zamknij

Wiadomości

Lista nowych grzechów? Duchowny dementuje

W internecie krążą informacje o nowej liście grzechów, z których trzeba się spowiadać. Ks. Artur Stopka dementuje: nie ma żadnej nowej listy.

Reklama

Serwisy internetowe jeden po drugim przekazują informacje o poszerzonym przez kościół katolicki katalogu grzechów, z których należy się spowiadać.

Jakie rzekomo nowe grzechy są na liście?

Lista obejmuje: antykoncepcję hormonalną, używanie antykoncepcyjnych wkładek domacicznych, in vitro, branie i handel narkotykami, seks pozamałżeński z osobami tej samej płci, oglądanie filmów pornograficznych, w tym pornografii dziecięcej, pedofilię, seksu ze zwierzętami, seksu z użyciem przedmiotów, takich jak np. wibrator czy dmuchana lalka, sprzedawanie przez internet swojej cnoty, hejtowanie w internecie (obrażanie innych internautów, wyzwiska, oczernianie, dręczenie), przekręty finansowe, oszustwa przez internet, telefon, apostazję, neopogaństwo, zanieczyszczanie środowiska, mobbing, genetyczne eksperymenty, wyścig szczurów, produkcję niezdrowej żywności, nadmierne bogacenie się.

Cisza na mszach

Oczywiście, to wszystko są grzechy, z których katolicy powinni się spowiadać. Jednak wymienione rodzaje grzechów nie zostały zebrane w ostatnim czasie w żaden dokument, instrukcję. Wierni chodzący na msze dowiedzieliby się o tym od swoich duszpasterzy. Tymczasem o poszerzonym katalogu grzechów nie było mowy.

Dementi księdza

Bo nie ma żadnych nowych grzechów. Ks. Artur Stopka, dziennikarz, publicysta i członek Biura Prasowego Archidiecezji Katowickiej, w zamieszczonym na portalu Aleteia artykule „Lista nowych grzechów? Dementujemy” pisze wyraźnie: „Katalog grzechów od wieków jest ten sam. Natomiast w dobie globalizacji, grzechy nabierają często wymiaru społecznego z powodu ich skutków i rezonansu, jaki zyskują za sprawą mediów.”

Odgrzany kotlet

Kapłan tłumaczy dalej, że podawana w mediach informacja o rzekomym nowym katalogu grzechów to „odgrzany” news z marca 2008 roku. I nie chodzi o żaden opublikowany wówczas przez Watykan dokument, a o wywiad, którego włoskiemu wydaniu „L’Osservatore Romano” udzielił ówczesny regens Penitencjarii bp Gianfranco Girotti. „Rozmowa dotyczyła kursu dla spowiedników, który co roku w Wielkim Poście odbywa się w Watykanie. W bieżącym roku taki kurs odbył się już po raz dwudziesty ósmy. Trwał od 14 do 17 marca i jak zwykle wzięło w nim udział ponad sześciuset kapłanów z całego świata.” czytamy w artykule.

Stare grzechy w społecznym wymiarze

W tymże wywiadzie bp Girotti stwierdził m.in., że „grzechy główne minionych lat, czyli pycha, chciwość, nieczystość, zazdrość, łakomstwo, gniew i lenistwo” mają raczej charakter indywidualny. Natomiast w dobie globalizacji, grzechy nabierają często wymiaru społecznego z powodu ich skutków i rezonansu, jaki zyskują za sprawą mediów. „Dlatego grzech stał się dziś o wiele bardziej destrukcyjny i szkodliwy” – podkreślił bp Girotti.

Hierarcha zapytany o te nowe grzechy społeczne wskazał na grzechy wobec praw społeczności i jednostek, szczególnie z dziedziny bioetyki – eksperymenty i manipulacje genetyczne, których skutków nie sposób ani przewidzieć, ani kontrolować.

