zamknij

Wiadomości

Tak żorscy urzędnicy (nie) reagują na zgłoszenia mieszkańców

2019-04-18, Autor: Wacław Wrana

Przed II turą wyborów na prezydenta Żor Waldemar Socha zarzekał się podczas debaty, że Urząd Miasta Żory właściwie reaguje na każde zgłoszenie o spalaniu odpadów. Jak to wygląda w praktyce przekonał się wczoraj pan Marcin, który próbował zainteresować urzędników wykrytym przypadkiem spalania śmieci.

Pan Marcin, mieszkaniec Żor (nazwisko do wiadomości redakcji), w środę (17.04.) około południa, natknął się w Żorach na przypadek spalania śmieci. - Zwróciłem uwagę osobie, która to robiła. Niestety, nie bardzo przejęła się tym przejęła. Postanowiłem więc powiadomić o tym fakcie urząd miasta. Liczyłem, że ktoś z urzędu szybko zareaguje i skorzysta z możliwości wykrycia sprawcy wykroczenia na gorącym uczynku – opowiada.

Reklama

Niestety, panu Marcinowi nie udało się skutecznie zainteresować sprawą żadnego z urzędników. - Zadzwoniłem na ogólny numer urzędu miasta. Wyjaśniłem o co chodzi. Byłem przełączany z wydziału do wydziału chyba ze 4 razy. Każdy z moich rozmówców tłumaczył, że „to nie jego sprawa”. Ostatecznie powiedziano mi, że mam wysłać e-maila do kancelarii urzędu. To jakiś absurd! - mówi oburzony pan Marcin.

Zadowolona z reakcji urzędników jest pełnomocnik prezydenta Żor Anna Ujma. - W mojej ocenie urzędnicy prawidłowo wykonali swoje obowiązki służbowe. Osoba zgłaszająca na ogólny numer telefonu Urzędu Miasta Żory tj. dzwoniąc na informację, została skierowana do Wydziału Inżynierii Środowiska zgodnie z kompetencjami. Pragnę zwrócić uwagę, że urzędnicy nawet w ramach jednego wydziału, zajmują swoje stanowiska w różnych pokojach, a także przemieszczają się po budynku urzędu stąd może się zdarzyć, że rozmowa zostaje przekierowana pod inny numer. Niemniej nasi klienci zawsze zostają obsłużeni z należytą starannością przez osoby kompetentne w danej dziedzinie. Rozmowa telefoniczna z mieszkańcem odbywała się w przyjaznej atmosferze. Klienta poproszono o przesłanie drogą mailową materiałów zdjęciowych, którymi dysponuje - przyjęto zgłoszenie. Z moich informacji, które otrzymałam od urzędnika przyjmującego zgłoszenie wynika, że klient nie miał zastrzeżeniem co do obsługi – odpowiada na pytania naszej redakcji o całe zdarzenie Anna Ujma.

Z dziennikarskiego obowiązku przypomnijmy, że temat reagowania na przypadki spalania odpadów w Żorach został podniesiony podczas listopadowej debaty kandydatów na prezydenta Żor. Kandydujący na kolejną kadencję Waldemar Socha oburzył się wtedy na sugestie moderatora debaty, że w Żorach system reagowania na zgłoszenia spalania odpadów działa źle. - Chyba nie jest Pan do końca zorientowany (…) Informacje w sprawie podejrzenia, że ktoś nielegalnie coś spala odpadów można zgłaszać proszę Państwa całą dobę (…) Zarządzanie kryzysowe działa 24 godziny na dobę i tam się zgłasza tego typu sytuacje – mówił wtedy Waldemar Socha.

> Debata kandydatów na prezydenta Żor – zobacz zapis wideo

Co sądzicie na ten temat? Czy żorscy urzędnicy właściwie zareagowali na zgłoszenie mieszkańca?

