zamknij

Wiadomości

Korki przy wjeździe na autostradę? Nie będzie dodatkowego węzła

2020-01-05, Autor: BF

Zakończone budowę odcinka drogi Racibórz-Pszczyna pomiędzy Żorami a Rybnikiem. Kierowcy obawiają się, że natężenie ruchu przy wjeździe na autostradę A1 może zakorkować okoliczne ronda. Stworzenie dodatkowego węzła jest jednak niemożliwe.

Reklama

Zakończone budowę odcinka drogi Racibórz-Pszczyna pomiędzy Żorami a Rybnikiem. Kierowcy obawiają się, że natężenie ruchu przy wjeździe na autostradę A1 może zakorkować okoliczne ronda. Stworzenie dodatkowego węzła jest jednak niemożliwe.

Droga Racibórz-Pszczyna ma rozładować ruch i pozwolić na dotarcie do Rybnika w 8 minut. Jeśli jednak spojrzymy na mapę, zauważymy, że jedna droga prowadzi zarówno na nową drogę, jak i na autostradę. Oznacza to, że rybniczanie chcący wjechać na A1 będą musieli pokonać 3 ronda:

  • pierwsze – przy zjeździe z drogi Racibórz-Pszczyna;
  • drugie – rondo Rowieńskie (Rybnicka-Raciborska-Północna);
  • trzecie – rondo Gliwickie.

Dopiero po tym trzecim skrzyżowaniu kierowcy mają prostą drogę na autostradę. Zagęszczenie rond w tym miejscu zamiast poprawić szybką komunikację, może ją pogorszyć.

Agnieszka Skupień, rzecznik Urzędu Miasta w Rybniku tłumaczy, że miasto zdaje sobie sprawę z powagi problemu, ale to była ostatnia szansa na budowę drogi Racibórz-Pszczyna.

– Zwracam uwagę, że plany budowy drogi Racibórz-Pszczyna były już w latach 70, wciąż tylko mówiono się o tym, że droga ma powstać ale nic się działo. Gdyby miasto nie sięgnęło teraz po środki europejskie, z których ta inwestycja została w większości sfinansowana, to już nigdy później nie byłoby nas na to stać. Straciliśmy szansę na stworzenie możliwości połączenia z autostradą i stworzenia nowych możliwości komunikacyjnych dla Rybnika – wyjaśnia.

Połączenie z A1 niemożliwe

Ratunkiem, które rozwiązałoby problem byłby bezpośredni zjazd z drogi Racibórz-Pszczyna do autostrady A1. Marek Prusak, starszy specjalista ds. komunikacji społecznej GDDKiA Katowice mówi jednak, że to niemożliwe.

– Bezpośrednie połączenie RDR-P z autostradą A1 jest niemożliwe w świetle obowiązujących przepisów prawa materialnego w zakresie dróg publicznych w szczególności dyspozycji § 9 ust. 1 i § 166 ust. 1 i 2 rozporządzenia Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej z dnia 2 marca 1999 r. w sprawie warunków technicznych jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie (Dz.U. 2019.1643) regulujących minimalne odstępy między węzłami na drodze klasy technicznej „A” oraz odległości między wjazdami i wyjazdami na jezdnie drogi tej klasy – tłumaczy.

Jak dodaje, z uwagi na bliskie sąsiedztwo węzła „Żory", w świetle powyższych regulacji nie jest możliwe wykonanie bezpośredniego włączenia Regionalnej Drogi Racibórz-Pszczyna (nowy przebieg DW935) do autostrady A1.

– Powyższe wyjaśnienia przekazane zostały Prezydentowi Miasta Żory w miesiącu sierpniu 2019 r. w związku z otrzymanym przez GDDKiA pytaniem o możliwość połączenia budowanej staraniem samorządu Regionalnej Drogi Racibórz – Pszczyna do zachodniej jezdni autostrady A1 na terenie m. Żory.

 

– Niezależnie od powyższego istotnym jest, iż droga wojewódzka nr 935 posiada w chwili obecnej połączenie z autostradą A1 za pośrednictwem węzła „Żory". W ramach inwestycji związanej z budową autostrady, na terenie m. Żory zostały wybudowane dwa obiekty inżynierskie mające za zadanie skomunikowanie dróg samorządowych z ciągiem głównym autostrady. Jeden z obiektów jest obecnie użytkowany, natomiast drugi stanowi rezerwę umożliwiającą samorządowi dobudowę drugiej jezdni DW935 zwiększając tym samym jej przepustowość. Mając na uwadze minimalizację kosztów inwestycji oraz ww. przepisy rozporządzenia MTiGM z dnia 2 marca 1999 r. obecny układ stanowi optymalne połączenie wymienionych dróg – słyszymy od Marka Prusaka.

