zamknij

Wiadomości

Zmiany w komunikacji autobusowej – rusza budowa centrum przesiadkowego

2018-07-06, Autor: materiały prasowe, nm

Rusza budowa centrum przesiadkowego. Na czas prowadzenia prac autobusy będą zatrzymywały się na pięciu peronach tymczasowych.

Teren dotychczasowego dworca autobusowego przy ulicy Męczenników Oświęcimskich będzie zamknięty od 19 lipca. - Ruch pasażerski zostanie przeniesiony na organizowane obecnie cztery perony tymczasowe usytuowane przy ulicy Rybnickiej i Męczenników Oświęcimskich – tłumaczy Adrian Lubszczyk z Urzędu Miasta. - Autobusy Bezpłatnej Komunikacji Miejskiej będą korzystały z osobnego peronu przy ulicy Muzealnej, tj. przy GS-ie i siedzibie Muzeum Miejskiego.

Reklama

Pracownicy magistratu informują, że rozkład jazdy autobusów pozostanie bez zmian. - Godziny odjazdów z peronów tymczasowych będą takie same jak obecnie z dworca autobusowego – tłumaczy Adrian Lubszczyk.

Poszczególne linie będą kursowały z następujących peronów.

 

W związku z budową centrum przesiadkowego, na czas prac wprowadzone zostaną także inne zmiany:

-  autobusy linii 69 będą zaczynały kursy z Żor od przystanku „Dworcowa 02” przy szkole muzycznej oraz będą przyjeżdżały z Mikołowa na przystanek „Dworcowa 01”, mieszczący się po przeciwnej stronie ulicy Dworcowej,

 - autobusy firmy Sindbad będą przyjeżdżały i odjeżdżały z przystanku „Dworcowa 01”,

 - postój taksówek zostanie przeniesiony z Dworca Autobusowego na ulicę Klimka, przy  byłym Gimnazjum nr 2. 

Kierowcy proszeni są o respektowanie zakazu zatrzymywania się i parkowania w miejscach peronów zastępczych, które zostaną oznakowane  liniami przystankowymi P-17, czyli tzw. „zygzakami” oraz w strefie postoju taksówek przy ul. Klimka, która także zostanie oznakowana odpowiednimi znakami pionowymi.

- Przepraszamy za utrudnienia, mogące wystąpić w okresie budowy centrum przesiadkowego – mówi Adrian Lubszczyk. - W przypadku pytań lub uwag, dotyczących wprowadzonych zmian, prosimy kontaktować się z Urzędem Miasta pod nr tel. 32 43 48 259.

W ramach projektu pn. „Mobilni Żorzanie – systemowe rozwiązania w zakresie mobilności miejskiej” powstanie nowoczesne centrum przesiadkowe, integrujące transport autobusowy, rowerowy i samochodowy wraz z infrastrukturą towarzyszącą. Wybudowana zostanie też droga rowerowa wzdłuż al. Jana Pawła II, która połączy centrum miasta, osiedla mieszkaniowe i miejsca pracy, a tym samym ułatwi przemieszczanie się po mieście na rowerze.

Oceń publikację: + 1 + 26 - 1 - 10

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (52):
  • ~Arteks 2018-07-06 11:56:35

    Z jednej strony władze Żor podpisały niedawno list intencyjny dotyczący przywrócenia kolei Jastrzębie-Żory-Katowice, a jednocześnie jako JEDYNE miasto w Europie budują centrum przesiadkowe nie przy dworcu kolejowym, a prawie 2 km od niego! Widzicie tu jakąś logikę? A może jakąś spójność działania? Bo ja nie. Jeśli Socha przegra wybory to jego następcy będą mieli nie tylko problemy finansowe do rozwiązania ale także będą się musiały zmierzyć z jego absurdalnymi pomysłami. Owszem obecnie jest moda w Europie i Polsce (a nawet w naszym regionie) na profesjonalne centra przesiadkowe ale wyłącznie na styku kolei lub tramwaju z busami i autobusami. Centrum przesiadkowe busowo-busowe w tym miejscu nie ma nawet obecnie większego sensu, a jeśli kolej do Katowic zostanie przywrócona będzie totalnie puste. Przecież Jastrzębie, Cieszyn czy Wisła walczą o lepsze połączenia kolejowe nie tylko ze względów prestiżowych. Ale również aby pozbyć się niewygodnych busów. Co ciekawe w miejscu które ma świetny potencjał do tego - czyli na dworcu kolejowym władze Żor chcą wydzielić pasażerom jakąś malutką przestrzeń, a pozostałą część przekazać jakimś organizacjom społecznym... Żory przypominają obecnie jakąś dziwną osadę kierowaną przez jakby "dzieci we mgle". Długofalowej polityki i rozsądku nie ma żadnego. Duże pole do popisu dla opozycji i kontrkandydatów na prezydenta.

    21 24
  • ~LeMyrg 2018-07-06 12:53:32

    @arteks: nie każdy będzie się w żorach koniecznie przesiadał z autobusu na pociąg, w drugą stronę może to być mniej wygodnie - to prawda, ale skoro jest u nas BKM to jaki problem wprowadzić takie "wahadło" (duży autobus nawet!), jeżdżące co 15/20 minut lub zależnie od rozkładu pociągów - których, jak sam twierdzisz, będzie tyle, co kot napłakał :) dworce u nas dzieli ok. 1 km, w rybniku ok. 3 km - nie macie darmowej komunikacji miejskiej a jakoś z tym żyjecie :)

    widzę, że wracasz do doskonałej formy pisarskiej - ale zmień może trochę tematykę - taki człowiek renesansu jak ty, mógłby nas jakoś skutecznej cywilizować :)

    33 5
  • ~Arkadiusz Brzeziński 2018-07-06 13:40:56

    Arteks po Twojej ''twórczości''pisarskiej można wywnioskować, że bardzo nie nawidzisz naszego miasta co można było nie raz zauważyć po Twoich wypocinach na temat Żor. Ale to co dobre w Rybniku i Jastrzębiu nie zawsze przekłada się na Nasze miasto udzielaj się w Rybniku i wara od Żor :-)

    27 7
  • ~Arteks 2018-07-06 14:03:03

    @Brzeziński - czasami jak czytam taki głupi wkręt o tym, że krytyka pomysłu to nienawiść do miasta, to zaczynam rozumieć dlaczego tylko w Żorach władze mogą robić mieszkańcom wodę z mózgu - nie ponosząc za to żadnej odpowiedzialności wyborczej. Bo w innych samorządach ludzie by na takie coś nie pozwolili. A wy wolicie hejtować tych którzy merytorycznie miażdżą jakiś projekt zamiast upomnąć władze miasta za bezsensowne projekty... Widzicie nienawiść gdzie jej nie ma, a nie chcecie widzieć niekompetencji władz Żor - najgorszego samorządu w naszym regionie. @lemyrg - tematy transportowe to coś co szczególnie mnie interesuje. Na razie nie słyszałem aby poza Żorami jakieś miasto w Polsce zdecydowało się na budowę "centrum przesiadkowego" na którym nie ma się z czego do czego przesiąść. Za to mógłbym ci podać kilkanaście na zrealizowane/w realizacji lub planowane takie centra przesiadkowe w połączeniu z dworcami kolejowymi. Oczywiście, że tak jak piszesz, nie wszyscy z tego będą korzystać bo tak jest ze wszystkim. Przecież nie wszyscy korzystają z przedszkoli czy pływalni. Ale jeśli takimi kategoriami myśleć to dla kogo budowano Muzeum Ognia? Przecież z tego też korzysta bardzo niewiele osób.

    8 24
  • ~Arteks 2018-07-06 14:10:49

    Czy może mi ktoś powiedzieć po co obecne władze miasta z jednej strony chcą budować "centrum przesiadkowe widmo", a jednocześnie podpisują list intencyjny odnośnie przywrócenia pociągów do Jastrzębia i Katowic. Po remoncie linii kolejowych w regionie będzie też można przez Żory puszczać pociągi do Wisły czy Cieszyna. A więc zyska na znaczeniu stacja kolejowa, a nie busy, które przecież zabierają pasażerów z każdego przystanku - najbardziej z tych które są blisko osiedli. Zachęcam do rzeczowej i merytorycznej dyskusji, a nie do hejtowania. Po co w tak biednym mieście jak Żory ta budowa zamiast skupienie się na dworcu kolejowym? Po co kolejne widmo w mieście które ma 290 mln długów?

    11 24
  • ~gestskoczka 2018-07-06 17:45:00

    To nie jest budowa centrum przesiadkowego, tylko zwykła przebudowa dworca autobusowego. Tak uważam.

    Uważam, że centrum przesiadkowe (CP) powinno powstać przy dworcu kolejowym. Wszystkie linie BKM (o częstotliwości co 60 minut, a w godz. szczytowych co 30 min) zbiegałyby się w CP, i po 5 minutach odjeżdżałyby z powrotem w swoich kierunkach. W ten sposób z każdego przystanku w Żorach można by dojechać na każdy inny przystanek BKM z jedną przesiadką czekając jedynie 5 minut. CP przy dworcu kolejowym pozwoliłoby starać się nie tylko o pociąg do Katowic, ale miałyby większy sens połączenia kolejowe z Pszczyną i Rybnikiem, a może nawet o połączenie SKM Żory – Rybnik – Wodzisław.

    CP przy dworcu kolejowym od strony południowej pozwoliłoby wyrzucić duże autobusy ze Starego Miasta, linie przelotowe przez Żory, zarówno te na linii północ-południe jak i wschód-zachód nie jechałyby przez miasto, tylko Wiślanką i Obwodnicą Północną. Mając BKM który kursowałby cyklicznie, nie byłoby potrzeby jechać własnym autem do CP, tylko jak komu za daleko do przystanku w Baranowicach czy Rogoźnej, to tam można by porobić takie lokalne centra przesiadkowe, gdzie można by zostawić auto czy rower. Przecież BKM jest po to między innymi, by ograniczać maksymalnie jak się da lokalny ruch samochodowy.

    Ścieżka rowerowa powinna przebiegać od Starego Miasta ul. Boryńską dopiero za rondem na Bajerówce łączyć się z JP II. A przy okazji tej inwestycji zrobić kładkę nad AZE w rejonie Lidla.

