zamknij

Wiadomości

Został pod ziemią niosąc pomoc poszkodowanym. Możecie wesprzeć jego rodzinę

2022-05-09, Autor: KB

W wyniku wybuchu metanu w kopalni KWK Pniówek siedmiu górników zostało pod ziemią. Niestety na ten moment nie ma możliwości wydobycia ciał z miejsca tragedii. Wśród ofiar był Kamil Liszok, 33-letni ratownik górniczy. „Na górze” pozostawił żonę i dwie córki. Teraz jego rodzina prosi o pomoc.

Reklama

Zbiórka na Kamila została założona na portalu pomagam.pl, aby pomóc rodzinie zaginionego ratownika górniczego. Cel zbiórki to 30 000 złotych, na ten moment zebrano niespełna 20 000. Zbiórka to forma pomocy materialnej, którą każdy może wesprzeć pod TYM LINKIEM.

Kamil Liszok, przez przyjaciół nazywany „Bohaterem z Pniówka” od niedawna jest ratownikiem górniczym. Pierwszą poważną akcję miał w 2018 roku, kiedy to na KWK Zofiówka brał udział w akcji ratunkowej po wstrząsie. Z wykształcenia był z wykształcenia ślusarzem. Od 2017 roku pracował na Pniówku.

W trakcie wybuchu w kopalni Pniówek pracował na nocną zmianę. Kilkanaście minut po północy ruszył na pomoc poszkodowanym. Podczas pierwszego wejścia w obszar wybuchu zdołał uratować wspólnie z kolegą jednego lub dwóch poszkodowanych. Po tym poszedł po kolejnych poszkodowanych. Po drugim wybuchu utracono z nim kontakt.

Kamil Liszok pozostawił dwie córki i żonę. W tym roku miał wprowadzać się do nowego domu. Pochodził z rodziny z górniczymi tradycjami. Odszedł w miejscu, które kochał.

Kamil jest Bohaterem postawił najwyższą stawkę w ratownictwie górniczym, jakie jest własne życie, ruszył bez zastanowienia po to by ratować kolegów uwięzionych pod ziemią, zapamiętamy go zawsze uśmiechniętego, dowcipnego, który potrafił doradzić każdemu dobrym słowem, teraz rozbawia wszystkich swoimi żartami tam na górze, będzie nam Cię tu brakować, trzymaj miejsce dla nas tam obok siebie bo jeszcze się spotkamy – podsumowują przyjaciele z grupy SPAP Żory.

Oceń publikację: + 1 + 16 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuZory.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.