zamknij

Wiadomości

Pracownicy ZTK dalej w niepewności. Prezydent zapewnia, że nikt nie zostanie „na lodzie”

2017-08-23, Autor: Wioleta Kurzydem

Sytuacja żorskich Zakładów Techniki Komunalnej była głównym tematem wczorajszego wspólnego posiedzenia komisji Rozwoju Gospodarczego i Budżetu, Gospodarki Komunalnej oraz Gospodarki Przestrzennej i Ochrony Środowiska. Nie zabrakło wyjaśnień, ale i zapewnień. Zwłaszcza dotyczących dalszych losów załogi ZTK.

Reklama

Przy stole w sali obrad żorskiego magistratu zasiadł prezydent Waldemar Socha, 17 radnych (nie wszyscy byli członkami komisji), prezes Zakładów Techniki Komunalnej oraz pięcioro przedstawicieli pracowników ZTK i Związku Zawodowego (na widowni było jeszcze 25 osób). Spotkanie poprowadził przewodniczący Rady Miasta Piotr Kosztyła.

Aktualną kondycję ZTK przedstawił jej prezes. – Sytuację finansową można uznać za dobrą, ale pogarszającą się. Prowadzona przez nas działalność polegająca na zbiórce i zagospodarowaniu odpadów od początku tego roku stała się nierentowna – przyznał radnym Olgierd Zaraś. – Nie mamy zadłużenia, wszystkie zobowiązania płacimy na bieżąco, ale ponosimy straty, które są wynikiem zmian rynkowych, czyli wzrostu ceny zagospodarowania odpadów. Jeszcze w 2016 roku przetworzenie tony odpadów kosztowało nas średnio 200 złotych, w tej chwili to już 240 zł. Dzieje się to przy przebiegającym równolegle wzroście łącznej masy tych odpadów, co pogarsza nasz bilans. RIPOK-i podniosły swoje ceny, a wynagrodzenie Spółki z tytułu zagospodarowania odpadów jest określone ryczałtowo, czyli niezależnie od poziomu generowanych kosztów oraz od ilości zbieranych odpadów – dodaje.

Jak natomiast zaznaczyła jedna z pracownic ZTK, śmieci przybywa. – Co chwilę pojawia się nowa pozycja, która generuje odpady. Gdy jeszcze w ubiegłym roku Komart odbierał odpady, nie zgłaszał nowych gospodarstw. Tylko w samym styczniu tego roku odnotowaliśmy 90 takich podmiotów z terenu, który kiedyś Komart obsługiwał – powiedziała. Sami pracownicy ZTK odbierając śmieci mają w pojazdach zamontowane laptopy i, jeśli widzą nową posesję, robią jej zdjęcia i drogą elektroniczną przesyłają je do magistratu.

Właściciele instalacji nie zamierzają jednak zaprzestać wzrostom cen, co dla ZTK stanowi ogromny problem. Spółka bowiem odbierając odpady od mieszkańców bazuje na opłatach z 2014 roku. – Miesięcznie ponosimy stratę na poziomie około 180 tys. złotych. Strata się kumuluje i jeśli miasto nie zdecyduje się podnieść naszego wynagrodzenia czy to poprzez podniesienie opłat, czy poprzez decyzję o niezrównoważonym budżecie gospodarki odpadami, to nas w którymś momencie dogoni. Dogonić nas musi, nie ma innej możliwości – matematyka jest nieubłagalna – wyjaśnił O. Zaraś.

Konkretne liczby podał prezydent. – Z panem prezesem jestem w bieżącym kontakcie. Po styczniu Spółka miała 355 tys. złotych zysku, po lutym – 436 tys. zł, po marcu zysk zmniejszył się do 296 tys. zł, po kwietniu do 85 tys. zł. Po maju już była strata -82 tys. złotych, a po czerwcu -272 tys. zł – wyliczył Waldemar Socha. – Gdy zobaczyliśmy, co się dzieje i jak to wszystko przebiega, zaczęliśmy rozmawiać o tym, jakie kroki będzie można podjąć – dodał.