GDDKiA zmieni kiedyś zdanie?

O komentarz do odpowiedzi rzecznika GDDKiA poprosiliśmy Agnieszkę Skupień.

– Szybkie połączenie drogi regionalnej z autostradą od strony Żor jest niezwykle istotne, stąd starania Rybnika i Żor o zapewnienie dodatkowego połączenia. Słysząc odpowiedź GDDKiA o tym, że obecne połączenie jest „optymalne” ... mamy, mówiąc delikatnie, spore wątpliwości. Sytuacja w kraju w ostatnim czasie jest dość dynamiczna , mamy nadzieję, że jednak z czasem problem komunikacyjny Rybnika i Żor w połączeniu z autostradą zostanie dostrzeżony przez GDDKiA – odpowiada Agnieszka Skupień.

 

– Tymczasem aktualnie wybudowany, ponad 10 km odcinek będzie obwodnicą miasta, która częściowo rozładuje ruch w mieście i jednak spowoduje, że znacznie skrócimy dojazd do autostrady – dodaje.

Oceń publikację: + 1 + 6 - 1 - 9

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (8):
  • ~gestskoczka 2020-01-05 17:00:41

    Dodatkowego węzła na A1 nie będzie bo to jest zemsta kaczki.

    Jak budowano tą najważniejszą drogę Rybnika, to wiceprezydentem miasta Rybnika był były dyrektor Agencji Budowy i Eksploatacji Autostrad Delegatury Południowej w Gliwicach. W tym czasie nie było problemu, czy uważano że jakoś to się załatwi?

    Moim zdaniem na bezpośrednie połączenie tej żorsko-rybnickiej obwodnicy z A1 nie ma co liczyć, bo nie ma woli politycznej. Ważniejsze zdanie jest zdzierców autostradowych jak lokalnego społeczeństwa. Dopóki będzie system poboru opłat manualnych, tak będzie. Ja już lata temu apelowałem, by nasze miasta wspólnie walczyły o status dla naszej autostrady jako obwodnicy centralnej. Od granicy z Czechami do Częstochowy. Nie lepiej przenieść bramownice wiaTOLL z autostrady na DK 78 by skierować tranzyt na południe przez Gliwice Rybnik i Wodzisław na darmową autostradę?

    Autostrada nie była budowana za pieniądze polityków. To nie politycy powinni w tak ważnej sprawie decydować a społeczeństwo. Art. 4 Konstytucji mówi: „Naród sprawuje władzę przez swoich przedstawicieli lub bezpośrednio.”. Ja uważam, że w tym wypadku to MY, SPOŁECZEŃSTWO powinniśmy zadecydować bezpośrednio.

    14 7
  • ~boblas 2020-01-05 21:39:47

    @gestskoczka - konstytucję możesz sobie schować w kieszeń.
    Przez ostatnie lata rządów PIS, konstytucja nie ma znaczenia.

    Natomiast do celu, będzie masakra, już teraz po południu zjeżdżając z autostrady A1 na węźle Żory, trzeba swoje odstać, niejednokrotnie korek zaczyna się już przy MOP'ie.
    Wtedy wolę jechać zjazd dalej na Świerklany.
    Gdyby dobrze pomyśleć, droga Pszczyna - Racibórz byłaby dobrą alternatywą, praktycznie za Raciborzem w kierunku Nysy, już powstają kolejne etapy obwodnic.
    Gdyby ta droga była pomyślana lepiej, można by było dość szybko i wygodnie dojechać np. do jeziora nyskiego, nie korzystając z płatnego odcinka A4.

    Niestety jako codzienny użytkownik samochodu, pokonujący ok. 5 tyś km miesięcznie, jestem przerażony.
    Wszystko niestety idzie w stronę wyciągnięcia kolejnych pieniędzy od kierowców, droga Pszczyna - Racibórz, będzie kierować tranzyt na A1, tam postawią bramki i kasa już leci.

