zamknij

Wiadomości

Małżeństwo z Żor prowadzi firmę sprzątającą miejsca zbrodni

2011-10-27, Autor: mk
W Żorach jest firma zajmująca się sprzątaniem i dezynfekcją mieszkań, w których ktoś zmarł, popełnił samobójstwo lub został zamordowany. – Na Zachodzie taka działalność jest czymś normalnym. O ile jest się na siłach tego typu zadanie wykonać – twierdzi Dariusz Paliwoda, który prowadzi firmę razem z żoną.

- Prowadzimy działalność polegającą na sprzątaniu i dezynfekcji pomieszczeń, domów, mieszkań w których znaleziono zwłoki po czasie w stanie rozkładu oraz usuwania śladów powstałych przy zdarzeniach takich jak samobójstwo, zabójstwo– mówi Dariusz Paliwoda. Myją i dezynfekują także podwozia i nadwozia pojazdów – samochodów, pociągów czy tramwajów z pozostałości tkanek i krwi po kolizji.

Okazuje się, że zwykłe sprzątanie w takich wypadkach nie wystarcza. Konieczna jest specjalistyczna wiedza i odpowiednie środki. Jakie? Tego Dariusz Paliwoda nie chce zdradzać, ale, jak zapewnia, w tej dziedzinie posiada dużą wiedzę i doświadczenie. Dopiero po wykonaniu przez firmę dezynfekcji, pomieszczenie znowu jest bezpieczne i wolne od uciążliwego fetoru i patogenów.

Reklama

 

Firma działa od 2003 roku, zleceń z roku na rok jest coraz więcej, bo i zwiększa się świadomość społeczna. – Jeśli ktoś umiera w domu i jest szybko zabierany przez zakład pogrzebowy wtedy niczego nie trzeba dezynfekować, w przeciwnym wypadku konieczne jest użycie specjalistycznych środków. Niekomfortowe i zagrażające życiu mieszkańców jest udostępnianie takich pomieszczeń bez usunięcia śladów – mówi Dariusz Paliwoda. Trzeba zatem zniszczyć wszystko co miało kontakt z krwią i płynami pochodzącymi z rozkładu tkanek.

 

Jak mówi, pomysł na firmę zrodził się z zainteresowania kryminalistyką, medycyną sądową i pracą techników śledczych. – Nieraz zastanawiałem się co popycha ludzi do samobójstwa czy zabójstwa, co dzieje się z ciałem po śmierci i tak od zainteresowań był już krok do założenia firmy.

 

Małżeństwo podkreśla, że pracuje z poszanowaniem pamięci o osobie zmarłej. – Mamy świadomość, że miejsca, które sprzątamy naznaczone są bólem i cierpieniem osoby zmarłej. Nie wyobrażamy sobie, żeby śmiać się czy żartować przy takiej pracy – mówią. Z drugiej strony na tego typu pracę trzeba być przygotowanym psychicznie. – Tego co widzieliśmy do tej pory nie da się opisać. Jesteśmy wzywani do różnych przypadków, nie tylko śmierci z przyczyn naturalnych – podkreślają.

Oceń publikację: + 1 + 3 - 1 - 1

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuZory.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert tuZory.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera tuZory.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy wysokie krawężniki w Żorach utrudniają poruszanie się na rowerze?




Oddanych głosów: 238