    To, co napisałem powyżej, to tylko przemyślenie emeryta górniczego. Wierzę, że urzędnicy mają swój pomysł znacznie lepiej przemyślany i ich koncepcja będzie lepsza, a mieszkańcom Żor będzie wygodniej i sensowniej się podróżowało z CP przy ul. Męczenników Oświęcimskich.

    18 4
  • ~Arteks 2018-07-06 18:47:05

    @gestskoczka - twoje przemyślenia w tej dziedzinie przypominają bardziej nowoczesnego transportowca niż emeryta górniczego. Tak to powinno właśnie wyglądać jak piszesz. Dzięki przesiadkowości przy dworcu kolejowym udałoby się rozwinąć jakiś drobny handel i gastronomię. Przy okazji odciążono by starówkę od autobusów PKS, międzynarodowych i tych miejskich które tam kończą obecnie bieg. Do centrum i na osiedla można by uruchomić częściej kursujące kursy BKM które pracowałyby zarówno dla przesiadek z autobusów kończących tam bieg, jak i z pociągów. Ps. jeszcze kilka lat temu nie wierzyłeś w kolej w Żorach, a teraz sam zobacz, nowe perony, od grudnia pociąg do Wisły, obecnie z Żor można dojechać do Wrocławia, Zakopanego, Poznania, Bydgoszczy, Świnoujścia i Kołobrzegu. Poza tym trwają różne prace które być może też wpłyną na poprawę oferty. Również pojawiło się jakieś światełko w tunelu odnośnie powrotu pociągów do Jastrzębia. Ale jak sam widzisz - u was władze nie są ani nowoczesne, ani nie myślą perspektywicznie. Nie potrafią też łączyć faktów, działając jakby "w mgle"...

    6 17
  • ~Arkadiusz Brzeziński 2018-07-06 22:54:55

    Arteks : Sam wiesz, że Żory ze względu na swoje położenie jest idealnym miejscem przesiadkowym. Praktycznie jadać w każde miejsce przejeżdża się przez Żory, a z Żor dostaniesz się praktycznie w każde miejsce. Dodatkowo bliskość do autostrady, strefy ekonomiczne nie trzeba nikomu tłumaczyć, że Rybnik, Jastrzębie, Wodzisław nie są tak atrakcyjne aby pokusić się o budowę dworca czy centrum przesiadkowego, bo i po co. Lepiej jest tradycję zamienić jak w Waszym przypadku na Biedronkę :-) lub w przypadku Wodzisławia inny market. Od wielu lat zgodnie z tradycją dworzec jest w tym miejscu i tak zostanie. Myślę, że mieszkańcom nie będzie to przeszkadzać tymbardziej, że nie wiem czy wiesz, ale centrum będzie połączone z zabytkowym młynem i będzie galeria. Założe się, że mieszkańcy Żor stawiają na tradycje i nie chcieliby by wzorem Rybnika mieć tu Biedronki. Pamiętam jeszcze PKS w Rybniku i aż łza się niejednemu kręci jak pomyśli, że tam stoi teraz market.

    22 3
  • ~azan3 2018-07-06 23:00:36

    @Arteks- muszę cię rozczarować, otóż jest więcej miast, gdzie dworzec kolejowy jest oddalony od dworca PKP, przykładem może być rodzinne miasto mojej matki, wiec takich absurdów jest więcej w Polsce. Poza tym dworzec PKP powstał niestety wcześniej niż rządy Sochy i teraz się go do centrum nie przesunie. Uważasz, że kolej ma przyszłość za 20 lat powiedzmy? Ja uważam, że nie. Nie myślisz przyszłościowo

    13 5
  • ~gestskoczka 2018-07-07 07:55:27

    @Arkadiusz Brzeziński. Ciekawy punkt widzenia i chyba zbliżony do koncepcji władz miasta. Fakt, że zabytkowy młyn będzie przebudowany, że będzie tam biblioteka miejska przeniesiona z Pawlikowskiego (a to do tej pory wielu centrystów wkur,za jej odległe od centrum położenie), że będzie tam być może jakaś galeria, motywuje do tego, by tam właśnie zrobić CP.

    To, że władze Rybnika zgodziły się na likwidację dworca PKS i postawienie tam Biedronki, to przykre. Ale to było jeszcze w tych czasach, gdy degrengolada PKP postępowała, więc wybudowali sobie dworzec autobusowy daleko od kolejowego. Tego nie można ganić, ale wzorować się na tym też nie powinniśmy, szczególnie w czasie gdy kolej wydobywa się z marazmu i jest szansa, że za lat 10, 15, dojdzie do tego co było w epoce PRL. A potem może być tylko lepiej.

    Centrum przesiadkowe to miejsce gdzie ludzie się przesiadają. Do tej pory takie miejsce w minimalnym stopniu było na DA, i po przebudowie będzie tak nadal. Mamy BKM, ale jest źle ułożony rozkład i nie jest nastawiony na przesiadki. Na przykład z Pawlikowskiego na Kleszczówkę czy na cmentarz przy Rybnickiej. Jak ja mam czekać na DA 30 minut lub więcej na przesiadkę, to pieprzę BKM idę na garaż (700 m) i jadę autem. Ale duża grupa ludzi nie jedzie autem, idzie na Bajerówkę i jedzie busem. BKM powinien ograniczać jazdę po mieście. Ludzie z odległych dzielnic niby mają autobusy, ale z nich nie korzystają ze względu na fatalną częstotliwość. Przykład Osiny dzień roboczy 10,32 12,22 a pomiędzy tymi kursami dziura komunikacyjna. Podobnie Baranowice – 9,14 następny 11,14.

    Myślę, że aby powstało dobre centrum przesiadkowe na dworcu autobusowym, to należy w BKM poprawić trasy, częstotliwość oraz uniezależnić od jastrzębskiego MZK. Idealne CP byłoby gdyby autobusy BKM kursowały co 60 min (w szczycie co 30), wszystkie przyjeżdżały na CP o tym samym czasie i po 5 minutach odjeżdżały w swoich kierunkach.

    Ale mimo wszystko szkoda, że CP nie powstaje przy dworcu kolejowym pomiędzy Kolejową z Nad Rudą.

    4 7
  • ~Arteks 2018-07-07 22:07:05

    @azan3 - ale kiedy ten dworzec autobusowy w miejscowości twojej matki powstał? 40, 50, 60 lat temu? Czy urządziłbyś mieszkanie w stylu w jakim było modne kilkadziesiąt lat temu? Nie. No więc dlaczego wyskakujesz z takimi porównaniami? Próbujesz bronić niedorzecznego pomysłu twoich władz, a przecież żyjemy w innych czasach. Dzisiaj mnóstwo samorządów buduje centra przesiadkowe przy dworcach kolejowych widząc w tym pożytek dla swoich mieszkańców. Przykłady z okolicy to: Gliwice, Tychy, Katowice Ligota, Rybnik Paruszowiec, Pszczyna, Cieszyn, Wodzisław Śląski, Będzin Miasto, Jaworzno Szczakowa. Tylko Żory robią wbrew wszystkim i zdrowemu rozsądkowi, a powodem jest całkowite odrealnienie waszych władz i ich niekompetencja. Możesz sobie uważać co chcesz o kolei - cała Europa inwestuje w kolej. Nawet nasze państwo wydaje pół miliarda na remont linii Chybie-Żory-Rybnik-Nędza. @Brzeziński - widzę, że kompletnie nie rozumiesz idei przesiadkowości. Jeśli ktoś korzysta z A1 autem to jedzie gdzie chce autostradą i żadne centra przesiadkowe nie są mu potrzebne. Natomiast centra przesiadkowe tworzy się przy dworcach kolejowych dlatego aby umożliwić dojazd autem/autobusami z małych miejscowości i dzielnic miast, następnie umożliwić wygodną przesiadkę na pociąg. Natomiast nikt z auta na busa się nie przesiada bo to nie ma sensu - i jedno i drugie stoi w korku. To już lepiej jechać swoim wygodnym autem. Dlatego nikt nie tworzy centrów przesiadkowych w innych miejscach niż dworce kolejowe. Tradycja komunikacji? O czym ty pleciesz przecież historyczny dworzec kolejowy w Żorach jest zrujnowany, a ta namiastka autobusowego powstała w tym miejscu w czasach PRL i jest to jeden z najmniejszych i najbrzydszych dworców autobusowych jaki kiedykolwiek istniał w regionie. To brzydactwo jest dla was tradycją??? Piszesz, że "z Żor dostaniesz się w każde miejsce". No chyba autem. Ale jak się ma auto to nachodzi inne pytanie - po co mieszkać w nudnych i zadłużonych Żorach? Za to jeśli się nie ma auta to mieszkając w Żorach można czuć się wykluczonym społecznie bo pociągów macie kilka na dzień, autobusów miejskich mało, a do Katowic tylko zacofane, przepełnione busiki. Jak już kiedyś was informowałem Żory i Jastrzębie to jedyne w województwie miasta z powiatów grodzkich, które nie mają komunikacji publicznej do stolicy województwa! Czyli skoro inne mają - to z waszymi jest coś "nie tak"... Można dosadnie powiedzieć - wasze miejscowości to dziury, a wasze władze nie potrafią zrealizować żadnego pożytecznego projektu z polotem i po europejsku. Będziecie mieli "centrum przesiadkowe widmo" z którego 4x na dzień przejedzie jakiś PKS i trochę busików, których sens istnienia będzie zanikał.

    6 15
  • ~ksiegowa 2018-07-08 12:04:43

    Państwo nie wydaje góry pieniędzy na remont linii kolejowej z myślą o przewozach pasażerskich. Chodzi o zwiększenie przewozów towarowych. Kolej w Żorach ma małe szanse zyskanie popularności z prostej przyczyny: dworzec PKP jest za daleko od centrum. W czasie w jakim można dostać się na dworzec PKP można dojechać z osiedli do Katowic. Poważną konkurencją dla kolei może być FlixBus który nieśmiało zaczyna zaglądać do Żor i można wygodnie dostać się do Katowic i Krakowa z centrum miasta. Następnym razem zanim zaczniesz kogokolwiek obrażać może popytaj pasażerów tych twoich znienawidzonych busów czy gdyby mieli możliwość to wybrali by pociąg. Jestem pewny że cena nie ta, czas przejazdu nie ten i lokalizacja dworca nie ta.