    10 8
  • ~izi 2020-01-06 08:31:21

    urzędnicy gdy nie chcą czegoś zrobić zawsze wymieniają zestaw przepisów i mówią "nie mogę", później gdy jakiś boss już da prikaz, że coś ma być zrobione urzędnicy wymieniają inny zestaw przepisów i mówią "trzeba to zrobić",
    swoją drogą Rybnik pięknie rozładował ruch u siebie, szkoda, że nasi żorscy włodarze nie pomyśleli, że to będzie kosztem zwiększonego ruchu w Żorach, być może akurat tam nie mają swoich posesji...

    10 6
  • ~gestskoczka 2020-01-06 13:05:16

    @boblas, Konstytucję traktowały przedmiotowo wszystkie partie rządzące, nie tylko PiS. Ale nikt nie był postawiony przed Trybunałem Konstytucyjnym, więc towarzysze Jarosława K. tam też nie staną. Chyba że się zdarzy cud. Ja w cuda nie wierzę, choć ten chciałbym zobaczyć.

    Zdziercy autostradowi. Do Krakowa A4 jechałem tylko raz, teraz jeżdżę południową drogą przez Bieruń, Alwernię. Jadę dłużej, ale jak sobie pomyślę że jadąc tą autostradą przez kilka dni tam i z powrotem zapłacę więcej jak Czech czy Słowak za roczną winietę na cały kraj, to chciałbym zobaczyć drugi cud – osądzenie tych co sprzedali autostradę Katowice – Kraków.

    @izi Pełna zgoda. Tylko taka wątpliwość. Pieniądze na pensje urzędników, władz miasta i diety radnych wypracowuje społeczeństwo. Skoro to my na nich pracujemy, to kto powinien podejmować najważniejsze decyzje? Czy obecny ustrój nie jest czasem feudalizmem?

    11 4
  • ~Arteks 2020-01-07 19:36:01

    @izi - coś w tym jest o tym przeniesieniu korków z jednego na inne miejsce. Zresztą korki są już wszędzie - w dzień roboczy nigdy nie zdarzyło mi się nie stać w korku prowadzącym do A1 czy to w Rowniu czy Bełku. Na szczęście ja korzystam z auta rzadko i tylko z konieczności. Wolę jechać gdzieś dalej pociągiem. A jeśli już jadę autem i natrafiam na korki to nigdy nie narzekam. Współczuję jedynie tym którzy muszą dojeżdżać autem codziennie i codziennie stoją w korkach. Marnują bezpowrotnie czas w którym mogliby odpoczywać, zajmować się rodziną, swoim hobby lub zarabiać. :) @gestskoczka - połączenie bezpośrednie nie było możliwe z prostego powodu. Jak powstawała A1 - drogi P-R nie było. Natomiast były dwa rozwiązania lepszego połączenia nowej drogi z A1 na terenie Żor. Jedno to bajpas z nowej drogi do Ronda Gliwickiego (wymagałby zburzenia jednego domu ale co to jest za problem biorąc pod uwagę inwestycje drogowe, w Rybniku pod budowę tej drogi zburzono ponad 60 domów). Drugie to poszerzenie Rybnickiej między dwoma rondami do 4 pasów. No ale jeśli za transport w Żorach odpowiada chemik - to nie łudźmy się. Ani transport publiczny ani rozwiązania drogowe nie będą ani nowoczesne ani sprawne.

    7 14
  • ~gestskoczka 2020-01-08 20:29:39

    @Arteks, przykro mi że to piszę, ale z Tobą jest gorzej niż myślałem.

    Do tej pory uważałem Cię sprytnego polemistę, wykorzystującego pełny zakres propozycji Schopenhauera zawartych w Erystyce. Łącznie z pozamerytorycznym „argumentum ad baculum” nadużywanym w stosunku do miasta Żory i władz żorskich.

    Potrzebny Ci był ten twój ostatni komentarz, w którym wyłożyłeś swą niewiedzę i i wręcz kliniczne gadulstwo byle czego? Piszesz, cytuję: „połączenie bezpośrednie nie było możliwe z prostego powodu. Jak powstawała A1 - drogi P-R nie było.” Tym jednym zdaniem bardziej ośmieszyłeś rybnickie władze niż tysiącem innych komentarzy władze żorskie. Skoro wiadomo było że bezpośredniego połączenia nie będzie, to dlaczego wasz prezydent teraz jęczy? Ja nie wiem czy władze miasta Rybnika wiedziały czy nie, decydując o wydaniu tak dużej kwoty. Wydaje mi się jednak, że wiedziały bardzo dobrze. Po pierwsze, już pisałem powyżej, że w czasie budowy jeden z wiceprezydentów Rybnika wcześniej był szefem od budowy autostrad – nie wiedział? A po drugie, jak budowano autostradę to wiedziano że w przyszłości ta „droga P-R” powstanie bo łącznie z budową autostrady wybudowano wiadukt na dwie jezdnie obecnej ulicy Raciborskiej.

