zamknij

Biznes

Prezes Nifco do żorzan: oskarżenia są nieprawdziwe

2019-10-16, Autor: JP/mat.pras.

W oświadczeniu przesłanym przez Nifco Korea Poland firma zapewnia, że dba o środowisko zgodnie z najwyższymi standardami, a oskarżenia głoszone podczas protestu są nieprawdziwe i stanowią naruszenie dóbr osobistych przedsiębiorcy.

Głównym przedmiotem działalności Nifco jest produkcja części do samochodów. Aktualnie zakład zatrudnia 814 pracowników. Zakłady leżą niedaleko ul. Rybnickiej, przy wjeździe na autostradę. Okoliczni mieszkańcy już od kilku lat skarżą się bóle głowy, nudności, choroby dróg oddechowych, łzawienie i inne objawy, za które obwiniają toksyczne związki organiczne emitowane przez zakład.

Reklama

Mieszkańcy Żor nie ufają zapewnieniom zarządu spółki o instalowaniu odpowiednich filtrów i dokładaniu wszelkich starań do zmniejszenia emisji szkodliwych substancji. Powołują się zarówno na własne odczucia, jak i na opinię biegłego sądowego z zakresu toksykologii.

Z tego powodu 7 października doszło do akcji protestacyjnej, podczas której żądali od prezydenta miasta Waldemara Sochy, by skutecznie zadziałał na rzecz ochrony zdrowia mieszkańców przed szkodliwym działaniem toksycznych lotnych związków organicznych.

Nifco Korea Poland w odpowiedzi zapewnia, że „że działalność gospodarczą prowadzi na podstawie oraz w granicach prawa i posiada wszelkie niezbędne w tym zakresie pozwolenia oraz decyzje o charakterze administracyjnym” oraz że „posiada rozbudowany system pomiarów LZO”.

Spółka od 2017 r. stosuje wydajniejsze filtry o najwyższej jakości mające na celu zapobiegać/ograniczać emitowanie substancji do atmosfery. Wbrew twierdzeniom prezentowanym przez uczestników protestu filtry używane przez spółkę są regularnie kontrolowane oraz wymieniane. Twierdzenie, że przedsiębiorca nie wymienia wspomnianych wyżej części eksploatacyjnych jest całkowicie nieprawdziwe i stanowi naruszenie dóbr osobistych przedsiębiorcy. Spółka dysponuje stosowną dokumentację potwierdzającą regularną wymianę filtrów

- czytamy w komunikacie.

Spółka informuje też, że „jest w trakcie wdrażania instalacji systemu CRTO, mającego na celu dopalanie związków mogących powstawać w wyniku działalności lakierniczej”.

Według zapewnień w ciągu ostatnich 5 lat działalności firma Nifco przeznaczyła na inwestycje związane z ochroną środowiska kwotę ponad 5,3 mln zł, a czego sam koszt wymiany filtrów używane w latach 2017-2019 wyniósł ponad 2,5 mln zł.

Przedsiębiorca zaznacza też, że „działalność, w tym zwłaszcza wpływ na środowisko naturalne, podlega regularnej kontroli instytucji do tego powołanych”.

Zaznaczyć trzeba, że na terenie zakładu mają miejsce częste wizyty przedstawicieli Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Ostatni wizyta inspektorów WIOŚ odbyła się we wrześniu 2019 r., podczas której nie stwierdzono żadnych nieprawidłowości po stronie spółki. Protokół z przedmiotowej kontroli został również przekazany do urzędników miejskich.

- czytamy.

W odpowiedzi na protest mieszkańców „spółka żałuje, że nie została poinformowana o takiej inicjatywie”, a „informację o wydarzeniu uzyskała jedynie z doniesień medialnych”.

Być może taka wiedza merytoryczna przedstawiona przez przedstawicieli przedsiębiorcy oraz specjalistów z zakresu ochrony środowiska pozwoliłaby na dyskusję na argumenty oraz konkretne dane finansowe i techniczne

- komentuje prezes Nifco Do Gyun Kim.