    12 2
  • ~Arteks 2018-07-08 14:31:26

    @ksiegowa - prosiłem cię kiedyś o rozwinięcie wypowiedzi na temat finansowania bloku komunalnego bo masz w tym temacie ciekawe informacje. Ale siedziałaś jak mysz pod miotłą. A teraz wypowiadasz się w tematach o jakich nie masz pojęcia. Linie kolejowe tak jak autostrady służą ruchowi pasażerskiemu i towarowemu. Gdyby remont linii o której mówisz dotyczył tylko usprawnienia towarów - po co remontowano by perony lub po co montowano windy w Rybniku, a w Żorach zjazdy dla niepełnosprawnych? Kolejna wyjeżdża z jakimś obrażaniem... Na wszystko się ciągle obrażacie, a sama zniżasz Żorzan do poziomu mieszkańców jakiegoś grajdołka jakby przy ruskiej granicy pisząc, że mieszkańcy nie wybraliby pociągu?! Nawet mnie to bawi, że Żory trochę jak większa wieś - wszędzie muszą dojeżdżać obciachowymi busami... Flix to prywatna firma. Dzisiaj zrobiła dwa kursy, za miesiąc może je zlikwidować.
    Pod marką Polski bus przegrał na wielu liniach konkurencję z koleją. Np. jeszcze kilka lat temu Polski Bus (obecnie Flix) jeździł z Warszawy do Katowic kilkanaście razy. Obecnie zostały tylko dwa przelotowe kursy do Wiednia... Na wielu innych relacjach też pocięli kursy. Wracając do opinii mieszkańców to Radio90 zrobiło kiedyś audycję o powrocie kolei do Jastrzębia i pytali ludzi o pociągi. 100% zapytanych chciałoby powrotu pociągów do tego miasta i wszyscy deklarowali, że pociągi są wygodniejsze i na pewno chętnie by z nich korzystali. Odległość dworca od centrum to jakiś wydumany mit. Sprawdziłem to na google map i wychodzi na to, że Rynek w Żorach jest w prawie takiej samej odległości od dworca co w Rybniku i w Wodzisławiu. W naszych miastach nikt nie uważa aby dworzec był daleko od centrum.
    Co najwyżej w Żorach problem dotyczy tego, że centrum i okolica nigdy nie rozwinęła się do jakiegoś miejskiego poziomu. A skoro uważasz, że dworzec jest u was daleko, a busy są przyszłością - to napisz proszę czy władze Żor słusznie podpisały list intencyjny odnośnie powrotu kolei Jastrzębie-Katowice. Napisz też czy władze Jastrzębia i posłowie słusznie walczą o powrót kolei i dlaczego u waszego sąsiada ludziom nie wystarczają busiki.

    3 12
  • ~ksiegowa 2018-07-08 15:15:27

    Arteks twierdzisz że kolej jest taka popularna? Ja mam trochę inne odczucia, byłem dzisiaj na dworcu PKP i w pociągu który przyjechał z Pszczyny było trzech pasażerów i nikt nie wsiadał a w pociągu z Rybnika było dwóch pasażerów i dwie osoby wsiadały. I tyle w kwestii popularności kolei, jazda dla idei, wożenie powietrza na koszt nas wszystkich.
    Co do budowy mieszkań komunalnych to wszystkie dane można znaleźć w BIP ZTK i Żor. Budowę jest finansowana poprzez emisje obligacji. Twierdziłeś że mieszkania nigdy nie powstaną a budowa idzie pełną parą i rozstrzygnięto już przetarg na budowę następnego budynku przy ul. Armii Krajowej a szykują się następne.

    7 1
  • ~Arteks 2018-07-08 16:46:34

    @ksiegowa - może skoro nadałeś sobie żeński nick - wypowiadałbyś się w rodzaju żeńskim, a nie męskim jak przed chwilą? Ten przykład jest totalnie niepoważny bo jak można wyciągać wnioski z patologicznej sytuacji - a z taką spotykamy się właśnie w Żorach! A więc dworzec w ruinie, linia kolejowa w remoncie, ilość pociągów niewielka. Skąd mają się u was brać ci pasażerowie? Przejedź się na najbliższe cywilizowane dworce w Katowicach, Rybniku, Pszczynie, Mikołowie czy Tychach, a już więcej nie napiszesz takiego głupstwa. To busiarstwo jest w odwrocie. Kiedyś przed dworcem w Katowicach stało tego pełno - teraz jakieś ostatnie niedobitki. Władze Katowic chcą busy wyrzucić do centrów przesiadkowych. A co hulania wiatru to przecież żorski dworzec to nie jedyne miejsce umarłe. Wasz Rynek i cała starówka też jest umarła w przeciwieństwie do innych miast. I tyle w popularności miast i miejsc. Zadałem pytania w poprzednim mailu - odpowiedz konkretnie. Czemu władze Żor podpisały list intencyjny odnośnie powrotu kolei Jastrzębie-Katowice. Przecież mogły postawić na swoim i stwierdzić, że one wolą "busy" i nie chcą powrotu pociągów? Może nawet byłoby to szczersze. W przypadku bloku możliwe, że tak twierdziłem obserwując poprzednie nieudane inwestycje władz Żor. Ale jednak ZTK omal nie upadł przez tę inwestycję, a władze miasta muszę płacić za reklamę w Radio90 aby szukać chętnych bo widocznie ich nie ma... Każde nowe obligacje czy nowe kredyty pogaraszają sytuację finansową Żor i zmniejszają możliwość realizowania jakichś większych projektów miejskich. Obecnie suma długów Żor wynosi prawie 290 mln. To STRASZNIE dużo jak na tak małe miasto jak Żory.

    5 10
  • ~gestskoczka 2018-07-08 17:58:21

    @Księgowa (z jajami). Ja uważam, że żorski dworzec kolejowy nie jest daleko od miasta, ale – obrazowo pisząc – odwrócony plecami od miasta. Kleszczówka to też część miasta, ale większość mieszkańców mieszka jednak daleko od dworca. Cały czas proponuję by przybliżyć dworzec do mieszkańców. Oczywiście nie da się tego dworca przenieść, ale można go (jeszcze można) przybliżyć budując od ulicy Kolejowej centrum przesiadkowe. Ludzie w dużych miastach mają znacznie dalej (w kilometrach) do dworca, ale tamte dworce są lepiej skomunikowane.

    Co do połączenia Żor z Katowicami. Obecnie, nawet jak by było kilka pociągów do Katowic, to i tak znacznie więcej mieszkańców Żor wybrałoby busa niż pociąg. I to nie na złość Arteksowi, ale z powodów praktycznych. Trzy przystanki: Bajerówka, Sąd i DA, to gro pasażerów relacji Żory – Katowice. Busy są często i szybko jadą. Co zmieniłoby, że większość pasażerów z okolic tych przystanków przesiadła by się na pociąg? Moim zdaniem po pierwsze, czas przejazdu pociągu relacji Żory Katowice nie powinien przekraczać 30 minut. To jest możliwe. Po drugie częstotliwość tych pociągów łączących Jastrzębie, Żory, Wodzisław, Rybnik z Katowicami powinna być co najmniej co 30 minut. To też możliwe. I większość jadących do Katowic z naszych miast, nie tylko busami (z Rybnika też są busy do Katowic), ale i jadących prywatnymi samochodami przeszłaby na pociąg. Po trzecie, łatwy i z odpowiednią częstotliwością dojazd mieszkańców do CP przy dworcu kolejowym.

    8 1
  • ~Arteks 2018-07-08 18:42:08

    @gestskoczka - to naprawdę nie chodzi o to, że ja coś lubię lub czegoś nie lubię. Ale busiki są co raz mniej lubiane w miastach i po cichu spychane gdzieś na obrzeża. Np. Kraków co jakiś czas wprowadza jakieś ograniczenia dla busów, a wiele miast ich się już pozbyło. Świetny przykład dają twoje rodzinne strony gdzie jeszcze kilkanaście lat temu w okolicach Legnicy i Lubina podstawowym środkiem transportu były busy, a pociągi zepchnięto na margines. Teraz nikt normalny nie jeździ z Legnicy do Wrocławia busem. Nawet do Lubina (który był w podobnej sytuacji co Żory) przywrócone zostaną pociągi pasażerskie. Z kolei do Katowic busy liczą się tylko na kierunkach: Olkusz, Żory, Jastrzębie, Cieszyn. Sam sobie odpowiedz czy to większość województwa? Bo ja uważam, że zdecydowana mniejszość. Zdecydowanie większą liczbę miast obsługuje kolej i komunikacja miejska. Kiedyś nie wierzyłeś mi jak pisałem, że Katowice planują budowę kilku centrów przesiadkowych po czym podobno chcą zablokować wjazd busików do Śródmieścia. Te centra już powstają!!! Ponieważ ty akurat jesteś osobą, która czasami da sobie powiedzieć, chciałbym abyś sam się przekonał i poczytał różne strategie rozwoju województwa. Czy tam znajdziesz coś o busach i perspektywie ich rozwoju. Zapewniam, że nie. Busy nie mają w tych dokumentach żadnej przyszłości. Władze naszego województwa przy każdej możliwej okazji mówią, że stawiają na kolej w przyszłości, nikt nie wspomina nic o busach. Nie można w tej sytuacji uważać, że czarna dziura jaką są Żory i Jastrzębie "zawojuje" busami resztę województwa skoro w Katowicach, Gliwicach, Bielsku czy Rybniku - nikt busów nie traktuje na poważnie tolerując jedynie ich istnienie... Tak jak ci już kiedyś pisałem - busiarstwo będzie upadać. I dlatego tym bardziej niedorzeczne jest budowanie "centrum przesiadkowego" opartego o busy. To kolejny przykład na marnowanie pieniędzy i to w mieście w którym nie ma ich za dużo.
    I dlatego obaj zgadzamy się, że idealnym rozwiązaniem byłoby porządne centrum przesiadkowe Żory przy dworcu kolejowym. Byłoby to również rozwiązanie tańsze i bardziej pozytywne dla wizerunku Żor bo za jednym zamachem uporządkowano by stary dworzec kolejowy wraz z całą okolicą. Ale tego się nie doczekamy. Niestety wasze władze zawsze robią coś na przekór logice i niestety są co raz bardziej odosobnione... O ile Hetmanowa robi wszystko co może w walce o kolej i ma już jakieś konkretne sukcesy na tym polu, na czym mogą skorzystać także Żory. O tyle władze Żor bujają w obłokach.

