zamknij

Wiadomości

Obostrzeń już nie ma, podobnie jak pociągów do Bohumina. Żądają przywrócenia połączeń

2022-04-06, Autor: Bartłomiej Furmanowicz

Dlaczego pociągi Kolei Śląskich nie dojeżdżają do czeskiego Bohumina? Takie pytanie zadają sobie pasażerowie z naszego regionu chcący podróżować po kraju naszych sąsiadów. Wiadomo, że od 2021 roku pociągi śląskiego przewoźnika przestały docierać do Czech. Stowarzyszenie Kolej na Knurów żąda przywrócenia połączeń.

Reklama

Połączenia kolejowe do Bohumina nie oblegały może tłumy, ale były ciekawym uzupełnieniem rozkładu jazdy Kolei Śląskich. Pasażerowie z naszego regionu korzystali z tej relacji, by odwiedzić na przykład tę przygraniczną miejscowość lub też rozpocząć dalszą podróż w głąb kraju. O ile na początku 2020 roku (ogłoszenie pandemii koronawirusa) decyzja przewoźnika o zawieszeniu połączeń była jeszcze sensowna, o tyle przedłużająca się przerwa – już nie.

Wiadomo, że z początkiem lipca 2020 roku  przywróciły pociągi do Bohumina. Ten stan nie trwał jednak długo, bo ogłoszono drugą falę koronawirusa, a połączenia znów zostały przerwane. Ta sytuacja trwa aż do dzisiaj – mimo tego, że zniesiono obostrzenia i wiadomo, jak radzić sobie z wirusem.

Pociągi Kolei Śląskich nie dotrą do Bohumina do końca roku?

Tematu zablokowanych połączeń do Bohumina podjęło się ostatnio Stowarzyszenie Kolej na Knurów. Zażądało wprost przywrócenia połączeń transgranicznych.

Po wczorajszej publikacji z informacją o przedłużeniu zawieszenia połączeń transgranicznych przez Koleje Śląskie postanowiliśmy ruszyć z tematem. Otrzymaliśmy mnóstwo wiadomości i komentarzy, z których jasno wynika, że opinia publiczna nie zgadza się z decyzją, jaką podjął zarząd Kolei Śląskich w sprawie połączeń transgranicznych z Chałupek do Bohumina i z Cieszyna do Czeskiego Cieszyna. Zwróciliśmy się do Urzędu Marszałkowskiego woj. Śląskiego, a także do Kolei Śląskich w sprawie wyjaśnienia powodów, przez które przedłuża się zawieszenia połączeń transgranicznych – mówi Robert Kufieta przedstawiciel stowarzyszenia Kolej na Knurów.

Jak dodaje, informacja przesłana stowarzyszeniu przez Koleje Śląskie sugeruje, że przyczyną nie jest pandemia Covid-19.

Chcielibyśmy zwrócić uwagę na fakt, że pociągi innej spółki: Koleje Dolnośląskie już od roku cały czas kursują w relacjach transgranicznych. Dodatkowo na  chwilę zostały zniesione praktycznie wszystkie obostrzenia związane z Covid-19 – słyszymy.

Robert Kufieta zawraca też uwagę na zbliżający się sezon wakacyjny, w którym takie połączenia są bardzo potrzebne.

Ponadto obecna sytuacja związana z migracją uchodźców z Ukrainy zwiększa zapotrzebowanie na połączenia transgraniczne, taka sytuacja znacząco utrudnia im przemieszczanie się w relacjach transgranicznych. Społeczność lokalna również jest odcięta od połączeń transgranicznych – zaznacza nasz rozmówca.

Stowarzyszenie otrzymało sporo wiadomości od mieszkańców regionu. Nie są one pochlebne dla .

Opinia publiczna jest oburzona sposobem, w jaki spółka traktuje podróżnych, niestety ma to znaczący wpływ na całokształt odbioru działalności Kolei Śląskich. Takie działania niestety, ale zniechęcają do wyboru kolei jako środka transportu i ma to wpływ na przychody firmy. Przed pandemią połączenia cieszyły się dużą sympatią pasażerów oraz zwiększały przychody z biletów wewnątrz województwa – dodaje Robert Kufieta.

Co na to Koleje Śląskie? Od kilku dni czekamy na odpowiedź. W biurze prasowym przewoźnika dowiedzieliśmy się tylko tyle, że „zarząd przygotowuje informację” dla naszej redakcji.

Dodajmy na koniec, że aktualnie dojdziemy koleją do Bohumina, ale tylko pociągami InterCity.

Brakuje Wam połączeń kolejowych do tej czeskiej, przygranicznej miejscowości?

Oceń publikację: + 1 + 2 - 1 - 0

Materiał oryginalny: https://www.rybnik.com.pl/wiadomosci,obostrzen-juz-nie-ma-podobnie-jak-pociagow-do-bohumina-zadaja-przywrocenia-polaczen,wia5-3266-51874.html

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuZory.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.