Oceń publikację: + 1 + 3 - 1 - 97

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (12):
  • ~antekmuzykantek 2019-04-18 14:01:36

    Od kiedy to przypadek łamania prawa zgłasza się do Urzędu Miasta?

    25 0
  • ~Kombajnista 2019-04-18 14:08:41

    właśnie, to jest bardzo ciekawe, dlaczego bohater tego artykułu czyli Pan Marcin nie zgłosił tego od razu na policję. Spalanie śmieci to złamanie prawa, za które jest określona kara.

    Kolejna sprawa - czy Pan Marcin zrobił dokumentację foto/video (prawie każdy z nas ma smartfona) i przesłał ją do UM tak jak go poproszono?

    Ludzie chyba zapomnieli, że UM to nie służba mundurowa pilnująca porządku.

    19 4
  • ~gestskoczka 2019-04-18 15:57:21

    Mnie się wydaje że w urzędzie (i nie tylko) są sprawy pilne, bardzo pilne, i takie, którymi urzędnik zainteresuje się ewentualnie – z nudów.

    Myślę że większość mieszkańców nie wie, gdzie się zwrócić z konkretną sprawą. Tu się zwracam do Pani Anny Ujmy z prośbą, aby w jednym z najbliższych wydań Kuriera Żorskiego zrobić poradnik petenta (przepraszam za wyrażenie) . Na przykład, gdzie zgłaszać problem „kopcącego komina” lub skargę na BKM – oraz w jakiej formie dokonać zgłoszenia, by było skuteczne.

    Nie ma co się dziwić urzędnikom, większość jak może, to odłoży sprawę. Aby tak się nie stało, dobrze jest problem zgłosić na piśmie, a na kopii poprosić o potwierdzenie przyjęcia (z datą).

    17 3
  • ~agel 2019-04-19 00:18:29

    Nie rozumiem całego "gdybania" w tym temacie.. Gdyby Pan Marcin vel petent byłby taki zadowolony z obsługi, jak to ujęła pani Ujma, to jakim cudem byłby napisany niniejszy artykuł? To nie jest artykuł pod tytułem "o szczęściu petenta". Jeżeli UM jest instytucją monitorującą czystość powietrza, to znaczy że Pan Marcin wybrał dobry numer telefonu (na centrali mają być dobrze zorientowani, która komórka czym się zajmuje i z nią łączyć).
    Jeżeli petent dzwoni i mówi, że są palone śmieci to jaki problem dla UM posłać tam natychmiast drona, pojechac autem a nie trochę grać na zwłokę (nie wszyscy używają smartfony żeby od razu posłać maila ze zdjęciem).. Trzeba dbac o zdrowie społeczeństwa, bo niektórzy mają ciezkie alergie na te wszystkie smrody, chemie... i kto im zwróci pieniądze za leki, za życie? ci ktorzy palą śmieci? oj nie, ci to oszczedzają..

    11 7
  • ~jasnypieron 2019-04-19 08:34:22

    gestskoczka....napisałeś: "Mnie się wydaje że w urzędzie (i nie tylko) są sprawy pilne, bardzo pilne, "...wymień chociaż jedną z aż tak pilnych spraw, chociaż jedną!!! Co do tego zgłoszenia, to trzeba było zwrócić się od razu do policji, a chociażby po to, żeby jakiś "pseudopomocnik" typu gestskoczka nie robił z ludzi debili...

    4 7
  • ~Dariusz Kos 2019-04-19 10:14:07

    Każdy przypadek łamania prawa dotyczącego ochrony środowiska należy zgłosić do właściwego urzędu gminy, powiatu, województwa. Tak stanowi prawo, a dokładnie ustawa - Prawo ochrony środowiska. Tym wszystkim komentującym i dziwiącym się dlatego ma się dzwonić do UM Żory w takich sprawach, jak opisano w artykule, polecam najpierw przeczytanie chociaż art. 379 ustawy Prawo ochrony środowiska, zanim zrobią z siebie publicznie idiotów wypisując bzdury.
    Organem kontrolnym w przypadku spalania śmieci przez osoby fizyczne jest w Żorach prezydent miasta i upoważnieni przez nich urzędnicy - tak stanowi art. 379 prawa ochrony środowiska. Karę także nakłada w takim przypadku prezydent miasta. Dlatego tam gdzie jest straż miejska mandaty wystawia ona, bo ma do tego ustawowe upoważnienie właśnie z art. 379.
    To co anonimowi komentatorzy: przeprosicie pana Marcina za swoje nieuctwo?