    2 13
  • ~gestskoczka 2018-07-08 19:36:40

    @Arteks, nie wciskaj mi kitu.

    Po pierwsze, nie pamiętam aby z Legnicy do Lubina jeździły busy. Jak tam mieszkałem to do Lubina jeździły autobusy WPK zwykłe, i linia pośpieszna do Głogowa p. Lubin Polkowice. Jeździł też pociąg. A do Wrocławia, być może też jeździły autobusy, ale głównie się jeździło pociągiem.

    Po drugie, sklerozy jeszcze nie mam. Pamiętam że coś tam wspominałeś że do centrum Katowic busy z Żor będą mieć zakazany wjazd, ale ja ci nie wierzyłem nie w to, że takie centra powstaną, ale w to, że bus z Żor dojedzie tylko do Brynowa, czy Ligoty, a dalej do centrum trzeba jechać tramwajem lub autobusem. Budują też w Katowicach CP „Sądowa”, jak tam bus dojedzie, to wystarczy.

    Po trzecie, nie pisz że Żory to czarna dziura, bo Rybnik jest taką samą dziurą. I ty o tym dobrze wiesz, więc miej trochę godności.

    9 0
  • ~Arteks 2018-07-08 20:14:43

    @gestskoczka - takie piaskownicowe pocieszanki, że "moja wieś" jest lepsza bo "ja tam mieszkam" nie mają sensu. Bo przecież łatwo skonfrontować to z rzeczywistością. Pisząc czarna dziura nie przesadzam ani o jotę. Żory i Jastrzębie to JEDYNE miasta o statucie powiatów grodzkich które nie mają połączeń komunikacją publiczną z Katowicami. Więc zasługują na takie miano i na Śląsku uchodzą za komunikacyjne zadupia. Moi znajomi z Jastrzębia wcale się za takie sformułowania nie obrażają. Ba... Sami ich czasami używają. Poza tym jak zauważyła @ksiegowa u was z pociągu korzysta kilka osób podczas gdy w takim Rybniku potrafi wejść/wyjść kilkadziesiąt - jak w każdym normalnym polskim mieście. Rybnik "czarną dziurą"? Hehehe Tak się składa, że Rybnik ma więcej pociągów międzynarodowych niż Wrocław. Więc turyści z Wrocławia pewnie bardzo chcieliby być na miejscu Rybnika. :) Latem dojedziesz od nas do kilkunastu nadmorskich kurortów. Bez problemu dojedziesz też do Bohumina, Katowic, Krakowa czy Raciborza. 4 pociągi do Warszawy, pociągi do Pragi, Budapesztu i Bratysławy. Są też połączenia do Rzeszowa, Wrocławia czy Zakopanego. I cały czas jest jakiś postęp. Słyszałem plotki, że od grudnia przez Rybnik zacznie jeździć pociąg do Wiednia, a także nowy pociąg z Gliwic do Wisły (Żory też na tym skorzystają). :DDD No i Rybnik ma też przyzwoitą komunikację miejską autobusową z okolicą: Pszów, Rydułtowy, Czerwionka, Jastrzębie, Wodzisław, Radlin, Żory - wszędzie można dojechać autobusem miejskim dość często czego nie można powiedzieć o Żorach dla których kierunki Jastrzębie i Rybnik to jedyne o przyzwoitych częstotliwościach. A np. z Żor do Wodzisławia autobusem nie dojedziesz mimo, że to przecież kawałek... Co do Legnicy i Lubina miałem na myśli czasy współczesne, a nie jakieś prehistoryczne. WPK to tam upadło na początku lat 90. Teraz te rejony są klasycznym przykładem porzucenia busów i ich upadku na korzyść kolei.

    0 16
  • ~Adam Wryński 2018-07-08 21:10:42

    Arteks w Częstochowie dworzec PKP też jest oddalony od dworca PKP o około 500 m. Nie wszędzie jest tak dobrze jak w Katowicach czy Krakowie gdzie wszystko jest w jednym miejscu. Obecnie w Rybniku z dworca PKP też jest blisko ... do Biedronki. Poza tym Arteks czy nie warto wykorzystać środków z UE. Jeśli dla inwestycji której kwoty wynosi 8,6 mln zł miasto otrzymuje 5,6 mln zł to chyba warto wykorzystać te pieniądze. Myślę, że w Rybniku to byłyby achy i echy :)

    8 0
  • ~Adam Wryński 2018-07-08 21:11:28

    Oczywiście PKP od PKS

    5 0
  • ~Arteks 2018-07-08 21:57:01

    @Wryński - w Katowicach też dworzec nie jest vis-a-vis. I nie ma się temu co dziwić bo w tej dyskusji nie chodzi o oceny historyczne. Kiedyś dworce PKS musiały być duże bo ilość odjazdów i przyjazdów autobusów - ogromna. A przez to nie wszędzie dało się budować dworce autobusowe przy kolejowych bo nie było na to miejsca. O ile sens osobnych dworców autobusowych pomału zanika, o tyle centra przesiadkowe przy dworcach kolejowych to hit urbanistyczny spotykany prawie w całej Europie. Czy znasz jakiś przykład aby ktoś wybudował centrum przesiadkowe które nie będzie służyło przesiadkom z autobusów/busów na pociągi? Bo ja nie znam, a wiesz mi, że interesuje mnie ta tematyka. Wymyśliłem już nazwę jaką będę propagował na te wasze CPŻ - "Centrum Przesiadkowe Widmo". Co do wykorzystania środków unijnych, "to chyba warto wykorzystać te pieniądze" - to naciągany argument. Bo te środki moglibyście wykorzystać na... prawdziwe centrum przesiadkowe przy dworcu kolejowym w Żorach. I nikt by się nie śmiał. Nikt by nie krytykował. Niestety macie niekompetentne władze, które dodatkowo nie uczą się na swoich błędach. Kto po takiej porażce i krytyce jaka przeszła po Sosze w związku z sarkofagiem - powtarzałby ten sam błąd budując kolejnego niepotrzebnego gniota? W przypadku ograniczonych możliwości finansowych po co wykładać pieniądze na centrum przesiadkowe 2 km od dworca i jednocześnie na dworzec kolejowy, który przecież też chcecie remontować?

    0 12
  • ~boblas 2018-07-08 21:59:32

    @Arteks - jedno pytanie. Jeżeli tak dobrze jest z komunikacją miejską w Rybniku, to dlaczego przejechanie samochodem tego Twojego super miasta np. z Wodzisławia do Czerwionki w godzinach szczytu zajmuje praktycznie godzinę?
    Dlaczego tak jest, skoro twierdzisz, że Rybnik ma tak wspaniałą komunikację a jednak większość ludzi jeździ samochodami?
    Natomiast, czy pomyślałeś, że w miejscu gdzie znajduje się dworzec PKP w Żorach, dałoby radę zmieścić centrum przesiadkowe?
    Według mnie, teren który został przejęty przez miasto od PKP jest za mały aby stworzyć tam takie centrum!

    9 3
  • ~Arteks 2018-07-08 22:26:20

    @boblas - w każdym mieście zawsze można coś poprawić ale w przypadku władz Rybnika - działania są przemyślane i komplementarne. 1) Budowa nowej bezkolizyjnej obwodnicy wyprowadzającej część ruchu z okolic centrum. 2) Współpraca z UMWŚ, KŚ odnośnie poprawy komunikacji kolejowej. W tym roku udało się uruchomić nowe połączenia aglo do Wodzisławia, w przyszłym ma ruszyć więcej pociągów do Leszczyn. 3) Budowa centrum przesiadkowego Rybnik Paruszowiec 4) Budowa całej sieci dróg rowerowych. 5) Obniżka taryf za przejazdy autobusowe na terenie obsługiwanym przez ZTZ. Z tego co zapowiedział nasz prezydent jeszcze w tym roku ma być zmieniony układ linii autobusowych na bardziej przejrzysty niż obecnie oraz wprowadzone nowe przyjazne taryfy kolejowo-autobusowe. W końcu roku ma być oddany do użytku kilkukondygnacyjny parking i z tego co zapowiada Kuczera będą duże zmiany w parkowaniu w centrum Rybnika. Piszesz, że w Żorach jest mało miejsca na centrum przesiadkowe przy dworcu kolejowym. Chyba żartujesz! Przecież tam są areały miejsca do zagospodarowania. Pszczyna i Cieszyn miały mniej miejsca - a poszukaj sobie w necie jakie świetne centra przesiadkowe powstają/powstały koło dworców kolejowych. Tak samo Katowice Ligota - widziałeś aby tam było dużo miejsca? Od tego są projektanci aby poradzić sobie z każdym problemem. Zwracam też uwagę, że wasze "widmo" też powstaje na w sumie niewielkiej działce.

    2 11
  • ~Arteks 2018-07-08 22:32:36

    @boblas - ale zapomniałeś napisać, że przejazd z Wodzisławia do Czerwionki można odbyć pociągiem co zajmuje już tylko pół godziny. :D Tak, pociągi na wielu trasach już dawno zwyciężyły z autami jeśli chodzi o czas jazdy. Tak samo np. z Mikołowa czy Ligoty do Katowic albo z Leszczyn, Czerwionki czy Wodzisławia do Rybnika. Zresztą z Żor do Rybnika po remoncie linii kolejowej pociąg pojedzie krócej aż o 10 minut od obecnego stanu.