Finansowa sytuacja nie jest głównym powodem ograniczenia działalności ZTK i podjęcia następnych decyzji. – To tylko część prawdy. Jako prezydent i radni mamy swoje zobowiązania nie tylko wobec społeczeństwa, ale i wobec prawa, również unijnego. Straty spółki to jeden powód. Jest jeszcze druga strona medalu – podkreślił prezydent. – Analizując jak zbiórka odpadów przebiegała w ubiegłych latach i co nas czeka w przyszłości, po głębokim namyśle, doszliśmy do wniosku, że odpowiedzialność za gospodarkę odpadami musi wziąć jeden podmiot. On będzie zbierał odpady, zagospodarowywał je i odpowiadał za wyniki tego zagospodarowania - dodał i tym samy nawiązał do minimalnych poziomów recyklingu i przygotowania do ponownego użycia, które będą wzrastać (2017 r.: 20%, 2018: 30%, 2019: 40%, 2020: 50%).

Jak przyznał prezydent ogłoszony przetarg budzi zainteresowanie firm. – Przedsiębiorstwo, które go wygra będzie musiało nam zagwarantować, że w poszczególnych latach poziomu odzysku będą wypełnione. Nie da się tego zrobić po tych cenach, które obecnie płacą mieszkańcy, czyli 11 zł od osoby. One będą musiały wzrosnąć – zapowiedział W. Socha.

Co natomiast z Zakładem Utrzymania Infrastruktury Miejskiej, który odpowiada m.in. za zimowe utrzymanie dróg czy pielęgnację zieleni? – Byłoby trudne utrzymanie tego zakładu ze względu na sezonowość prac. A zakład, by miał stabilizację, potrzebuje dużych, stałych zleceń – mówi W. Socha.

Dla radnych nurtująca była sytuacja, w której są obecnie pracownicy ZTK. – Nikt nie chce, by zmiany w Spółce odbyły się kosztem pracowników. Jesteśmy w kontakcie z firmami, które są zainteresowane przejęciem zorganizowanej części przedsiębiorstwa. Nie tylko Zakładem Usług Sanitarnych, ale i Zakładem Utrzymania Infrastruktury Miejskiej. To dla nas sytuacja najbardziej komfortowa. Pracownicy z dnia na dzień mogliby przejść z jednego zakładu do drugiego. Na nie gorszych zasadach. To „automat” – zapewnił Waldemar Socha. Przejście dotyczyłoby tylko tych dwóch zakładów, w gestii ZTK pozostałaby budowa mieszkań czynszowych, prowadzenie zakładu pogrzebowego, obsługa cmentarzy komunalnych i targowisk miejskich.

Po tej deklaracji pracownicy dopytywali prezydenta o warunki przejścia. – W tej chwili dowiedzieliśmy się, że jest jakaś konkretna propozycja. Wcześniej słyszeliśmy tylko zapewnienia – przyznał jeden z przedstawicieli załogi. – Tak. To są sprawy z ostatnich tygodni czy dni. To nie było od samego początku pewne – dodał W. Socha. – Zapewniam, że nie dojdzie do niczego, gdybyście mieli zostać „na lodzie”. Nikt tego nie chce zrobić. Chcemy, by pracownicy mieli poważne oferty pracy – dodał i zapytał, czy w obecnej sytuacji pracownicy mają jakąkolwiek gwarancję zatrudnienia.

Nowa firma nie tylko przejęłaby obowiązki związane z gospodarką odpadami, załogę pracowniczą, sprzęt, budynki i nieruchomość Zakładów Techniki Komunalnej, ale również kary, które nakładane byłyby na gminę za niewykonanie poziomów odzysku. – Nie byłoby tej rozmowy, gdyby nie te zasady dotyczące procentów odzysku. Jeśli nie uzyskamy wyników, kary zostaną przerzucone na mieszkańców – w opłatach. Można nie bilansować budżetu przez rok-dwa, ale nie tędy droga – podkreślił Piotr Kosztyła. Radny przypomniał, jak przez ostatnie lata wyglądała sytuacja gospodarowania odpadami na terenie miasta. – Prawodawstwo się zmieniło i musimy na to zareagować. Czy my jesteśmy w stanie ten wynik 30%, 40%, a później 50% uzyskać? Firmy grają va banque i mówią, że są w stanie, bo jeśli będą kary, to oni je zapłacą – dodał.

