zamknij

Wiadomości

WIOŚ o wynikach badań po pożarze: normy nie zostały przekroczone

2019-03-26, Autor: maj

Kilka miesięcy po pożarze składowiska przy ul. Kleszczowskiej Urząd Miasta Żory publikuje wyniki badań powietrza i wody wykonane w trakcie i po pożarze. Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Katowicach podtrzymuje, że podczas pamiętnego pożaru nie doszło do skażenia środowiska.

Przypomnijmy, 28 listopada w Żorach zaczęło płonąć składowisko opon i odpadów przy ul. Kleszczowskiej 36. Pożar, który swoim zasięgiem objął powierzchnię około 15000 m2, został ugaszony 7. grudnia po sześciu dniach akcji gaśniczej i kolejnych trzech dniach dozorowania oraz dogaszania pogorzeliska. W akcji brało udział ponad 100 strażaków.

Reklama

Kilka dni temu, czyli niespełna 4 miesiące po pożarze, Urząd Miasta Żory opublikował wyniki badań powietrza i wody w ciekach wodnych przeprowadzonych przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Katowicach w trakcie i po pożarze. Podobnie jak na początku grudnia, inspektorzy WIOŚ podtrzymują, że kilkudniowy pożar nie spowodował skażenia środowiska, a normy nie czystości wody i powietrza nie zostały przekroczone.

- Wyniki badań powietrza w trakcie trwania pożaru wykazały stężenia lotnych związków organicznych (LZO) na nieznacznym poziomie. Stężenia amoniaku, chloru, dwutlenku siarki i cyjanków pozostawały na poziomie poniżej poziomu oznaczalności - mówi Zastępca Śląskiego Inspektora Ochrony Środowiska, Andrzej Hołecki.

Bezpośrednio po zakończeniu akcji ratowniczo-gaśniczej wykonano także badania wody odpływające z terenu pogorzeliska oraz wody w rzece Rudzie.

- Wyniki badań wód charakteryzowały się wysokimi wskaźnikami ChZT, chlorków, Ogólnego Węgla Organicznego (OWO) i siarczanów. Wody pobrane w korycie rzeki wykazały podwyższone wskaźniki stęzeń substancji rozpuszczonych, ChZT i chlorków - tłumaczy inspektor.

Podkreśla jednak, że poziom zanieczyszczeń nie przewyższał znacznie tego, który występował w wodzie w poprzednich latach.

- Podsumowując posiadane wyniki badań jakości wód powierzchniowych można stwierdzić, że w bezpośrednim sąsiedztwie zdarzenia zaobserwowano wysoki poziom wskaźników świadczących o zanieczyszczeniu wody. W punkcie monitoringowym rzeki Rudy, prowadzonym w ramach Państwowego Monitoringu Środowiska pomiary jakości wody nie wykazały natomiast istotnych zmian jej chemizmu w odniesieniu do lat poprzednich - dodaje Andrzej Hołecki.

Zobacz wyniki badań WIOŚ i wyniki badań PWiK z dni: 04.12.1805.02.1913.03.19. PWiK opublikowało również mapy lokalizacyjne.

Oceń publikację: + 1 + 3 - 1 - 46

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (8):
  • ~Parky 2019-03-26 21:21:48

    Podoba mi się ten raport. Kiedy maszerowałem do samochodu w tamtym czasie i ledwo lapałem oddech, przeklinałem tego imbecyla, który to podpalił. Ale teraz już wiem, że byłem tylko przewrazliwiony. Myślę że powinniśmy spalić w cholerę wszystkie podobne składowiska, a no i oczywiście kategorycznie zabronić palenie węglem.

    46 0
  • ~Grzegorz Tomaszek 2019-03-26 23:27:06

    Brawo magistrat ! Na nic wiedza naukowców, biologów i profesorów! Udowodniliście, że spalanie odpadów jest bezpieczne :d

    39 2
  • ~Dariusz Groborz 2019-03-27 00:03:57

    to w koncu kto dostal w lapke kaske ze nie ma zatrucia .