    1 11
  • ~gestskoczka 2018-07-09 08:03:05

    @boblas, pisząc że teren przy dworcu PKP jest za mały na CP masz na myśli ten placyk od strony Kleszczówki. Masz rację, tam nie może być CP z dwóch powodów. Pierwszym powodem jest brak miejsca, a drugim, ważniejszym powodem – moim zdaniem – jest fakt dojazdu do takiego CP. Przecież większość linii BKM musiałaby pokonywać przejazd kolejowy na Dworcowej, a im więcej połączeń kolejowych będzie, tym mniej czasy będą otwarte rogatki. Poza tym, na takie CP muszą też dojeżdżać wszystkie autobusy dalekobieżne i międzynarodowe oraz przewozy biur podróży.

    Takie idealne miejsce jest przy dworcu PKP od strony ul. Kolejowej. Bliskość obwodnicy północnej rozwiązuje problem dojazdu do CP, a to CP powinno być połączone kładką (taką jaka była) z Kleszczówką i z peronami.

    @Arteks. Rybnik jest nie gorszą czarną dziurą jak Żory, nie martw się. Problemy komunikacyjne są i tu i tu. W Żorach mamy problem z PKP, choć widać światełko w tunelu, ale mamy znacznie lepszy niż w Rybniku układ komunikacyjny – drogowy. BKM jest lepsze oz ZTZ – moim zdaniem (twoje dla mnie się nie liczy!). W Rybniku z PKP jest trochę lepiej, ale mace zakorkowane miasto i więcej smrodu z częściej ruszających i hamujących pojazdów. Światełkiem w tunelu dla was jest budowana w końcu obwodnica trasy RP (wschód-zachód), ale potrzebna jest obwodnica na linii północ-południe. Mogłaby nią być autostrada A1, gdybyśmy się starali wspólnie razem z metropolią o status obwodnicy centralnej na odcinku od węzła Pyrzowice do węzła Mszana dla miast: Tarnowskie Góry, Piekary Śląskie, Radzionków, Bytom, Zabrze, Gliwice, Knurów, Czerwionka-Leszczyny, Żory, Rybnik, Jastrzębie-Zdrój, Wodzisław Śląski.

    10 0
  • ~Arteks 2018-07-09 10:16:51

    @gestskoczka - problemy komunikacyjne występują wszędzie natomiast Żory za czasów panowania Sochy całkowicie upadły pod kątem transportu publicznego. To naprawdę poniżające dla miasta aby transport z miastem wojewódzkim odbywał się tylko busami! To nawet Łomża ma autobusy do Białegostoku, a Braniewo pociągi do Olsztyna... A Rybnik pod tym kątem cały czas robi postępy aby zapewnić dojazd do tego miasta z regionu, a także aby umożliwić dojazd swoim mieszkańcom do innych punktów. Co do dróg to dostępność do autostrady jest podobna. Co najwyżej z Rybnika jedzie się kilka minut dłużej - ale jakie to ma znaczenie dla kogoś kto ma auto? Natomiast Rybnik buduje profesjonalną obwodnicę, której Żory nie mają i mieć nie będą bo w miejskiej kasie są pustki. A ten twój BKM nie potrafi nawet ludziom umożliwić dojazdu do Śmieszka, na dworzec do tych kilku pociągów jakie są czy na cmentarz 1 XI. Nie mówiąc już o taborze który jakościowo należy do najgorszych w Polsce. Mazy i stare Kapeny przypominające marszrutki - to cały obraz waszego BKMu. Żory dla miłośników transportu przypominają miasto na Ukrainie, a nie kraju który należy do Unii Europejskiej.

    1 12
  • ~db 2018-07-09 10:30:28

    Tak właściwie ta cała awantura o centrum przesiadkowe sprowadza się tylko i wyłącznie do nazwy. Ktoś w urzędzie miejskim zapragnął mieć modne "centrum przesiadkowe" takie jak większe miasta ( autobusy, kolej metro, tramwaj, rower taxi ) ... ale przecież wystarczyło nazwać inwestycję - przebudowa dworca autobusowego bo faktycznie do pięknych to on przecież nie należał i tutaj ludzie myślę nie kłóciliby się czy to jest potrzebne. Tym bardziej, że w sąsiedztwie ruszyła przebudowa starego młyna. Ta inwestycja jest potrzebna ale nazwać ją centrum przesiadkowym to pomyłka. Jej lokalizacja na Kleszczówce to też nie byłby dobry pomysł za sprawą wiecznie zamkniętego przejazdu kolejowego a puszczenie autobusów Wiślanką również spowodowałoby jej zbyt duże obciążenie ruchem. Trzymam kciuki za przebudowę młyna i pociąg Żory - Katowice. Wówczas komunikacyjnie będziemy mistrzami Polski ;) ( A1- A4 , kolej do centrum aglomeracji i dalej na Europę + darmowa komunikacja miejska. Szkoda , że o ścieżkach rowerowych nie myślano podczas budowy dróg wydzielając w nich pasy ale to problem całej Polski.

    10 0
  • ~Arteks 2018-07-09 10:55:43

    @db - na dworzec autobusowy nie dostaliby dotacji, a bez unijnej dotacji Żory mogą co najwyżej odsłonić kolejny obelisk... No więc pewnie stąd ktoś wymyślił aby zrobić "centrum przesiadkowe" ale dziwię się, że ci którzy przydzielają takie dotacje, nie zwrócili uwagi, że to kuriozum ma powstać nie przy dworcu kolejowym, a w miejscu bardzo niedogodnym na jakiekolwiek przesiadki. No i na cały bezsens tej inwestycji bo przecież mieszkańcy osiedli którzy chcieliby skorzystać z pociągu, faktycznie muszą się przesiąść. Natomiast mieszkańcy osiedli w ogóle nie muszą się nigdzie przesiadać jadąc do Katowic, Cieszyna, Rybnika czy Jastrzębia bo wsiadają na osiedlowych przystankach. Przejazd kolejowy jest słabym wytłumaczeniem bo chociażby w Pszczynie czy Cieszynie jest taka sama sytuacja, przy zwiększeniu prędkości pociągów po remontach - przejechanie pociągu nie będzie zatrzymywać pojazdów na długo. Poza tym Wiślanka po której prowadzi gro ruchu busików z Żor jest chyba najbardziej zakorkowaną drogą w województwie więc to też słaby argument. Niedawno marszałek województwa przy okazji podpisania umowy z Rybnikiem i Wodzisławiem dotyczącym kolei aglo powiedział, że cały wysiłek województwa pójdzie w kierunku transportu zbiorowego dlatego, że obserwując inwestycje drogowe to wszystko co było budowane w ostatnich kilkunastu latach jako remedium na korki, już się zatyka. GOP ma już wielki problem z zatykającymi się w godzinach szczytu A4 czy DTŚ, nie mówiąc o Wiślance czy drodze do Sosnowca. Zauważ, że w 20 letnich dziejach Sochy widać uwielbienie dla różnych gadżetów i świecidełek. Zamiast np. dbać o interesy transportowe swoich mieszkańców, poprawić rozkłady jazdy, jakość podróżowania, współpracować z koleją i okolicznymi miastami to Socha żyje w jakieś izolacji. Lubi stawiać różnego rodzaju pomniki, które mogą okazać się za kilka lat zupełnie zbędne lub deficytowe, a jego następcy będą szukać dla nich zupełnie nowej roli... Centrum Przesiadkowe Widmo przetrwa moim zdaniem tylko do czasu przywrócenia kolei do Katowic czyli ok. 6-7 lat. Potem nie będzie wiadomo co z nim zrobić i czym je zapełnić...

    2 13
  • ~Arteks 2018-07-09 12:08:42

    A teraz taka ciekawostka powiązana z finansami i komunikacją. Wiecie dlaczego Twinpigs zawiódł pod kątem finansowym? Bo przesacowano liczbę gości spodziewając się, że cały Śląsk będzie szturmował to miejsce. A tymczasem odwiedzających jest mało co potwierdzają nawet zdjęcia ze święta jakie się tam odbyło 4 lipca (a przecież w taki dzień powinny być tłumy). Można doszukiwać się różnych przyczyn tego stanu ale moim zdaniem najważniejszy to zła lokalizacja. Żory jak przystało na "czarną dziurę" mają bardzo słabą komunikację z miastami GOP i ROW, w weekendy ta komunikacja prawie, że nie istnieje. A więc osoby bez aut, babcie z wnukami, rodziny wielodzietne itd po prostu nie potrafią najzwyczajniej do Żor się dostać... @gestskoczka - jeszcze jedna prośba do ciebie. Mimo, że jesteś starszą osobą czasami zrób sobie podróż po Śląsku, po Polsce, a sam zobaczysz jak Żory się cofnęły komunikacyjnie wobec innych miast. Kiedyś było przeciętnie. Dzisiaj jest dużo gorzej niż gdzie indziej. Wiem, że nie chcesz tego słyszeć i piszesz sobie co tylko chcesz. Ale naprawdę Żory sięgnęły dna. I choćby dlatego warto zmienić władzę bo z tymi może być tylko gorzej. Jakbyś chciał zobaczyć funkcjonujące centra przesiadkowe - odwiedź Tychy, Cieszyn, Ostravę Svinov. Nigdy już potem nie nazwiesz tego co ma powstać w Żorach - centrum przesiadkowym.

