zamknij

Wiadomości

Podsumowujemy 2020 rok. Odpowiada: Agnieszka Kraińska - nauczycielka

2020-12-29, Autor: mk

Wielu osobom mijający rok trudno zaliczyć do udanych. Chcieliby szybko o nim zapomnieć. Inni z tego trudnego i dziwnego 2020 wyciągnęli cenne doświadczenia. A jak podsumowuje go Agnieszka Kraińska - nauczycielka w ZSO im. Karola Miarki w Żorach? Zapytaliśmy ją o to w noworocznej ankiecie, w ramach naszego krótkiego cyklu.

Reklama

1. Co pozytywnego spotkało Panią w 2020 roku pomimo pandemii koronawirusa?

Agnieszka Kraińska: W sumie, mogę powiedzieć, że wiele. To doświadczenie pozwoliło mi zobaczyć jak radzę sobie w trudnej sytuacji. I mam wrażenie, że kreatywnie udało mi się szukać rozwiązań na te wszystkie utrudnienia jakie mnie spotkały. Nawet nie wiedziałam, że mam takie pokłady optymizmu, choć i te czasami się wyczerpywały. Pierwszy lockdown poza przestawieniem się na inny styl pracy, zaangażowałam się w Żorski Patrol Obywatelski, głównie szyjąc maseczki dla mieszkańców miasta. Poznałam podstawy gaelickiego - języka Szkotów, co sprawiło mi ogromną radość. Przeczytałam wiele książek, poznałam wielu ludzi, wspaniałych, zaangażowanych. Nauczyłam się nie marnować czasu na oglądanie telewizji. Staram się tę przestrzeń online wykorzystywać maksymalnie, uczestniczę w warsztatach, szkoleniach, wykładach, które prowadzą świetni ludzie, to daje mi możliwość poszerzania wiedzy i kompetencji, co po wylogowaniu się nie jest teraz możliwe. Więc korzystam i nie narzekam. Teraz z młodzieżą realizuję projekty Zwolnieni z Teorii, Miarka w Eterze, Tydzień Konstytucyjny i wreszcie ruszyło Radio Żory w nowym studiu w Miejskiej Bibliotece Publicznej, zostałam wyróżniona w konkursie im.I. Sendlerowej “ Za naprawianie świata”.

2. Które z decyzji rządu dotyczących ograniczeń sanitarnych uważa Pani za najbardziej trafione, a które za najbardziej chybione?

Z reguły władze państwowe powinny podejmować decyzje odpowiedzialne, do których jako pierwsze powinny się stosować - dawać przykład, inaczej te decyzje mogą wywoływać chaos w przestrzeni czy coś jest rozsądne czy nie, czy już obowiązuje czy nie. W takiej sytuacji społeczeństwo mówi: sprawdzam, a jeżeli coś nie jest spójne zaczyna szukać co jest nie tak. I tak okazało się, że rozporządzenie jest w hierarchii aktów prawa niżej postawione niż ustawa, a to właśnie ustawa może zmieniać porządek prawny. Przypadkowo obudziła się więc w społeczeństwie świadomość prawna. Jestem odpowiedzialna, dlatego dobro czy zdrowie innych jest dla mnie ważne, więc staram się stosować do większości decyzji ponieważ rozumiem jak ważna jest dbałość o bliskich, znajomych czy ogólnie ludzi. To ja chcę chronić innych przed sobą. Wystarczy, że każdy tak pomyśli i zmienia się optyka widzenia z egocentrycznego na altruistyczne.

3. Czy Pani zdaniem któreś ze zmian w sposobie życia Polaków pozostaną z nami na dłużej, nawet gdy pandemia koronawirusa się skończy?

Nie chcę się wypowiadać za Polaków, mogę to zrobić jedynie za siebie. Mam nadzieję, że pozostanie pamięć sposobu zarządzania w sytuacji kryzysowej jaką jest pandemia. Mam nadzieję, że społeczeństwo będzie bardziej świadome swych praw i wolności, że je mamy i możemy z nich korzystać. Mimo wyczuwalnej przeze mnie tęsknoty do ludzi, tej jaka była sprzed pandemii to myślę, że już nie będzie tak samo, więcej wahania będzie w tych relacjach, obaw. O wiele więcej procedur nas czeka.

4. Jaki jest był Pani ulubiony sposób na spędzania czasu w domu podczas lockdownu? Czy może Pani polecić szczególnie przeczytaną książkę, obejrzany film lub serial?

Jak już wspomniałam, dużo czytam. Lockdown pozwolił na trochę więcej. Książek mogłabym wiele polecić, wspomnę o kilku: Turbopatriotyzm - Marcina Napiórkowskiego, Dobra zmiana - Michała Rusinka i Katarzyny Kłosińskiej, twórczość Szczepana Twardocha i nieco mniej wymagające serie Wikingowie - Bernarda Cornwella i Obca - Diany Gabaldon. Seriale: The Crown, The Lost Kingdom, Gambit Królowej, Wikingowie czy Outlander.

5. Jak spędziła Pani w tym roku wakacje?

Wakacje spędziłam w domu, ale we wrześniu miałam taki mini urlop w Walii nad zatoką Cardigan, był to świetny czas. A możliwość przebywania w przestrzeni również pandemicznej pozwoliła mi na wyciągnięcie wniosków dotyczących odpowiedzialności społecznej mieszkańców wysp. Obserwowałam jak tam odbierane są obostrzenia. Ludzie są zdecydowanie bardziej odpowiedzialni, przyjaźnie nastawieni do siebie, nikt nie szuka w drugim człowieku wroga, wyczuwa się wsparcie i tolerancję. Nikt nie neguje w przestrzeni publicznej ograniczeń.

6. Której z imprez sportowych bądź kulturalnych zabrakło Pani najbardziej w 2020 roku?

Wielu. Odniosę się do Żor, na pewno tych , które organizowałam w ramach Stowarzyszenia Na Marginesie, czyli Dni Kultury Żydowskiej w Żorach - Przywrócić Pamięci czy Miejski Turniej Debat Oksfordzkich. Ale również Przystanku Żory, festiwalu SARI i tych wpisanych w miejski kalendarz imprez.

7. Czy Pani zdaniem w 2021 rok pożegnamy się na dobre z koronawirusem?

Myślę, że tylko po części. Jeżeli czyta się opracowania naukowców, to ten nasz świat będzie inny, dokonuje się zmiana. Będziemy musieli być ostrożniejsi, trzeba będzie wypracować nowe procedury zachowania w przestrzeni publicznej, może stworzyć nowe schematy działania. Póki co jest oczekiwanie, że wszystko wróci sprzed czasu pandemii, niektórzy wątpią w to że pandemia istnienie nazywając ją plandemią. Ja skupiam się w tym względzie na nauce a ta jest najbardziej racjonalna.

8. Czy zamierza Pani zaszczepić się na koronawirusa?

Tak.

9. Jaka będzie pierwsza rzecz, którą Pani zrobi, gdy zostaną zniesione wszystkie ograniczenia sanitarne związane z COVID-19?

Pójdę na koncert, posłuchać dobrej muzyki na żywo, wcześniej nie doceniałam tych emocji i jak można za nimi tęsknić.

Oceń publikację: + 1 + 33 - 1 - 36

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuZory.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.