Jako spółka komunalna ZTK jest przeznaczona dla wykonywania zadań własnych gminy. Nie byłoby dla niej realne zaistnienie też na rynku konkurencyjnym. – O ile w utrzymaniu zieleni moglibyśmy próbować, o tyle w remontach dróg jest to niemożliwe ze względu na brak sprzętu – tłumaczył O. Zaraś. Prezes dodał też, że działka, na której mieści się siedziba Spółki rocznie generuje 250 tys. złotych podatku od nieruchomości. Obecnie prezes ZTK i władze miasta czekają na wycenę majątku. Taki operat szacunkowy ma być gotowy do końca tego tygodnia.

Jak zapewnił zarówno prezes O. Zaraś i prezydent W. Socha na przejęcie zorganizowanej części przedsiębiorstwa, a prościej rzecz ujmując – zakupienie tej części ZTK wraz z nieruchomością, zgodę wyraził bank, który finansuje budowę mieszkań czynszowych. Inwestycja ta dalej będzie w gestii Zakładów Techniki Komunalnej. Natomiast pracownicy, którzy pozostaliby w Spółce, a których będzie już niewielu, przeniosą się do wynajmowanego biura na terenie miasta.

Omówienie sytuacji w Zakładach Techniki Komunalnej z udziałem pracowników, to była jedyna rzecz, którą póki co mogli zrobić radni. Nie wiadomo, czy temat powróci na sierpniowej sesji Rady Miasta Żory. Tego samego dnia bowiem nastąpi otwarcie ofert w ogłoszonym przetargu, które później będą poddane analizie. – Nie ma dokumentów formalnych, którymi miałaby się zajmować Rada Miasta. Prezydent będzie decydował, czy i kiedy ten temat podejmie. Ja jestem w stanie sobie wyobrazić jeszcze różne scenariusze – przypomniał wszystkim Piotr Kosztyła.

U pracowników ZTK to nadzieja umrze ostatnia. Ostatnie tygodnie minęły i następne miną w niepewności. Dopiero we wrześniu będzie wiadomo, ile i jakie oferty zostaną złożone w przetargu, czy wszystkie spełnią wymogi. Wielomilionowe inwestycje dla ZTK nie są również w stanie uratować Spółki. – RIPOK-u, czyli wysypiska śmieci w Żorach nie stworzymy. Po pierwsze – prawo tego zabrania, a po drugie mieszkańcy tego nie chcą – zaznaczył P. Kosztyła.

Przypomnijmy, że spotkanie połączonych komisji to odpowiedź na listy pracowników ZTK do radnych, a także następstwo spotkania pracowników ZTK z prezydentem Waldemarem Sochą.

Oceń publikację: + 1 + 6 - 1 - 23

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (25):
  • ~mała mi 2017-08-23 20:22:10

    Hmmm może Pan Prezydent płaci 11 zł. Ja płacę 12,50 od osoby. Administracja bierze sobie prowizję?

    13 1
  • ~Kwiatek 20 2017-08-23 22:01:07

    11 zł płacą na domkach ale tylko gdy segrguja! skoro i tak mają być podwyżki to dlaczego nie można przeznaczyć ich na działalność ztk tylko dać zarobić innym prywatnym firmom z innych miast!pracownikom niby prace zapewnią ale firma która wygra przetarg nie ma obowiązku ich zatrudnić i nikt im nie zagwarantuje ze po 3 miesiącach ich nie zwolnią!

    11 0
  • ~mała mi 2017-08-23 22:32:00

    No ok. Ja też segreguję ale jak widać nikogo to nie obchodzi. Mieszkam na blokach - muszę płacić więcej. A w okresie jesienno zimowym widać i czuć jak segregują śmieci...

    12 6
  • ~piter 2017-08-24 06:54:06

    ~mała mi - tylko że na blokach odbiór odpadów jest 4-6 razy częściej niż na domkach. Pozatym na domkach łatwo zweryfikować kto segreguje a kto nie, i w ten sposób "skorygowac" jego "deklaracje smieciową", a na blokach już jest to niemożliwe.

    8 5
  • ~zmora 2017-08-24 08:20:12

    Prezes z "jajami" tak jak był Sławomir Zdrojewski by do tego nie dopuścił. Problemy finansowe były zawsze. Ale pracownicy zawsze mieli swoje wypłaty na czas , a w mieście nie było firm z poza miasta.
    A teraz tylko bajki jak to musi być i będzie niby dobrze.......