    1 11
  • ~db 2018-07-09 12:11:40

    @Arteks Czyli podzieliłeś to co napisałem. Sama nazwa nie ma znaczenia. Jak dla mnie będzie to nowy dworzec autobusowy, na który dotacje udało się uzyskać w typowo żorsko urzędowy sposób ;) Kleszczówka wraz z PKP jest najstarszą zaraz po centrum dzielnicą miasta stąd PKP ale dzisiaj a raczej kiedyś , miasto za sprawą napływu goroli ;) i budowy osiedli wylało się w innych kierunkach . Jeśli w końcu wróci pociąg do Kato i z PKP będzie dużo busów to nie trzeba tam żadnego centrum przesiadkowego.Zresztą nigdzie nie trzeba. Przyda sie za to nowy dworzec autobusowy ;) Do tego wypożyczalnia rowerów z kilkoma punktami zwrotu w mieście i będzie ok. Co do działań Sochy to po części się zgadzam ale odnośnie tekstu że Wislanka jest najabardziej zakorkowaną droga w wojewodztwie to troszke przesadziłeś. Jedynie w weekendy gdy ludzie wracaja z gór są korki co jest zresztą zrozumiałe przy stosunku ilość ludności do powierzchni naszych gór... Korki to są w całym Rybniku w dni powszednie i tam szukaj przyczyn i lekarstw

    6 2
  • ~Arteks 2018-07-09 13:02:17

    @db - tak możemy się po części zgodzić. Tylko po co budować coś w dziedzinie która najlepsze czasy ma już za sobą? Linie autobusowe upadają jedna po drugiej. A obecna oferta autobusowych linii do Żory to 3 kursy Flixa, 2 relacje PKS, kilka międzynarodowych linii za granicę, a reszta to obsługa busików i autobusów miejskich które nie muszą mieć takiego miejsca bo ludzie mogą się przesiadać na każdym dowolnie wybranym przez nich przystanku. Swoją drogą rola busików na Śląsku będzie się kurczyć - nawet jeśli w Żorach uważa się inaczej. Większe miasta ich po prostu nie chcą, ludzie też co raz mniej wybierają busy bo są nie tylko niewygodne ale też niebezpieczne. Co chwilę słyszymy w mediach o wypadku jakiegoś busa. A centrum przesiadkowe tylko przy dworcu kolejowym lub jakieś małe punkty przesiadkowe rozsiane po Żorach które poprawiłyby estetykę przystanków miałyby jakiś sens. I też można byłoby z jednej strony wykorzystać środki unijne i zrobić coś pożytecznego.

    1 9
  • ~Adam Wryński 2018-07-09 13:53:03

    Arteks nie pisz macie, bo nie mam nie jestem mieszkańcem Żor. Zapewne powiesz, że jestem bo czasami widzę coś inaczej i ni krytykuje Żor. Jako miasto bardzo mi się podoba na przestrzeni 25 lat bardzo się zmieniły na plus. Nie zapominajmy w jakiej sytuacji znalazły się Żory po 1990 roku a w jakiej są teraz. Popatrzymy na Bytom. Zlikwidowane kopalnie, spore bezrobocie starówka się sypie (teraz coś się dzieje dzięki ogromnym środkom UE na rewitalizację), miasto jest bankrutem. w latach 90 w Żorach też upadły największe zakłady, bezrobocie wynosiło prawie 30%, a jedna nie skończyło się tak jak w Bytomiu. Arteks jak wyglądałby Rybnik gdyby zamknięto elektronie czy kopalnie. Myślę, że dużo gorzej niż Żory, bo one mają duży plus lokalizację i to je uratowało. Jako obserwator z zewnątrz widzę, że sporo jeszcze jest do naprawy ale dużo zostało już zrobiono. Nie można porównywać Tych, Sosnowca, Katowic, Chorzowa do Żor, Rybnika, czy Wodzisławia to niestety nie ta liga i oni zawsze będą krok do przodu.

    7 0
  • ~Adam Wryński 2018-07-09 13:59:15

    Środki unijne maja to do siebie, że niestety trzeba je wydawać w ramach ustalonych priorytetów. Była moda na aquaparki, parki rozrywki teraz jest tren na centra przesiadkowe. Ja też uważam, że środki unijne można by wykorzystać czasami dużo lepiej ale nie zawsze się da. Czasami żeby np. wyremontować dworzec autobusowy trzeba to inaczej nazwać. Na remont nikt nie dałby kasy. Myślę, że dobrze pomyślano. Na cały remont nas nie stać, to zróbmy centrum przesiadkowe a za niewielkie pieniądze wybudujemy coś nowego. Arteks widzę, że nie pracowałeś nigdy w budżetówce i z całym szacunkiem dla Ciebie nie zrozumiesz pewnych faktów. Ja pracuje w budżetówce ponad 20 lat trochę znam system. W budżecie nie zawsze się da zrobić to co chce a żeby zyskać trzeba czasami robić to co się robi.

    6 0
  • ~Adam Wryński 2018-07-09 14:16:14

    Arteks odbiegając od tematu. Czasami piszesz, że kultura w Żorach leży a niedawno w Urzędzie Marszałkowskim wręczano nagrody dla muzeów za najlepsze wydarzenia muzealne roku. Wśród najlepszych nie było rybnickiego muzeum, za to było żorskie, katowickie, gliwickie i bytomskie.

    7 0
  • ~Adam Wryński 2018-07-09 14:23:27

    XI Śląski Piknik z okazji Święta Niepodległości Stanów Zjednoczonych odbył się ostatnio nie w Rybniku... ale uroczystości z okazji tego święta jak i 100 lat stosunków dyplomatycznych Polska - USA odbyły się w Katowicach i Żorach. Może przydałoby się centrum przesiadkowe, żeby dowieźć gości do Twinpigs, których było dużo więcej niż na zdjęciach tak bynajmniej wiem z relacji koleżanki (z Rybnika nota bene), która w tym dniu dobrze się z rodziną bawiła w Twinpigs.

    5 0
  • ~Arteks 2018-07-09 14:35:08

    @Wryński - nie wiem dlaczego wyjeżdżasz z Bytomiem czy jakimiś hipotetycznymi zdarzeniami co by było gdyby... To przecież nie Bytom ma pusty Rynek tylko Żory - z których większość mieszkańców wyjeżdża za pracą do innych miast. Komunikacja publiczna w Bytomiu też działa lepiej niż w Żorach, a dworzec kolejowy może też bez kasy biletowej ale nie jest w takiej ruinie jak u was. Oczywiście, że Żory to nie jedyne słabe miasto ekonomicznie w województwie ale inne jakoś lepiej się starają o wzrost poziomu życia i jakoś lepiej wydają środki swoje i unijne. Jakoś taki Wodzisław, Cieszyn czy Pszczyna wiedzą jak wydać środki unijne w racjonalny sposób i tworzyć centra przesiadkowe w europejskim wydaniu. A w Żorach "róbta co chceta byle by coś powstało". Niedawno dyskutowaliśmy o żadłużeniu. Wiele jest miast w Polsce które się zadłużyły. Ale czy jest drugie takie które nie budując prawie niczego większego i pożytecznego osiągnęłoby zadłużenie w wysokości 290 mln zł? Wiesz dobrze, że nie ma, a jeśli pracujesz w budżetówce doskonale zdajesz sobie sprawę, że w Żorach całkowicie przeholowano. Masz większą wiedzę od innych, a też wolisz iść w żorskim owczym pędzie - i polemizować z moimi wpisami - zamiast uświadamiać Żorzan, że trzeba zmienić politykę i zmienić te niegospodarne władze. Chcesz ze swoimi upadłymi Żorami stawiać Rybnik na jednym poziomie. A tymczasem to Rybnikowi czasami uda się zaimponować miastom GOP. Nasza polityka prorowerowa, parking wielopoziomowy czy porozumienie się w sprawie kolei aglo - stawia Rybnik jako przykład dla miast GOP. Niedawno marszałek fajnie powiedział (parafrazuję) w kontekście Rybnika: "Nie trzeba mieć metropolii aby skutecznie współpracować z okolicznymi miastami i rozwijać transport szynowy". Natomiast czego się można uczyć od Żor i czy pochwalić? Tym, że budujecie dworzec autobusowy pod nieuprawnioną nazwą w czasach kiedy większość samorządów likwiduje dworce, a tworzy nowe centra przesiadkowe w koncepcji z dworcami kolejowymi? Żory w kontekście całego regionu uchodzą za miasto źle zarządzane. W mediach występują bardzo często w kontekście długów. Ale to nie wszystko. Przecież urbanistycznie i architektonicznie to jest już porażka na całej linii. Żory to jedno z najbardziej ubogich architektonicznie miast województwa śląskiego. Jedna ulica w każdym innym śląskim mieście ma więcej ciekawych obiektów niż całe Żory.

    2 11
  • ~Arteks 2018-07-10 12:59:44

    @Wryński - w zestawieniach statystycznych GUS Rybnik bije na głowę także miasta GOP (np. wymienione przez ciebie Sosnowiec czy Chorzów). One mają mniej miejsc pracy, mniej inwestycji przemysłowych i mniej inwestycji mieszkaniowych niż Rybnik. Rybnik ma też znacznie większe dochody od tych miast. Tychy to inny rodzaj miast, trochę typu sypialnianego - można je bardziej porównywać z Jastrzębiem, a nie Rybnikiem. Natomiast Żory można ustawić w jednym rzędzie z miastami upadłymi czyli Pszowem albo Piekarami Śląskimi... A architektonicznie to już chyba poziom Kłobucka... ;) Oczywiście w akcie desperacji możesz się motywować jakąś jedną nagrodą dla muzeum w Żorach. Ale co z jego ogólną kilkunastoletnią pracą? Kultura to ciągły proces, ciągłe pomysły, festiwale, nagrody, promocje. Które miasto na Śląsku ufundowało Górnośląską Nagrodę Literacką? A Muzeum w Rybniku to konferencje, akcje, świetne wystawy ogólnośląskie, chyba z 10 publikacji naukowych w ostatnich kilku latach. Swoją drogą Muzeum w Rybniku też w tym roku dostało nagrodę od marszałka - ale nikt u nas nie robi z tego powodu hecy. Nie wiem po co wyjeżdżasz z jakimiś zupełnie pobocznymi tematami, a w głównym temacie masz tak mało do powiedzenia poza tym, że "czy nie warto wykorzystać środków z UE". Owszem warto ALE Z TRZEBA TO ROBIĆ Z GŁOWĄ i tworzyć jakąś spójną i zrozumiałą dla wszystkich politykę. A u was od lat wydaje się pieniądze byle jak i na byle co i efekty tego wszyscy widzimy. Podczas kiedy w najlepszych w dziejach czasach dla samorządów po wejściu do EU polskie miasta się rozwijają i zmieniają - Żory tkwią w stagnacji. Ostatnie 4 lata to... przedszkole, dwa obeliski i schody do parku. Rybnik przeznaczył w czasach kadencji Kuczery 75 mln na inwestycje proekologiczne? Ile przeznaczyły Żory? Popatrz - nie macie takich problemów jak wspomniany przez ciebie Bytom z ogromną tkanką postinsustrialną. A mimo to nie potraficie do ładu i życia doprowadzić nawet swojej Starówki, Roju czy dworca PKP. A remontu młynu który się właśnie zaczyna można nazwać pierwszą w dziejach Żor (akurat to działanie pozytywne) rewitalizacją jakiegoś starego budynku. Podczas gdy inne miasta zrobiły rewitalizacje nierzadko całych kompleksów lub dzielnic...