Spółka dementuje też twierdzenia prezentowane podczas protestu, jakoby została zobowiązana do zapłaty kilkusettysięcznej kary finansowej z tytułu naruszenia przepisów prawa przez WIOŚ.

Taka sytuacja nie miała miejsca i stanowi nierzetelną informację

- zapewnia zarząd.

Oceń publikację: + 1 + 25 - 1 - 12

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (5):
  • ~gestskoczka 2019-10-16 21:13:20

    Byłem na proteście przed UM. Słyszałem jak się ludzie skarżą. Rozmawiałem ze znajomym który tam mieszka. Czytam teraz wypowiedź prezesa Nifco że „posiadają rozbudowany system pomiarów LZO”. Taki rozbudowany – mobilny – system pomiarów LZO powinien mieć również Urząd Miasta, potrzebny nie tylko na Wygodzie ale i w innych miejscach, na przykład w Baranowicach.

    14 3
  • ~Silv 2019-10-16 21:27:30

    Takie pytanie do prezesa i tu Żor o weryfikację wypowiedzi waszej:
    Stosujemy filtry od 2007...
    ?
    Spółka powstała w grudniu2010...
    Budowa zakończona w 2012....


    To jak je stosowaloscie w 2007????

    18 5
  • ~Silv 2019-10-16 21:42:31

    Drugie pytanie:
    W 2014 pożar- spłonęła lakiernia z instalacjami...i nadal ich używacie,...to był pożar czy nie???

    14 3
  • ~agel 2019-10-24 13:15:04

    muszę sie zgodzic z @gestskoczka.. Potrzebny jest stały monitoring LZO mobilny... Autoryzowany sprawdzony. A jeszcze lepiej zeby wyniki były publikowane online...
    Liczą się konkrety a nie jakieś straszenie prawnikami.

    2 1
  • ~Wiolka Koczwara-Jodłowska 2019-10-30 13:18:58

    - Dramatyczna sytuacja w małych i średnich miejscowościach wynika ze spalania węgla i drewna w „kopciuchach”, które są podstawowym źródłem ciepła w ponad czterech milionach polskich domów. To właśnie emisja z ogrzewania gospodarstw domowych odpowiada za około połowę emitowanych w Polsce pyłów PM10 i aż 84% rakotwórczego benzo[a]pirenu. Dlatego też wdrożenie sprawnego programu dopłat do wymiany „kopciuchów” powinno stanowić podstawowe antysmogowe działanie rządu. Niestety, Program Czyste Powietrze, który oferuje tego typu dopłaty, nie działa jak należy. Od uruchomienia programu we wrześniu 2018 roku podpisano jedynie 35 000 umów na wymianę kotłów, realizując około 1% celu. Rząd musi również pilnie uruchomić wsparcie do wymiany kopciuchów w domach wielorodzinnych – obecnie mieszkańcy kamienic nie mogą skorzystać z dotacji na wymianę ogrzewania, a w wielu miejscowościach z czołówki rankingu znaczna ilość „kopciuchów” znajduje się właśnie w domach wielorodzinnych
    - czytamy w raporcie Polskiego Alarmu Smogowego.
    Natomiast Andrzej Guła, lider PAS podkreśla, że jakość powietrza w naszym kraju jest wciąż dramatyczna.
    - Niestety, taka sytuacja jest powszechna nie tylko w dziesiątkach polskich miast i miasteczek, w których mierzona jest jakość powietrza, ale również w tysiącach tych, gdzie nie ma stacji pomiarowej. Nasz ranking nie służy temu, by piętnować „rekordzistów”, ponieważ jesteśmy przekonani, że podobnych miejscowości jest w Polsce tysiące, z tą tylko różnicą, że nikt nie mierzy tam jakości powietrza

    0 1

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuZory.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.