zamknij

Biznes

Pracownice i żony górników z Krupińskiego apelują o pomoc do premier Szydło

Wczoraj (7.03) pracownice KWK Krupiński oraz żony zatrudnionych tam górników złożyły w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w Warszawie petycję zaadresowaną do premier Beaty Szydło. Kobiety zaapelowały do szefowej rządu o pomoc w ratowaniu kopalni, która do 1 kwietnia ma zostać przeniesiona Spółki Restrukturyzacji Kopalń, gdzie czeka ją likwidacja. 

Grupa ok. 50 kobiet przywiozła do Warszawy transparenty: „Kto to powiedział? To co wy pozamykacie, my otworzymy, nie będzie zamykania polskich kopalń” „Nie oddamy kopalni ze złożami obcemu kapitałowi”, „Żądamy rozliczenia aferzystów rządzących naszą spółką”. Niestety, kobietom nie udało się spotkać z premier Beatą Szydło. Petycję odebrał od nich zastępca dyrektora departamentu spraw obywatelskich w KPRM Kacper Halski.  – Liczyłyśmy, że uda nam się porozmawiać z panią premier. Tak się jednak nie stało, a nasza petycja została odebrana przed budynkiem. Cały czas jednak wierzymy, że pani premier zainteresuje się naszą sprawą i pomoże ratować naszą kopalnie, która ma złoża węgla i może funkcjonować oraz przynosić zyski jeszcze przez wiele lat – mówi Gabriela Florczak, która od 33 lat pracuje na KWK Krupiński.

Reklama

Jak podkreśla, likwidacja kopalni Krupiński to problem nie tylko pracowników tego zakładu. – Cały czas mówi się, że pracownicy Krupińskiego dostaną pracę w innych kopalniach JSW. To prawda, ale co się stanie z pracownikami firm współpracujących z naszą kopalnią? Co będzie z Suszcem i okolicznymi miejscowościami. Krupiński to największy pracodawca w okolicy – zaznaczyła G. Florczak.

Uczestniczki akcji przed KPRM zwracały uwagę, że przed wyborami przedstawiciele PiS zapewniali, że żadna kopalnia dysponująca złożami węgla nie zostanie zlikwidowana. Wskazywały, że Krupiński jest jedną z najmłodszych i najnowocześniejszych kopalni węgla kamiennego w Polsce.

Przypomnijmy, że zgodnie z harmonogramem wyznaczonym przez zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej proces przenoszenia majątku kopalni Krupiński do Spółki Restrukturyzacji Kopalń ma się zakończyć 31 marca 2017 roku. Decyzję o przeniesieniu kopalni do SRK podjęło Walne Zgromadzenie Jastrzębskiej Spółki Węglowej 1 grudnia 2016 roku. W ocenie zarządu spółki kopalnia jest trwale nierentowna.

Likwidacji KWK Krupiński sprzeciwiają się m.in. związki zawodowe oraz samorządowcy z Suszca i okolicznych miejscowości. Jak wskazują związkowcy, analizy przemawiające za zasadnością wygaszenia wydobycia w kopalni Krupiński zostały sporządzone w oparciu o średnie ceny węgla znacznie niższe od obowiązujących obecnie na rynku. Z kolei ujemny wynik finansowy kopalni to efekt przede wszystkim opiewających na niespełna 400 mln zł inwestycji w przygotowanie do eksploatacji nowych wyrobisk. Jak podkreślają związkowcy likwidacja kopalni jest równoznaczna ze zmarnowaniem tych środków oraz bezpowrotną utratą przygotowanych do wydobycia pokładów węgla.

W ocenie strony społecznej dzięki wdrożeniu przygotowanej przez dyrekcję Krupińskiego nowej koncepcji funkcjonowania tej kopalni, która zakłada przestawienie wydobycia z węgla energetycznego na koksowy, zakład może osiągnąć dodatni wynik finansowy już w 2020 roku. Z kolei złoża w obszarze objętym koncesją dla  KWK Krupiński oraz sąsiadujące z tym obszarem dają kopalni perspektywę dalszego, opłacalnego funkcjonowania przez 50-60 lat.

Proces przekazania kopalni Krupiński do Spółki Restrukturyzacji Kopalń wkroczył w decydujący etap i przebiega bez większych problemów. Jak zapewnia JSW, przez ostatnie 10 lat kopalnia Krupiński przyniosła ponad miliard złotych straty. Analizowano wiele scenariuszy dla tej kopalni. Żadna z ośmiu niezależnych analiz przeprowadzonych przez spółkę, nie daje szans KWK Krupiński na stabilne rentowne wydobycie nawet przy bardzo wysokich cenach węgla. Utrzymanie Krupińskiego w strukturach spółki do 2021 roku kosztowałoby JSW – według różnych wariantów od 300 milionów do ponad 520 milionów złotych.

Oceń publikację: + 1 + 3 - 1 - 10

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (2):
  • ~jasnypieron 2017-03-08 13:59:07

    hmmm "związkowcy"....po co targaliście te kobiety i swoje tyłki do Warszawy skoro wiadomo, że we zawsze we wtorki obraduje rząd??? Czyżby dla poprawy swoich statystyk i zachowania stanowisk?

    24 0
  • ~gestskoczka 2017-03-08 14:47:32

    JSW nie zależy na „Krupińskim” bo załatwiła dla „Pniówka” pole „Pawłowice 1” zalegające od Żor, przez Suszec do Pszczyny. To jest tren suszckiej partii „A”, „B”, „C”. Na południe od szybów głównych KWK „Suszec”. W Suszcu kopalni nie będzie a chałupy będą się walić lub przechylać, te ankrowane.

    Już w latach 90. ubiegłego wieku przyszła decyzja (z Jastrzębia) by kopalnia koncentrowała się na partii „N”, na północ od szybów głównych. Zlikwidowano też szyb IV wentylacyjny, oraz nowo-budowaną kopalnię „Warszowice” w Żorach-Baranowicach.

    17 4

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuZory.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert tuZory.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera tuZory.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy ceny biletów na Festiwal SARI są za wysokie?





Oddanych głosów: 549