    2 7
  • ~Adam Wryński 2018-07-12 09:43:06

    Arteks twoje ulubione dane GUS. Dane za rok 2017:
    1. Mieszkania oddane do użytkowania na 1000 ludności według powiatów w 2017 r. : Na 1000 zawartych małżeństw w 2017 r. przypadało 545 mieszkań oddanych do użytkowania
    (wobec 480 w 2016 r.), przy czym w miastach – 499, a na wsi – 693. Najwyższą wartość wskaźnik
    osiągnął w powiecie tarnogórskim (1163), Katowicach (1122), Żorach (1094) oraz w powiecie
    mikołowskim (874 na 1000 zawartych małżeństw), a najniższą w Piekarach Śląskich (140),
    Bytomiu (169), powiecie raciborskim (181) i Zabrzu (184). Rybnik niespełna 600

    2 0
  • ~Adam Wryński 2018-07-12 09:48:51

    Naływ ludności Rybnik 842, Żory 631, Odpływ Rybnik 1239 Żory 588, Bilans ujemny RYBNIK

    2 0
  • ~Adam Wryński 2018-07-12 10:17:56

    Arteks dworzec PKP, w tym roku ruszy remont budynku dworca. Ni zapominaj, że przez kilkanaście lat budynek nie był własnością miasta a PKP nie poczyniło w zakresie jego remontu żadnych kroków nie wspominając już o braku chęci do przekazania go gminie. Arteks projekt Szybkiej Kolei Aglomeracyjnej Rybnik – Wodzisław Śląski jak na razie szału brak. Koleje Śląskie mówią, że przewożą głownie powietrze, sprzedaż biletów jest niewielka.

    1 0
  • ~Arteks 2018-07-12 11:45:02

    @Wryński - rozumiem, że w temacie bezsensownej inwestycji przesiadkowej - nie masz już nic do powiedzenia. I słusznie, to poniżające dla inteligentnej osoby bronić tak absurdalnych projektów swoich niekompetentnych władz. Dlaczego chcesz budować jakieś poglądy na społecznych danych dotyczących oddawanych mieszkań w przeliczeniu na 1000 zawartych małżeństw?!?! Przecież one nie mają nic wspólnego z realnymi mieszkaniami oddawanymi do użytku. Takie dane są zbierane głównie z myślą o tych którzy zajmują się polityką społeczną czy rodzinną. Tym bardziej, że mieszkania można dzisiaj budować na wynajem. Może je kupować wdowa, singiel czy partnerska para - może w zaściankowych Żorach to jeszcze kogoś dziwi. Ale w miastach to coś normalnego. A teraz realne dane GUS woj. śląskiego 2017 za rok 2016 (str. 238) odnośnie konkretnej ilości oddanych mieszkań w miastach odnośnie które wymieniłeś jako przykłady dla ROW: Rybnik 393, Żory 221, Chorzów 89, Sosnowiec 182. I to jest stała tendencja, a nie jakiś jednoroczny wyjątek. Miałem rację, że w Rybniku ilość budowanych mieszkań jest większa czy nie?
    Tylko po co wyskakiwać z czymś takim w temacie "centrum przesiadkowego"? Natomiast dworzec kolejowy czy frekwencja to już temat pokrewny. Oczywiście, że frekwencja w pociągach w początkowym okresie kolei aglo nie będzie znacząca - proces przyzwyczajania ludzi do nowego musi trochę potrwać, a przecież uczniowie, studenci mają wakacje, a dorośli urlopy. Pociągi się zapełnią tak samo jak powoli zapełniły się w relacji do Chałupek czy Tychów Lodowiska - gdzie nie było ruchu pasażerskiego przez kilka lat. Teraz to nawet w przepełnionych minibusikach BKM zrobiło się luźniej czyż nie? Natomiast jak widzisz Rybnik i inne rozsądne miasta "wierzą" w transport szynowy i mają dla swoich mieszkańców różne propozycje związane z przemieszczaniem się. A Żory w tej dziedzinie dały kiepskiej jakości BKM... Nic poza tym. A teraz takie pytanie do ciebie. Skoro Żory wierzą w swoje "zabobony" odnośnie transportu i chcą dalej bazować na busikach tak jak biedne kraje wschodu, to po co chcecie odtwarzać dworzec kolejowy? Skoro wystarczy wam "centrum przesiadkowe widmo" dla busików, a uważacie, że kolej nie ma przyszłości to po co wam dworzec kolejowy? Po co chcecie wydawać kolejne środki żorskich podatników i podatników UE na coś w co nie wierzycie zamiast go zburzyć lub uruchomić tam jakieś kolejne żorskie widmo np. Muzeum Wiatru?! Po co chcecie wydawać pieniądze na centrum przesiadkowe w centrum i na dworzec kolejowy który uważacie za zbędny? Możesz mi logicznie jakoś na to odpowiedzieć?

    0 2
  • ~Arteks 2018-07-12 12:54:56

    @Wryński - tak pisały niektóre warszawskie media 3 miesiące po uruchomieniu kolei do Lotniska Okęcie. Przy czym tam wydano na nią 366 mln zł, a tu z budżetu Rybnika i Wodzisławia pójdzie w tym roku 300 tys. Czy taka sama ocena byłaby obecnie po 6 latach od uruchomienia kiedy pasażerów znacząco przybyło? Ale ty jesteś człowieku tendencyjny bo próbujesz hejtować czyjeś ciekawe projekty, a jednocześnie bronić czegoś absurdalnego. Przypomnę, że byłeś tą osobą która ośmieszyła się w styczniu na rybnik.com.pl próbując porównywać żorskie inwestycje z rybnickimi w sytuacji kiedy waszemiały wynieść 30 mln podczas kiedy Rybnik na inwestycje wyda 365 mln. Co ciekawe z wymienionych przez ciebie mini żorskich inwestycji - Żory kilku nawet nie rozpoczęły! Przyjrzę się temu, a teraz wspomniany artykuł z 2012: "Około 13.20 z dworca Centralnego na lotnisko jechało 20-30 osób, a później w przeciwnym kierunku mniej niż 20 - relacjonuje Dawid Krysztofiński, reporter tvnwarszawa.pl, który wybrał się na przejażdżkę pociągiem Szybkiej Kolei Miejskiej na lotnisko. - Z kolei rano, około godziny 9.00, ze stacji Lotnisko Chopina odjeżdżało tylko kilka osób - dodaje. Oficjalnych danych SKM podawać nie chce. Mają być znane "za jakiś czas". O tym, że liczby są alarmująco niskie, napisała w tym tygodniu "Gazeta Stołeczna". I co my się mamy przejmować po 4 tygodniach kursowania w okresie letnim, że pociągi nie wożą tłumów? A jak z waszym Muzeum Ognia i Twinpigs po kilku latach od otwarcia? Czy nadal są pustki i duży deficyt jak na początku? ;)

    0 2
  • ~ksiegowa 2018-07-12 20:29:14

    Arteks piszesz że w Rybniku buduje się więcej mieszkań i jeżeli chodzi o samą ilość to fakt w Rybniku jest ich więcej ale realnie to w Żorach oddaje się więcej mieszkań: 36 na 10000 mieszkańców przy 28 na 10000 mieszkańców wg GUS. W następnych latach będzie jeszcze więcej mieszkań. Zostaną oddane budynki na os. Pawlikowskiego, wybrano już wykonawcę budynku przy ul. Armii Krajowej a poza tym miasto planuje już budowę następnych pięciu budynków przy ul. Okrężnej.

    1 1
  • ~Arteks 2018-07-12 22:15:46

    @ksiegowa - ale w liczbach bezwzględnych jest tyle ile jest i tego nie zmienisz przelicznikami. Natomiast radziłbym aby nie oceniać "jak będzie" bo się można na tym przejechać tak jak zawiodło Twinpigs. W Żorach bywało już tak, że rozpoczynano jakąś budowę - i nie umiano jej skończyć. Akurat w Rybniku miasto ma bardzo duże plany związane z budownictwem komunalnym. W tym roku ma ruszyć budowa dwóch nowych budynków. A u nas nie ma tak jak w Żorach gdzie się coś obiecuje po czym tego nie realizuje tak jak np. z dworkiem w Baranowicach, Yatengą czy tężnią. U nas jest pomysł, jest uchwała, rusza budowa. :D Te statystyki nie obejmują ogromnej skali remontów jakie Rybnik przeprowadza jeśli chodzi o stare budownictwo - którego w Żorach najzwyczajniej nie ma. Podczas gdy Socha stawiał kontenery dla najuboższych Rybnik rewitalizował całe kompleksy komunalnych budynków poprawiając standard mieszkań i estetykę budynków np. na Ogrodowskiego, Hallera, Słonecznej, Andersa, Os. 1000lecia, Piasta, Wolna, Złoty trójkąt, Zebrzydowicka itd. Polecam abyś sobie kiedyś zobaczyła efekty. A taki obiekt oddawany jest właśnie teraz. Przyznasz, że wygląda jak nowy: https://www.rybnik.com.pl/wiadomosci,blok-na-borkach-gotowy-mozna-skladac-wnioski-o-mieszkanie,wia5-3266-37423.html

    1 4
  • ~jasnypieron 2018-07-13 07:43:37

    arteks:" w liczbach bezwzględnych jest tyle ile jest..."- wychodzi, że w Rybniku zawsze jesteście niby na plus, bo |-5|=5, a w rybnickich "przelicznikach" może tak to działa???

