zamknij

Kultura i rozrywka

Ponad 300 osób wzięło udział w żorskiej Nocy Muzeów

Tegoroczna Noc Muzeów odbyła się w sobotę, 20 maja. Muzeum Miejskie w Żorach przygotowało szereg atrakcji zarówno dla dzieci, jak i dorosłych.

Reklama

Tradycyjnie, w żorskim muzeum noc zaczęła się po południu tak, by z atrakcji skorzystać mogli też najmłodsi. O godz. 16.30 wystartowały warsztaty, w trakcie których dzieci dowiedziały się, jak powstawały stare księgi. Następnie przeszły do części praktycznej i same wykonały księgę. W skryptorium Katarzyna Podyma przekazała tajniki dawnej kaligrafii, Danuta KolarskaUrszula Niechoj pokazały, jak wykonać swój własny ex libris, czyli znak właściciela księgi. Tatiana HojczykZofia Kasperczyk zaprezentowały uczestnikom, jak wyglądała praca dawnego drukarza, Anna Flaga, Luiza FlagaMariola Grzegorczyk uczyły ilustrować, a Justyna Kłoczkowska wraz z Szymonem Wójcickim czuwali nad tym, żeby każda powstająca księga miała odpowiednie okładki. By wszystkie wykonane elementy stały się księgą, potrzebny był warsztat introligatora, w którym Leokadia Buchman wraz z Jadwigą Tabor pomagały połączyć wszystko w jedną całość. W nagrodę za ciężką pracę dla małych (i nie tylko) uczestników przygotowano specjalny tort w kształcie książki. Po tej zabawie zainteresowani mogli jeszcze spróbować swoich sił na specjalnych zajęciach z kaligrafii.

O godzinie 20.00 rozpoczęła się kolejna cześć muzealnych atrakcji. Tomasz GóreckiJacek Struczyk pokazali najstarszy zabytek związany z historią Żor, jaki jest w posiadaniu Muzeum Miejskiego. Płyta nagrobna z początku XVII wieku pozwoliła na zaprezentowanie publiczności, w jaki sposób muzealnicy pracują przy zabytku zanim pokażą go na wystawie. Dla widzów było to równie ciekawe, jak sama historia płyty, która zanim trafiła do muzeum, w różnych okolicznościach zetknęła się zarówno z dyrektorem muzeum Lucjanem Buchalikiem w czasach, gdy był uczniem liceum, jak i Józefem ChmielemGrzegorzem Utratą - dziś członkami Rady Muzeum, którzy z głębi sali uzupełniali swymi wspomnieniami opowieść muzealników.

Ponieważ w tym roku Żory obchodzą rocznicę 500-lecia Reformacji, o godzinie 21.00 odbył się okolicznościowy wykład dr Jan Kucharczyka pt. „Powrót do Biblii jako hasło Reformacji”. Zaś po nim miało miejsce specjalne zwiedzanie muzealnej wystawy czasowej „Na początku było Słowo. Historia Biblii”, po której oprowadzali, zaproszeni z tej okazji, Dariusz CzyszczońPiotr Rzyczniok - twórcy wystawy, członkowie Fundacji Aeropag.

Na godzinę przed północą dyrektor Lucjan Buchalik wraz z Anitą Czerner-Lebedew zaprosił wszystkich zainteresowanych na wystawę „Polskie poznawanie świata”. Tym razem jednak nie po to, by oprowadzić po całości ekspozycji, lecz by opowiedzieć historię sześciu najciekawszych eksponatów. By widok innych obiektów nie rozpraszał zwiedzających, muzealnicy oprowadzali przy zgaszonych lampach, a jedynym źródłem światła były latarki.

Wreszcie, o północy nadszedł czas na „muzealną godzinę duchów”. Pod tym hasłem kryło się pierwsze zorganizowane zwiedzanie drugiej wystawy stałej w żorskim muzeum, której oficjalne otwarcie nastąpi w drugiej połowie roku. Po „Naszej tożsamości” oprowadzali Jacek Struczyk i Tomasz Górecki, którzy opowiadali o jej poszczególnych częściach oraz zdradzili tajniki jej powstawania.

W trakcie Nocy Muzeów na zmęczonych czekała kawa przygotowana przez kawiarenkę „U Janeczki”. W międzyczasie można było również obejrzeć wystawę pt. „Polskie poznawanie świata”, która niedawno otrzymała najwyższą muzealną nagrodę przyznawaną przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego - statuetkę „Sybilli”.

>> Czytaj także: Wielki sukces Muzeum Miejskiego w Żorach! Placówka otrzymała wyjątkową nagrodę <<

W nocnym wydarzeniu wzięło udział ponad 300 osób.

Zobacz galerię

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuZory.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.