    13 2
  • ~mała mi 2017-08-24 08:56:05

    Piter, jak dla mnie słowa Pana Prezydenta to ignorancja. Zresztą - to są gadki, z których tak naprawdę nic nie wynika. Ooo przepraszam - jednak wynika - wszyscy będziemy płacić więcej. Obstawiam 16 zł, tak jak Pani Hrycak, która proponowała taką kwotę żeby utrzymać ZTK...

    4-6 razy częściej? Te odpady posegregowane? Chyba jednak nie tak często. Zresztą już o tym wspominałam, że segregacja na osiedlach to fikcja. Na domkach też. Wiem ile moja rodzina "produkuje" plastyków i jak wiedzę, że z domu w ciągu tygodnia nazbiera się jeden worek to mnie szlag trafia. Już niedługo sezon na utylizację...

    8 4
  • ~Arteks 2017-08-24 11:22:04

    Ale co to są w ogóle za straty w wysokości 82 tys. zł czy 272 tys. w sytuacji kiedy ekipa Sochy dopuściła do takiego zadłużenia, że tylko za 2017 rok, z budżetu miasta idzie 17,5 mln zł na... banki. A w przypadku ZTK pośrednio jest korzyść dla miasta, bo iluś ludzi ma pracę, płacą podatki itd. Kto powiedział, że spółka zawsze będzie przynosiła straty? To może być chwilowy kryzys. Mieszkańcy Żor powinni zadać pytanie swoim władzom: jeśli wy marnujecie 17,5 mln zł na kredyty mimo tego, że od 5 lat nie ma żadnych poważniejszych inwestycji (a poprzednie były co najmniej kontrowersyjne) i nie robicie żadnych oszczędności na etatach w Urzędzie Miasta. To dlaczego czepiacie się spółki która wykonuje konkretne prace niezbędne do funkcjowania miasta? Kto przynosi większe straty dla miasta - ZTK w skali kilkuset tysięcy czy Urząd Miasta w skali kilkunastu milionów??? Żorzanie, obudźcie się i zacznijcie myśleć.

    20 6
  • ~zmora 2017-08-24 11:55:54

    ~Arteks.
    Nic nie poradzisz. Pan prezes i pan wieczny prezydent mają odpowiednich prawników aby skutecznie robić swoje interesy.
    Oni nie będą szukać pracy , a czy za śmieci zapłacą tyle czy więcej to tego i tak nie odczują. Była prasa / radio itp.. i co ? Przeszkodziło im to w czymkolwiek? Robią dalej swoją robotę.

    14 6
  • ~mała mi 2017-08-24 12:39:53

    Arteks, masz wiele wspólnego z naszym Prezydentem. Dużo gadasz, coś tam obiecujesz i nic z tego nie wynika. Miałeś ograniczyć pisanie na żorskim portalu, bo w Żorach przecież nic się nie dzieje, a tu proszę bardzo - znowu ty. Ile wart są twoje słowa?

    9 6
  • ~Józef Brzozowski 2017-08-24 15:56:35

    Uważam, że wywóz śmieci powinien zostać w gestii firmy podlegającej miastu Żory. Niekoniecznie ZTK. Słowa prezesa ZTK, cytuję: „Prowadzona przez nas działalność polegająca na zbiórce i zagospodarowaniu odpadów od początku tego roku stała się nierentowna” - zaniepokoiły mnie. Bardzo mi się to nie podoba, bo wywóz śmieci dla prezesa ZTK przestaje być rentowny, ale obce firmy będą startować w przetargu. Co to oznacza?, że dla tych obcych firm to spodziewany zysk. Bo przecież nikt nie będzie dopłacać do wywozu żorskich śmieci.

    Podobno mieszkańcy zbyt mało segregują śmieci. Ja nie piszę o innych, sam segreguję śmieci od momentu jak postawione zostały pierwsze pojemniki na plastyk, papier i szkło. Kiedyś, śmieci organiczne (obierki, skórki owoców itp.) wynosiłem na działkę na kompostownik. Od kilku lat zaprzestałem z paru powodów. Wynoszę w ciągu tygodnia 1-2 worki (pojemność wiadra) śmieci zmieszanych. Gdyby oddzielić z tych śmieci części organiczne nadające się do kompostowania, to wagowo zmniejszyło by się śmieci zmieszane o ponad 50 proc. Tak jest w moim przypadku, a myślę że wielu mieszkańców – gdyby była taka możliwość – dodatkowo segregowałaby swoje śmieci wydzielając części organiczne.