    4 0
  • ~Arteks 2018-07-13 10:22:26

    @jasnypieron - no ale popatrz sam. Rybnik oddał do użytku w tym roku 26 nowych mieszkań komunalnych, . Nie wspominam o remontach starych zasobów które również cały czas się odbywają. A Żory tak jak w minionych latach - 0. Jedynie prywatna inicjatywa poprawia sytuację statystyk. Owszem, Socha buduje obecnie blok ale to pierwsza inwestycja mieszkaniowa w czasie jego 20 lat panowania. Co robił przez poprzednie dekady? W tak ważnej dziedzinie jak mieszkalnictwo - władze Żor obudziły się nagle w zeszłym roku...

    2 2
  • ~Adam Wryński 2018-07-13 12:04:15

    Arteks nie pisz w waszym Muzeum Ognia czy Twinpigs bo nie jestem mieszkańcem Żor. O wynik finansowy trzeba zapytać w spółce zarządzającej. Arteks nie porównuj Rybnika i Wodzisławia do Warszawy. Z Rybnika do Wodzisławia jest sporo połączeń na trasie Katowice - Racibórz czy Katowice - Chałupki. Większość pasażerów i tak jedzie trochę dalej niż tylko do Wodzisławia, zatem i tak wybiorą pociąg w relacji Racibórz czy Chałupki. Dublowanie pociągów, którymi dojedziesz co najwyżej do Radlina i Wodzisławia jak dla mnie jest nieporozumieniem. Tym bardziej, że z Rybnika jest sporo innych połączeń do Wodzisławia. Nawet busami które tylko podobna jeżdżą w Żorach. Nie próbuj mi wmówić, że ktoś z Nowin będzie gonił na "szynobus" do Wodzisławia jak szybciej i z dużo bliższego przystanku pojedzie np. busem

    2 3
  • ~Adam Wryński 2018-07-13 12:12:27

    Jeśli chodzi o mieszkania to w 2009 roku w Żorach oddano 112 lokali w dwóch blokach przy ul. Promiennej.

    2 3
  • ~Arteks 2018-07-13 18:09:03

    @Wryński - jeśli nie mieszkasz w Żorach to masz takie szczęście jak i ja. Ale w takim razie mam pytanie. Czy reprezentujesz tu jakąś agencję która ma robić pijar władzom Żor? Jeśli nawet tak jest, to słabo ci to idzie skoro jedynym twoim argumentem za centrum przesiadkowym było nie to czy ono ma sens, czy pomysł jest dobry, czy lokalizacja jest ok - ale to, że dzięki niemu miasto wykorzysta środki unijnce. Ja bym ci dał za to ocenę niedostateczną gdybyś na zajęciach praktycznych tak przedstawiał racje za centrum przesiadkowym w Żorach w taki sposób. ;) A teraz hejtujesz świetny pomysł władz Rybnika, Wodzisławia i Marszałka województwa odnośnie kolei aglomeracyjnej która ruszyła raptem miesiąc temu i ma zapewnić alternatywę wobec stojących w korku aut... A jednocześnie w przypadku Twinpigs (działającego od 2012) odsyłasz mnie do spółki... Damian Kos - znany i lubiany żorski społecznik wystąpił do Nowego Miasta o udostępnienie danych o jej finansach i... odmówiono mu. Musiał wystąpić o takie dane przez sąd i w sądzie wygrał. Okazało się, że spółka zrobiła w ciągu 2014-2016 aż 15 mln strat i stąd władze miasta i spółki bały się aby o tym nie dowiedziało się społeczeństwo więc utrudniano dostęp do informacji. Twinpigs miał być magnesem przyciągającym do Żor - a stał się niewypałem który z powodu swojej deficytowości już dawno powinien być zamknięty. A w przypadku kolei - mówimy o czymś pożytecznym co Rybnik będzie kosztowało tylko 600 tys. zł rocznie. Ja nie porównuję Wodzisławia czy Rybnika do Warszawy ale porównałem sytuację i jest to kapitalne porównanie! Bo skoro w ogromnej Warszawie i linii do największego lotniska - notowano na początku bardzo mało pasażerów - dlaczego domagać się aby u nas od początku jeździły tłumy? Dajmy temu z rok pofunkcjonować - a potem będziemy oceniać. Gdyby Żory leżały sobie w rzadko zaludnionej Polsce wschodniej - to niechby sobie były obsługiwane przez same busiki. To ich problem. Ale Żory leżą w gęsto zaludnionym i bogatym regionie jakim jest Śląsk. I skoro żadne inne miasto już od dawna nie wspiera "busikowej" komunikacji to Żory powinny się dostosowywać do większości - a nie odwrotnie. Jeśli masz coś wspólnego z Krakowem lub Warszawą to sam powiedz - czy tam się stawia na transport busikowy czy szynowy? A na koniec rozbawiłeś mnie swoją niewiedzą odnośnie połączeń Rybnika z Wodzisławiem. Przewidując klęskę połączeń busowych z Rybnika do Wodzisławia - zarówno Drabas jak i Kłosok odwołali niedawno wszystkie swoje linie obsługujące obydwa miasta!!! Obaj zdali sobie sprawę z tego, że z pociągiem który jedzie 16-18 minut nie mają szans. Zostały jedynie linie MZK 131 i E-3, które jak zapowiadają władze Rybnika też mają być zmodyfikowane - być może po oddaniu do użytku centrum przesiadkowego Wodzisław. Jak dają sobie rady w czasie imprez w Rybniku autobusy - pokażę ci na zdjęciach w linkach w osobnym wpisie - jeśli mod tego nie usunie. Polecam. Żorskie małe busiki w tej sytuacji byłyby jeszcze śmieszniejsze... A w przypadku połączeń Rybnik-Wodzisław to przecież zarówno w Rybniku jak i Wodzisławiu wokół dworca dominuje gęsta zabudowa. W Rybniku w obrębie 10 minut od dworca kolejowego mieści się 7 szkół ponadgimnazjalnych, kilka prywatnych i politechnika, a także ok. 5 tys. miejsc pracy w administracji, handlu i oświacie. Potencjał do zagospodarowania jest ogromny, a odejście pasażerów od kolei związane wyłącznie z kryzysem jaki mieliśmy na Śląsku z koleją w latach 2008-2013. Teraz się to zmienia co najbardziej widać na kierunku Rybnik-Katowice gdzie mimo tego, że dodano w ostatnich 2 latach kilka kursów - często pociągi są już przepełnione (czego sam doświadczyłem jadąc jakiś czas temu pociągiem w godz. szczytu). Swoją drogą kolej zrobiła w ostatnich latach rewolucję zarówno jeśli chodzi o skracanie czasów jazdy na wielu liniach jak i w taborze. Tymczasem zarówno żorska BKM jak i busiki jakie obsługują Żory - jadą co raz dłużej bo korki co raz większe, nikt nie wymienia taboru na nowszy i wygodniejszy. I na koniec zostawiłem sobie Promienną... Nigdy, przenigdy byś się tym nie pochwalił gdybyś to kiedykolwiek zobaczył i posłuchał co mówią o tym mieszkańcy Żor. A mówią tak jak w cytacie z Dziennika Zachodniego: "Niestety nadal wielu żorzan uważa, że Promienna to getto, skupisko najgorszego elementu". Chciałbyś porównywać jakieś rewelacyjne rewitalizacje niektórych śląskich dzielnic (zobacz sobie w Rybniku Słoneczną, Piasta/św. Antoniego lub Wolną) z przebudową jakiegoś hotelu w blok z wspólnymi balkonami i wejściami do mieszkań przez balkon?!?! Znałem Promienną i wiedziałem, że żaden prawdziwy Żorzanin się tym nigdy nie pochwali. Ja też o tym nic nie wspominałem bo to taki sam blamaż dla miasta jak słynne kontenery na Kolejowej. Aż do momentu jak z tym wyskoczyłeś ty hehehe...

    4 2
  • ~Arteks 2018-07-13 18:14:11

    @Wryński - a tak niestety nie sprawdza się komunikacja autobusowa (o busikowej nie wspomnę) jak nie ma kursów kolejowych. Zdjęcie zrobiono na przystanku 3 Maja w czasie jednej z imprez w Rybniku przed wprowadzeniem kolei aglo do Wodzisławia. Kilkadziesiąt osób zostawało na przystanku po każdym przyjeździe wieczornego autobusu w kierunku Wodzisławia... http://i66.tinypic.com/25s1p42.jpg Do pociągu weszliby wszyscy bo jeden jest w stanie wziąć na pokład od kilku do kilkunastu takich autobusów.

    4 1
  • ~Arteks 2018-07-15 20:23:29

    Na forum urbanistycznym w wątku kolejowym poświęconym linii Nędza-Chybie ktoś z Poznania napisał dzisiaj: "Wczoraj jechalem tamtedy z Poznania do Żor TLK Halnym relacji Bdg-Zkp. Rewelacja. Mam nadzieję, że po zakończeniu remontu V handlowa wyniesie 120 km h a trasowanych będzie tamtędy dużo więcej PKP ic. Na stacji w Żorach wysiadło z 50 osób a wsiadło też pewnie tyleż. Zatem dajcie podaż a będzie popyt. Piękne nowe perony w Żorach, dworzec w początkowej fazie remontu." Oczywiście nie można tego zweryfikować ale załóżmy, że to prawda z tymi 50 pasażerami. Sami teraz skonfrontujcie te zaściankowe bzdury jakie o kolei produkuje Wryński czy ksiegowa z rzeczywistością... To nawet człowiek z Poznania który być może przyjechał do Żor pierwszy raz w życiu - widzi potencjał stacji kolejowej, którego wy próbujecie nie widzieć. Bo nie pasuje od do waszych chorych wizji wymyślonych w urzędzie odnośnie dworca dla busików. Ja też kiedyś jechałem pociągiem Kołobrzeg-Bielsko i w Żorach widziałem jak wyszło naprawdę dużo pasażerów w tym wycieczka niepełnosprawnych która razem z opiekunami liczyła z 60 osób. Za to jeżdżąc autobusami Zakopane-Rybnik czy Nowy Sącz-Rybnik nigdy nie widziałem aby w Żorach wyszło więcej niż 3-5 osób i to w czasach rozkwitu linii autobusowych 10-15 lat temu.

    5 0

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuZory.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert tuZory.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera tuZory.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy mieszkańcy miasta powinni płacić za deszczówkę?




Oddanych głosów: 603