    Ponad 6 lat temu proponowałem byśmy wszyscy walczyli o status obwodnicy dla A1. Wtedy ten odcinek autostrady byłby bezpłatny i można by bardziej zagęścić węzły. Ale Ty, jak zwykle bez zrozumienia tego co czytasz tak skomentowałeś, cytuję”
    „(…) autostrada A1 nie pełni roli obwodnicy. Nikt nie pojedzie nią z Żor do Mszany czy z Rybnika do Orzesza - po prostu się nie opłaca nadrabiać. Co innego A4. Tam jadąc z Gliwic do Mysłowic czy Katowic opłaca się jechać autostradą, chociaż już np. z Katowic do Mysłowic też nie. Za wyższy komfort powinno się płacić.”

    4 1
  • ~Arteks 2020-01-08 22:52:16

    @gestskoczka - skoro ty jesteś uważnym czytelnikiem gdzie wyczytałeś, że władze Rybnika "jęczą"? Władze Rybnika wykonały ogrom roboty związanej z projektami, dokumentacjami, wykupami, uzgodnieniami, budową, wykonawcą - największej infrastrukturalnej inwestycji ostatnich kilku lat na Śląsku. Jęczą jak zwykle motokultyści i abnegaci - niezadowoleni z niczego. A podstawową rolą drogi P-R nie jest dojazd do autostrady tylko ominięcie centrów miast na kierunku wschód-zachód. Natomiast nieszczęściem tej inwestycji jest to, że kończy się w Żorach - gdzie za transport odpowiada nie transportowiec tylko chemik. Władze twojego miasta już wcześniej pokazały brak perspektywicznego myślenia w dziedzinie transportu drogowego projektując obwodnicę na terenie miasta w takiej okrojonej, przestarzałej formie ze skrzyżowaniem ze światłami na Dworcowej które się ciągle korkuje, z rondami, po 1 pasie w każdą stronę bez możliwości wyprzedzania wolno jadących ciężarówek. Można powiedzieć po 10 latach jej eksploatacji, że jest już niewydolna i nadawałaby się do przebudowy - gdyby tylko Żory nie były w tak kiepskiej sytuacji finansowej. Dlaczego uważasz, że ja piszę coś bez zrozumienia? Nie wypieram się tego samego co uważałem przed laty. Za luksus jeżdżenia autostradą należy płacić, tak uważałem kiedyś i tak uważam obecnie. Natomiast czy tobie nie jest wstyd odnośnie chwalenia busików do Katowic przed laty? ;)

    3 8
  • ~agel 2020-01-09 07:48:37

    Jestem "zmuszona" do codziennego korzystania z auta. Autobusem nie dałabym rady czasowo ani logistycznie.. Przerażają mnie codzienne korki na węźle A1. Tak jak @Arteks dobrze napisał, zamiast ten czas spędzać z rodziną itp...
    Nie wierzę w jakiekolwiek dobre rozwiązania w tej materii... Czekam aż dzieci pokoncza szkołe i wyprowadzam się z Żor...
    Nie jestem monterem, nie jestem górnikiem , nie jestem budowlańcem.
    Mam wysokie kwalifikacje, znam języki obce, pracy w Żorach w zawodzie nie mam, trzeba dojeżdżać kawał drogi. Widząc tłumy aut na drogach nie jestem wyjątkiem.... Szkoda, że w Żorach nie widzę banerow z napisami - dobra praca dla specjalistów. Za to pisze się "dzień dobry" po ukraińsku (zazdroszczę im).
    Takie niestety są realia, codzienne tłumy aut jadących do okolicznych miast, głównie do pracy.... Trzeba było to przewidzieć....

    5 8

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuZory.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert tuZory.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera tuZory.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Przepisy dotyczące aborcji w Polsce:





Oddanych głosów: 1129