzystywanymi przez kolej. Na przeszkodzie stoją sprawy własnościowe.

Reklama

Sprawa żorskiego dworca PKP ciągnie się od lat. Wymiana korespondencji z PKP trwa miesiącami ponieważ wiążące decyzje może podjąć jedynie zarząd w Warszawie, a ten z odpowiedziami się nie spieszy.

Ostatnim ruchem, jaki wykonał żorski magistrat była kontroferta dotycząca wydzierżawienia dworca gminie miejskiej. - Jest nam wstyd za żorski dworzec, chcemy do przejąć i wyremontować, tak aby jego część służyła podróżnym w niezbędnym zakresie a pozostała była wykorzystana na cele miejskie - mówi prezydent Waldemar Socha. - Nie zgodziliśmy się na wydzierżawienie dworca za proponowaną przez kolej cenę 10 złotych za metr kwadratowy i złożyliśmy kontrofertę, czekamy obecnie na odpowiedź - kontynuuje prezydent. - Być może wcześniej z pomocą przyjdą nam rozwiązania systemowe, na podstawie których gminy mają przejmować dworce - kończy prezydent Socha.

 

Dodatkową przeszkodą w przejęciu dworca są nierozwiązane sprawy własnościowe, zresztą na terenie gminy jest wiele innych obiektów figurujących w księgach wieczystych jako własność Skarbu Państwa, a użytkowanych przez PKP. Od trzech lat toczą się rozmowy dotyczące przejęcia budynku przy ulicy Kolejowej. - Obecny użytkownik budynku wycenił nieruchomość na 300 tysięcy złotych, z kolei operat szacunkowy wykonany przez miasto jest o połowę niższy - informuje Dorota Marzęda, rzecznik prasowy żorskiego magistratu. - Chcemy odzyskać działkę na której znajduje się budynek, jednak póki obecny użytkownik nie udokumentuje w jaki sposób poniósł nakłady na jego wzniesienie, nie mamy możliwości rozliczenia się, czekamy więc na przedstawienie stosownych dokumentów - dodaje rzecznik.

 

Obecnym właścicielem budynku przy ulicy Kolejowej jest podległy PKP, Zakład Linii Kolejowych w Gliwicach. - Musimy zdać sobie sprawę z tego, że na przestrzeni kilkudziesięciu ostatnich lat PKP przeszło głęboką restrukturyzację, będzie trudno znaleźć dokument poświadczający własność, jeśli go nie znajdziemy wtedy sąd zadecyduje o tym, komu nieruchomość się należy - wyjaśnia Robert Trojnar, dyrektor Zakładu Linii Kolejowych w Gliwicach.

 

W spornych kwestiach takie rozwiązanie nasuwa się jako naturalna kolej rzeczy. My tymczasem przypominamy, że od jutra wchodzi w życie nowy rozkład jazdy pociągów, przed podróżą warto wiec sprawdzić czy zmiany nie dotyczą trasy przejazdu i naszego pociągu.

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuZory.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.