    Jeszcze raz apeluję do prezydenta miasta i radnych: wywozem śmieci i zielenią miejską powinny się zajmować żorskie firmy podlegające prezydentowi Żor.

    15 0
  • ~gestskoczka 2017-08-24 19:46:57

    Do pierwszego komentarza @mała mi:

    Pisze Pani, cytuję: „Hmmm może Pan Prezydent płaci 11 zł. Ja płacę 12,50 od osoby. Administracja bierze sobie prowizję?”
    Zaciekawiło mnie to, skąd różnice w opłacie za śmieci, prezydent płaci 11 zł od osoby, Pani płaci 12,50, ja płacę taką stawkę jak prezydent, czyli 11 zł od osoby. Mieszkam w bloku SM Żory.

    Miało być tak że wszyscy mieszkańcy danej gminy płacą jednakową stawkę po to, by śmieci nie pojawiały się w lesie i w przydrożnych krzakach. Mnie nie opłaca się swoich śmieci wywozić do lasu i nie wiem czy z bloku jakiś normalny człowiek wywozi swoje śmieci poza kontener przy bloku. Śmieci jednak nadal pojawiają się nie tylko w lesie, bardzo często widać w krzakach przy ul. Okrężnej.

    4 1
  • ~mała mi 2017-08-24 20:06:36

    @gestskoczka - no to teraz zdębiałam. Jak rozumiem SM Nowa?

    4 1
  • ~gestskoczka 2017-08-24 20:49:18

    Nie wiem @mała mi dlaczego zdębiałaś. I co rozumiesz przez napisanie: „Jak rozumiem SM Nowa?”. Ja wyraźnie przecież napisałem że mieszkam w bloku SM Żory.

    2 1
  • ~Kwiatek 20 2017-08-24 20:59:42

    z tego co wiem to była petycja do prezydenta od mieszkańców, ale pewnie i tak coś wymyśla żeby to zlikwidować .myślę ze sam przetarg to już tylko formalność, nie liczy się Pan prezydent ze zdaniem zwykłych ludzi w żadnej kwestii to i raczej w też się liczył nie będzie.

    11 1
  • ~mała mi 2017-08-24 21:16:18

    Bo jeśli to SM Nowa no to coś jest nie halo... A jest jeszcze SM Żory czy jak to się nazywa. Dlatego pytam.

    4 1
  • ~Stefek Burczymucha 2017-08-25 07:01:49

    do gestskoczka: Śmieci w lasach i nie tylko biorą się stąd że ustawa o zagospodarowaniu odpadami nie obejmuje podmiotów gospodarczych, więc pan X prowadzący małą działalność musi zapłacić za śmieci wg ilości ich wyprodukowania, więc część woli zutylizować w lesie bo stawki są wysokie. Druga część śmieci w krzakach bierze się z mentalności polaka. Wybuduje taki dom, już w nim zamieszka, ale jeszcze bez odbiorów, oficjalnie budowa nie ukończona więc i adres tak jak by tylko trochę istniał, więc nie płacą jeszcze za śmieci, to też nikt ich nie odbiera, wtedy lądują w lesie, krzakach i w kontenerach na osiedlach podnosząc koszty mieszkańców bloków

    9 0
  • ~Stefek Burczymucha 2017-08-25 07:23:35

    A jeśli chodzi o całość to sranie w banie a nie normy i straty, powodem problemów jest budowa za którą duet Zaraś i Socha powinni wziąć osobistą odpowiedzialność. Przed pojawieniem się problemów z podmokłym terenem i koniecznością palowania za grube miliony spółka na śmieciach i zieleni świetnie zarabiała. Całe te normy to fakt, coś takiego istnieje, ale ZTK by sobie świetnie poradziło, tu chodzi o kasę z majątku spółki żeby dokończyć budowę. Tyle w temacie!!! a radni ???? Socha ciągnie za większość sznurków, pora to zmienić, pamiętajcie o tym przy następnych wyborach, wtedy uwali się i Zarasiowi i całej złodziejskiej, skorumpowanej świcie w naszym Urzędzie

    13 1
  • ~mała mi 2017-08-25 08:19:55

    @gestskoczka - tak,wyraźnie napisałeś SM Żory, gdzie Żory mi umknęły. Tak to jest jak się kibicuje i czyta komentarze:) Jednak to nie zmienia faktu, że to dziwne. Dwie różne stawki dla mieszkających na blokach? Trzeba będzie się dowiedzieć w spółdzielni.