„Społecznym grzechem nazwał też całą sferę związaną z narkotykami, bo osłabiają one psychikę i inteligencję człowieka oraz odciągają młode pokolenie od Kościoła. [...] wskazał również na niesprawiedliwości oraz nierówności społeczne i ekonomiczne doprowadzające do sytuacji, w której bogaci stają się coraz bogatsi, a biedni jeszcze biedniejsi. Wymienił też aborcję i pedofilię.”

Komentarz watykanisty

Na podstawie tych wyjaśnień w 2008 r. dziennikarz Orazio La Rocca, watykanista z gazety „La Repubblica”, stwierdził, że w ten sposób powstała druga po dziesięciu przykazaniach Bożych lista grzechów śmiertelnych. Zdaniem dziennikarza „Kościół chciał z jednej strony zwrócić uwagę na odpowiedzialność spoczywającą na tych, którzy są u władzy i nadają kształt życiu społecznemu, z drugiej zaś – uzmysłowić i spowiednikom, i wiernym, że Boga można śmiertelnie obrazić nie tylko kradzieżą, bluźnierstwem czy pożądaniem cudzej żony.” To wystarczyło, żeby media zaczęły rozpowszechniać informację o nowej liście siedmiu grzechów głównych, ogłoszonej przez Stolicę Apostolską.

Słowo o hejcie

W artykule na portalu Aleteia czytamy też, że o internetowym hejcie jako grzechu, mówił m.in. w grudniu ubiegłego roku tarnowski biskup pomocniczy Leszek Leszkiewicz w wywiadzie dla jednego z lokalnych czasopism. „Pytany, czy takie zachowanie w sieci jest grzechem, odpowiedział:

„Zacznijmy od tego, że jako katolicy w ogóle powinniśmy poszerzyć nasz rachunek sumienia o grzechy, które możemy popełnić w internecie. Jeśli mówimy o hejcie, to jest to grzech, bo dezawuujemy i obrażamy bliźniego. Także owa anonimowość, przez którą niszczymy kogoś słowem, jest zła moralnie. Przy okazji obrażając innych, degradujemy siebie. Sztuką jest skrytykować kogoś w cztery oczy, a nie ukryć się pod nickiem, by w kogoś rzucić błotem”.

Cały artykuł znajduje się tutaj.

Oceń publikację: + 1 + 4 - 1 - 11

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (2):
  • ~gestskoczka 2017-04-14
    18:32:00

    6 6

    Jako a-religijny od dziesięcioleci niedowiarek, przeczytałem z ciekawością ten artykuł. Nie mając nad sobą żadnych nakazów prócz prawa i własnego sumienia, zastanawiam się nad tą listą grzechów. Rozumiem handel narkotykami który prowadzi do wielu nieszczęść, ale czy kler nie przesadza z takimi atrybutami jak wibrator czy dmuchana lala? Wyszczególniony jest tam też seks pozamałżeński z osobami tej samej płci – fajnie, a co z seksem pozamałżeńskim z osobami płci przeciwnej? Wolno?

    Jest tam też wymieniona apostazja. Skoro jestem apostatą, czyli przestałem wierzyć nakazom kleru, to co to za grzech?, to tak jak w prawie karnym wprowadzić paragraf skazujący na pozbawienie wolności za samobójstwo.

    Mam nadzieję, że większość grzechów – poza czynami zabronionymi przez prawo – nie będzie przekładana na polskie prawodawstwo bo już bardzo wiele – zbyt wiele – kościelnych zakazów zostało wprowadzonych do świeckiego prawa. Jak się czyta listę grzechów wymienianych w jednym zdaniu, między innymi o antykoncepcji hormonalnej, pedofilii i seksie ze zwierzętami, to aż ciarki człowieka przechodzą i znając radosną tfurczość posłów uległych klerowi, można się spodziewać że również w środki antykoncepcyjne będziemy się zaopatrywać w Czechach czy Słowacji.

  • ~mała mi 2017-04-15
    17:51:06

    5 0

    Skoro teraz jesteś apostatą,to wcześniej musiałeś być praktykującym katolikiem.Nie pamiętasz Dziesięciu przykazań Bożych?Dziewiąte mówi - nie pożądaj żony bliźniego swego.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuZory.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.