zamknij

Wiadomości

Ile kobiet w samorządach? Czy parytet jest potrzebny?

2019-03-08, Autor: Wacław Wrana

Z okazji Dnia Kobiet zbadaliśmy jaki jest udział płci pięknej w organach samorządowych w naszym regionie. Okazuje się, że w wyniku ubiegłorocznych wyborów kobiety obsadziły 33% miejsc w radach gmin, miast i powiatów. Czyli niemal tyle, ile wynosi tzw. parytet.

Przypomnijmy, że od 2014 roku w wyborach samorządowych w Polsce obowiązuje tzw. parytet, czyli wymóg obecności na listach wyborczych minimum 35% przedstawicieli każdej płci.

Reklama

Jak parytet przełożył się na wyniki ubiegłorocznych wyborów samorządowych? W naszym regionie paniom w radach gmin, miast i powiatów przypadło 33% miejsc.

Najwięcej kobiet w naszym regionie zasiada w Radzie Miasta Radlina – 53%. Druga gmina, gdzie kobiety są w większości, to Gorzyce (52%).

W pozostałych samorządach panie stanowią mniejszość. Deficyt pań w radzie gminy kłuje w oczy w Godowie, gdzie mandat radnego uzyskała tylko jedna kobieta.

Stereotypy wciąż mają znaczenie

Dr Katarzyna Brzoza* z Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach ocenia, że udział kobiet w radach gmin i powiatów w naszym regionie jest raczej zbieżny z tendencjami ogólnokrajowymi. Zwraca uwagę, że ostatnie wybory pod względem aktywności kobiet były rekordowe.

- Polki mocno zaakcentowały swoją obecność w przestrzeni publicznej, ponieważ przedstawicielki płci żeńskiej stanowiły 41% w grupie kandydujących do rad gmin, powiatów i sejmików, a także 51,9% wszystkich głosujących w wyborach samorządowych 2018. Aktywizacja kobiet podczas ostatnich wyborów lokalnych jest symboliczna, również z uwagi na fakt, że właśnie w 2018 roku obchodziliśmy nie tylko setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości, ale także setną rocznicę przyznania Polkom praw wyborczych – podkreśla dr Brzoza.

Pomimo tego że aktywność kobiet w życiu publicznym rośnie, płeć piękna wciąż stanowi mniejszość. Dlaczego? - Badania pokazują, że kobiety generalnie wyrażają mniejsze zainteresowanie polityką niż mężczyźni i to z całą pewnością wpływa na skalę ich obecności w sferze polityki. Posiadana hierarchia wartości, poziom wykształcenia, doświadczenie polityczne i zawodowe, ale także predyspozycje do piastowania funkcji politycznych, społeczne przyzwolenie dla aktywności politycznej kobiet, tradycyjnie przypisywane kobietom role społeczne - to tylko niektóre z czynników wpływających na skalę obecności kobiet w polityce – tłumaczy dr Katarzyna Brzoza.

Dodaje, że na takie a nie inne wyniki wyborów wplywa fakt, że kobiety są sytuowane na tzw. „miejscach niebiorących”.

- A do tego nadal pojawiają się stereotypowe przekonania, że przestrzenią kobiecej aktywności jest sfera prywatna, w której funkcjonuje kobieta z zasady pozbawiona przymiotów wymaganych do zajmowania się polityką – dodaje dr Brzoza.

W Radlinie kobiety pokazały co potrafią

Zdaniem doktor Brzozy, na sytuację w Radlinie, gdzie kobiety są większością w radzie miasta, z pewnością duży wpływ miał fakt, że od kilku kadencji funkcję burmistrza z powodzeniem pełni tu kobieta - Barbara Magiera.

Przewodnicząca Rady Miasta Radlina - Gabriela Chromik przypuszcza, że ubiegłoroczne wyniki wyborów to skutek dłuższego procesu jaki zachodził w radlińskiej społeczności. - W ostatnich latach kobiety w naszym mieście bardzo mocno się zaktywizowały. Prężnie działa tu m.in. Stowarzyszenie Kobiet Aktywnych i być może znalazło to odzwierciedlenie w obecnym składzie rady miasta – mówi Gabriela Chromik.

Na drugim biegunie jest gmina Godów. Tutaj mandat w radzie gminy wywalczyła tylko Teresa Ptak. Godowski „rodzynek” zwraca uwagę, że tutejsza rada od zawsze była zdominowana przez mężczyzn, a w jednomandatowych okręgach wyborczych bardzo trudno przebić się nowym twarzom. - Ja miałam swój plan na tę kampanię wyborczą. Odwiedzałam mieszkańców, rozmawiałam z nimi i w ten sposób przekonałam wyborców do swojej osoby – opowiada.

Teresa Ptak podkreśla, że było warto. - Praca radnego daje dużo satysfakcji. Jeśli któraś z pań zastanawia się, czy warto spróbować swoich sił w samorządzie, serdecznie zachęcam. Naprawdę warto! - zachęca radna gminy Godów.

Czy parytet jest nadal potrzebny?

Jak wspomnieliśmy na wstępie, w wyniku październikowych wyborów kobiety zdobyły w naszym regionie 33% mandatów. Niemal tyle, ile wynosi parytet (35%). Czy to oznacza, że parytet jest potrzebny? A może wręcz przeciwnie? - Każda forma wsparcia aktywności kobiet może pozytywnie wpłynąć na ich obecność w polityce. Choć jednocześnie badania pokazują, że mając wybór między kandydatem płci żeńskiej i kandydatem płci męskiej wybieramy mężczyznę. Dlatego myślę, że należy podjąć intensywne działania promujące dobre wzorce, pokazujące kobiety, które doskonale funkcjonują w świecie polityki, a takich przykładów nie brakuje. Zmiana mentalności i walka ze stereotypami płciowymi - to chyba dobra ścieżka, prowadząca do wzrostu odsetka kobiet we władzach nie tylko lokalnych, ale także krajowych – podsumowuje dr Katarzyna Brzoza.

A jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Czy parytety w polityce są potrzebne? Czekamy na Wasze opinie!

Katarzyna Brzoza - doktor, Instytut Nauk Politycznych i Dziennikarstwa, Wydział Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, adiunkt w Zakładzie Komunikacji Społecznej.

Zainteresowania badawcze: kobieta w mass mediach, komunikowanie lokalne, komunikowanie masowe i polityczne. Autorka ponad 30 artykułów naukowych.

 

Oceń publikację: + 1 + 1 - 1 - 5

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuZory.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert tuZory.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera tuZory.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy popierasz strajk nauczycieli?




Oddanych głosów: 90