    26 1
  • ~piszczel 2019-03-27 09:25:11

    Skażenia stałego nie spowodował bo wiatr wszystko wywiał ale w czasie palenia się tego śmieciowiska można mówić o skażeniu o ogromnej skali. Nie można było czym oddychać, smród był nieporównywalnie bardziej uciążliwy od węglowego. Nie wierzę aby nie było skutków ubocznych dla mieszkańców którzy przez ponad tydzień wdychali palone szkodliwe śmieci. Zawiodły władze miasta które pozwoliły na to składowisko, zawiodły organy których zadaniem jest dbałość o zdrowie obywateli. Gdyby się to stało w jakimś większym mieście z pewnością byłoby jakieś większe zainteresowanie mediów i organów państwowych ale Żory zostały niestety olane, a mieszkańcy pozostawieni sami sobie. Przykre to jest.

    33 0
  • ~izi 2019-03-27 10:37:15

    no ale wiadomo jakie wyniki musiały wyjść magistratowi, bo gdyby były złe, to nie-daj-boże jeszcze by musieli winnego znaleźć u siebie,
    swoją drogą ciekawe ile zapłacił właściciel firmy za akcję gaśniczą

    no i oczywiście skoro taki pożar to pestka, to po co w ogóle zakazywać spalania śmieci w domach, po prostu uprośćmy system zamiast wozić to na wysypisko gdzie zostaną spalone przez właściciela , po prostu palmy je indywidualnie - łatwiej, szybciej no i oczywiście wyniki pomiarów będą dobre

    28 1
  • ~Kombajnista 2019-03-27 10:53:25

    @Grzegorz Tomaszek

    wyraźnie jest napisane: "Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Katowicach podtrzymuje, że podczas pamiętnego pożaru nie doszło do skażenia środowiska."

    więc co ma do tego magistrat? wytłumacz mi, od kiedy to UM zajmuje się takimi badaniami?

    Piszecie bzdury o eko-oponach, o tym, że miasto pochwala spalanie opon ;) czy też najeżdżacie na to miasto przy każdym newsie. Nikt nie zwraca uwagi, że badania prowadzi WIOŚ a miasto dodatkowo zleciło PWiK przeprowadzenie badań, bo nie mogli nic wydusić z WIOŚ. Popatrzcie na inne pożary w kraju - w każdym przypadku wojewódzkie oddziały inspektoratu ochrony środowiska piszą dokładnie to samo, wszystko w normie, nic się nie działo, to jest kpina! aby państwowa organizacja, za pieniądze podatnika udawała, że przy ponad 20 pożarach na terenie całego kraju nic się nie dzieje.
    Szkoda, że przy opluwaniu wszystkiego i wszystkich nikt z was nie sięgnął po ustawę o samorządzie, nie sprawdził zakresu możliwości jakie ma samorząd w takim wypadku. Szkoda wielka, że nikt nie wini pana H, który nic nie robił sobie z kontroli i nowych przepisów (z lipca ubiegłego roku) doprowadzając tym samym do pożaru, gdy prezydent miasta w październiku posłał do WIOŚ pismo z prośbą o cofnięcie gum recykling koncesji (bo mało kto ogarnia, że ten zakład jest pod jurysdykcją województwa, a nie miasta) wolał wywołać pożar i zatruć nas wszystkich zamiast wziąć na klatę to co zmajstrował.

    Zresztą, w tym wszystkim właśnie najbardziej smutne jest to, że uważamy się za społeczeństwo obywatelskie a nie ogarniamy nawet podstaw działania samorządu.

    13 17
  • ~Arteks 2019-03-27 19:25:17

    Przyjrzyjcie się temu zdjęciu na górze. I nie chodzi mi nawet o trujące opary ale o proporcje wysokości tego składowiska i strażaka! To coś niesłychanego, że miasto pozwalało na przywiezienie tam takich gigantycznych stert śmieci. Przecież ten proceder musiał funkcjonować latami aby mogła powstać taka góra śmieci. Ona mogła mieć na wysokość jakieś 9 metrów! Dziwne, że magistrat akceptował taki stan. A przecież taki Pruchnicki jako chemik mógł się wykazać jakąś przewidywalnością i wiedzą w takich tematach. Żory chyba cieszą się opinią dobrego miejsca na odpady wśród śmieciowych biznesów skoro najpierw zwieziono tam górę śmieci, a ostatnio ujawniono kolejne składowisko tym razem silnie toksycznych płynów.

    15 5
  • ~Halina Labuz 2019-03-30 22:21:27

    Oczywiscie,to była eksplopzja flakonikaChanel5 ,sama wyrafinowana przyjemność.

    2 0

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuZory.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert tuZory.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera tuZory.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Gdzie władze Żor powinny instalować kamery?




Oddanych głosów: 475