zamknij

Sport i rekreacja

Nowy trener KS-u wie jak wygrywać

2013-11-07, Autor: mkor, źródło:
O 19-latku, który ma przed sobą przyszłość, świetnym meczu w Boguszowicach, Pawle Gliszczyńskim w roli pomocnika i pomyśle na osiąganie dobrych wyników. W rozmowie z nami trener KS-u Żory, Piotr Zmarzły.

Reklama

Wygrywacie w Boguszowicach aż 3-0 (relacja dostępna tutaj). Różnica klas jest widoczna. Rywal tak słaby, czy wy tacy dobrzy?Ciężko mi mówić przez pryzmat tego, czy my tacy dobrzy, czy Boguszowice takie słabe. Natomiast powoli nabiera to wszystko dobrego kształtu w aspektach czysto piłkarskich. Czym dłużej ta praca będzie trwała, sądzę, że to pójdzie do przodu. W ostatnim meczu z Rojem gra była szarpana (KS Żory wygrał 3-1 przyp. red.), natomiast z Boguszowicami pierwsza połówka była zdecydowanie pod nasze dyktando. Nie znaczy to, że w drugiej odsłonie Boguszowice były lepsze. Uważam, że też przeważaliśmy, ale już w mniejszym stopniu.

 

Etatowy boczny obrońca - Paweł Gliszczyński zagrał na środku pomocy. To Pana pomysł?

 

On zawsze był w bloku defensywnym ustawiany, gdzieś z boku do robienia metrów uwzględniany. Powiem szczerze, że przez pryzmat naszej kadry to jest jeden z bardziej doświadczonych zawodników, który jako defensywny potrafi zbudować coś do przodu, a jednocześnie w destrukcji sprawuje się bardzo dobrze.  Czy to jest mój pomysł czy kogoś innego, trudno mi powiedzieć. To moja decyzja i tyle.

W następnych meczach też będzie tam ustawiany?

 

Dzisiaj ciężko powiedzieć, jak to będzie wyglądało w kolejnych spotkaniach. 

Niespełna 19-letni Jacek Kontny także biegał w środku boiska. Zagrał świetne spotkanie.

 

Tak, Jacek wykonał świetną robotę w destrukcji i myślę, że jeśli poprawi jeszcze takie detale jak rozpoczynanie akcji, czy przesuwanie w defensywie, to myślę, że będzie z niego pożytek nie tylko w A-klasie. Ma chłopak chęci, słucha – jest dobrze ukształtowany charakterologicznie.

 

Zauważyłem, że kładzie Pan nacisk na to, żeby zawodnicy szanowali piłkę i nie wybijali jej na oślep.

 

W mojej ocenie jest tak, że kiedy rwie się grę, kopie się, to ciężko mieć nadzieję, że zbudujemy jakiś wynik w przyszłości. Coś może wygramy przypadkiem, coś się nam uda, lub nie. Natomiast jestem przekonany, że jeśli grę będziemy układać już od tyłu, to powinno to mieć pozytywne przełożenie na wynik.

 

Oceń publikację: + 1 + 3 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuZory.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.