    4 0
  • ~vtwin90 2017-08-25 08:42:06

    Soche trzeba wykopać ten facet zasiedział się i traktuje Żory jak swój folwark tak jak już miniona ekipa z której on się wywodzi.Oni mają -mieli przekonanie sprzedać wszystko i w tedy się opłaca.Zadajesz mu pytania " trudne" to koleś nagle nie ma czasu. Odciąć go od pępowiny i w tedy myśleć o np.budowie infrastruktury do segregacji. Mam nadzieje że ludzie w następnych wyborach pokażą czerwień . Nie sztuka sprzedać wokół ziemie i postawić markety i udawać Ja to żech zrobił dbam o was .

    15 1
  • ~gestskoczka 2017-08-25 12:52:23

    @mała mi, sprawa częściowo wyjaśniona na temat stawek za śmieci. Syn mieszka na innym osiedlu, ale w bloku SM Żory, płaci 11 zł od osoby. Natomiast córka mieszka na tym samym osiedlu co ja, tyle że w SM Nowa i płaci 12,50 zł.

    @vtwin90, vox populi,vox Dei. Czyli: głos ludu to głos Boga. W tym totalitaryzmie partyjnym mamy mocno ograniczone prawa wyborcze.
    Jedynie w wyborze prezydenta miasta jesteśmy w pełni upodmiotowieni. To jedyny chyba mandat społeczny do sprawowania władzy, który jest w pełni demokratyczny. Czyli możemy nie tylko głosować w wyborach na prezydenta miasta, ale i w trakcie kadencji cofnąć mu mandat w lokalnym referendum.
    Podoba mi się to, co piszesz o zakupie infrastruktury do segregacji śmieci. Powiem więcej. Zgodziłbym się na dodatkowe opodatkowanie przy śmieciach, na rzecz budowy ekologicznej spalarni śmieci – ale pod warunkiem że ten majątek nie mógłby być sprzedany przez prezydenta czy radnych, musiałby być w stu procentach własnością gminy.

    9 1
  • ~Kwiatek 20 2017-08-25 14:09:51

    Może warto by było zorganizować takie referendum i odwoła prezydenta!! Z chęcią się podpiszę!

    16 0
  • ~azan3 2017-08-25 19:51:32

    Pracownicy ZTK mają niegodne pozazdroszczenia wakacje. Współczuję

    7 1
  • ~piszczel 2017-08-26 21:34:08

    Kwiatek20 na rok przed wyborami? Po co? Lepiej oglądać kolejne porażki tego gościa i niech jego następca buduje na nich swoją pozycję. Chyba tylko ślepi nie widzą, że z Żorami jest z roku na rok co raz gorzej.

    6 5
  • ~jasnypieron 2017-09-05 10:25:01

    arteks a przypomnij to z czego to ostatnio słynie Rybnik: z robienia kupek do wody w basenie głównym i brodziku? Z palenia śmieciami? z zakorkowania ulic?....wymieniać dalej "osiągnięcia"?

    2 3
  • ~Arteks 2017-09-05 11:31:04

    @jasnypieron - średnio-śmieszne. ;| Zagwarantowałbyś, że na Śmieszku do tej mętnej wody nikt nic nie zrobił, a w Żorach nie pali się śmieci? Pali się, tylko z powodu waszej biedy zlikwidowano formację która mogłaby sprawdzać i wlepiać mandaty. U nas są korki bo trwa wiele inwestycji drogowych - których w Żorach nie ma. W Żorach nic się tak naprawdę nie dzieje - taka umierająca sypialnia... Szkoda, że nie wymieniłeś Diagnozy - od dzisiaj cała Polska, będzie mogła obserwować serial kręcony w Rybniku w doborowej obsadzie aktorskiej. Oglądajcie i zazdrośćcie. :D

    4 3

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuZory.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.