zamknij

Biznes

Czy stać nas na obietnice wyborcze PiS? - Komentarz eksperta

2019-02-26, Autor: ap

Kampania wyborcza 2019 rozpoczęta. Prawo i Sprawiedliwość podczas ostatniej konwencji zapowiedziało nowe programy społeczne tj.: 500 + od pierwszego dziecka, „13stki” dla emerytów czy brak podatku dla osób do 26. roku życia. Czy budżet Polski stać na spełnienie tych obietnic? Odpowiada ekonomista prof. Bartłomiej Gabryś z Uniwersytety Ekonomicznego w Katowicach.

- Tą drogą, którą rozpoczęliśmy 3 lata temu, chcemy iść dalej – mówił podczas konwencji Jarosław Kaczyński.

Reklama

Prezes PiS poinformował, że nowym punktem programu Prawa i Sprawiedliwości jest 500+ od pierwszego dziecka. - Drugi punkt to pomoc dla ludzi młodych, wchodzących w życie. Do 26 roku życia bez podatku dla pracowników. Mamy w planie obniżenie PIT-u pracowniczego, a także pomoc dla emerytów, w postaci „13stki” dla każdego emeryta – zadeklarował szef PIS-u.

Zapowiedziano nawet konkretne daty realizacji programów. Świadczenia dla emerytów wypłacane mają być już od maja, 500+ na każde dziecko natomiast funkcjonować ma od lipca tego roku.

Przewidywany koszt implementacji zaprezentowanych propozycji, szacowany jest na poziomie minimum 40 mld zł rocznie. Czy to nie za dużo dla budżetu państwa?

- Klasyk zwykł mawiać, że nie ma darmowych obiadów. Dla większości z nas kwota już 40 mln jest trudno wyobrażalna, zatem, aby uzmysłowić skalę tego wydatku – tegoroczny budżet Polski po stronie wydatków to nieco ponad 400 mld zł. Mówimy zatem o kwocie bliskiej jednej dziesiątej budżetu Polski. Tegoroczny deficyt budżetowy to około 28,5 mld złotych. To jednoznacznie unaocznia skalę wydatków – mówi Bartłomiej Gabryś.

- Co więcej, najkosztowniejsza jego część, „500 plus na pierwsze dziecko”, to stały koszt i wydatek na kwotę około 17 mld zł. To gigantyczne obciążenie budżetowe, trudne do utrzymania w czasach świetnej koniunktury, a wiele wskazuje na to, że zbliżamy się do spowolnienia gospodarczego, gdzie przyrosty PKB nie będą już tak znaczące. Ma to określone konsekwencje dla reguły niezadłużania się Państwa powyżej wartości 3% PKB – dodaje ekonomista.

Więcej na ten temat przeczytacie na portalu slaskibiznes.pl.

Czy 500+ na pierwsze dziecko to dobry pomysł?




Oddanych głosów: 1098

Oceń publikację: + 1 + 5 - 1 - 10

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (2):
  • ~gestskoczka 2019-02-26 17:00:35

    W moim zrozumieniu tekstu, komentarz eksperta ekonomisty nic nie wyjaśnia, a jest podobny do wypowiedzi krytyków pisowskich. „Jest tragicznie bo rządzi PiS”. Jak oPOzycja dorwie się do władzy będzie podobnie.

    Deficyt budżetowy oznacza, że więcej się wydaje jak ma się dochodu. Stąd jest coraz większe zadłużenie, zarówno na szczeblu rządowym jak i samorządowym. Nie godzę się, aby rządzący państwem i miastem zaciągali w moim imieniu zobowiązania na czas dłuższy niż mają mandat do sprawowania władzy. Na koniec kadencji władzę powinni przekazywać następcom bez zobowiązań.

    Nieodpowiedzialny przed wyborcą polityk żeruje na głupcach którzy na niego głosują. Obieca to, co głupcy chcą usłyszeć, potem, by zrealizować obietnice za 40 mld, zabierze nam 50-60 mld zł w różnych dodatkowych opłatach i ukrytych podatkach.

    Ja podatki i inne ciężary narzucone przez ONYCH muszę ponosić, bo to ONI ustanawiają prawo. I nie piszę tu tylko o rządzącej partii PiS, ale PO, SLD też były tak samo aroganckie jak kiedyś PZPR. Żal mi tylko, że społeczeństwo godzi się na ubezwłasnowolnienie na rzecz ONYCH. Robią co chcą i nie ponoszą konsekwencji.

    12 11
  • ~malik 2019-03-04 00:37:14

    Większość krajów zjednoczonej europy ma dodatki dla dzieci, normalne i niech tak zostanie.

    1 2

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuZory.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.