    9 7
  • ~jasnypieron 2019-04-19 11:04:12

    panie Kos jakoś się zbytnio ani UM, ani policji nie spieszyło jak Żory dotknęła katastrofa(x2) ekologiczna!! Ludzie dzwonili i po czasie dowiedzieli się, że "Polacy nic się nie stało", to po co znów gdziekolwiek dzwonić???....przeprosi pan za te potężne lekceważenie ludzi i zaniedbania, (za nie swoje zaniedbania). Poza tym chyba policja jednak jest skuteczniejsza od urzędników UM, a może się mylę?

    9 3
  • ~Dariusz Kos 2019-04-19 11:33:29

    @jasnypieron... znów się pan myli co do skuteczności policji w sprawie nakładania mandatów za spalenie śmieci. Otóż zgodnie z prawem każdy może odmówić wejścia na posesję funkcjonariuszom policji. Bez zgody właściciela posesji lub zarządcy albo nakazu sądowego/prokuratorskiego policja nie może wejść na teren prywatny. Natomiast upoważnieni przez organ gminy urzędnicy mają prawo wchodzić na teren prywatny w sprawie kontroli ochrony środowiska bez zgody właściciela. Niewpuszczanie ich na teren podlega osobnej karze -właśnie na podst. ustawy Prawo ochrony środowiska. Dlatego w innych miastach to straże miejskie lub urzędnicy nakładają kary za tego typu czyny, a nie policja.

    5 9
  • ~gestskoczka 2019-04-19 16:50:56

    @jasnypieron. Jeżeli czujesz się debilem to jest to twój problem. Nie jestem niczyim „pseudopomocnikiem” i nie robię z ludzi debili. A ty się zastanów co i po co piszesz…

    Jeżeli mam wymienić choć jedną z bardzo pilnych spraw, to myślę, że dla urzędnika pilniejsza jest sprawa z nadania przełożonego jak ta z nadania petenta. To chyba jasne.

    9 2
  • ~zel7 2019-04-19 18:43:14

    Zostawcie urzędników w spokoju, oni mają ważniejsze sprawy na głowie, musza np wykombinować jak zgodnie z prawem nie zapłacić podwykonawca itp. Dla nich setki ton śmieci są Eko a wy im zawracacie głowę jakąś jedna chałupa bo chłop reklamowke śmieci spalił.

    8 3
  • ~jasnypieron 2019-04-23 08:11:46

    gestskoczka na razie cię nie obrażałem, ale skoro się o to prosisz... Podam cytat z twojej wypowiedzi:"Myślę że większość mieszkańców nie wie, gdzie się zwrócić z konkretną sprawą. .. zrobić poradnik petenta (przepraszam za wyrażenie)..., gdzie zgłaszać problem „kopcącego komina” lub skargę na BKM "....może tobie jest potrzebna taka "wiedza", bo do tej pory wszystko za ciebie wszyscy robili, a jak sam masz coś zrobić, to prosisz o poradnik???!!! Nie mierz innych swoją miarą i powtarzam, abyś nie obrażał mieszkańców Żor, bo sobie na to nie zasłużyli. Na koniec prośba: nie idź drogą swojego rybnickiego idola arteksa

    2 4
  • ~Grzegorz Tomaszek 2019-04-23 12:57:56

    A co innego na wybory miał powiedzieć prezydent ? Nie jedno gwarantował i obiecywał. Może spalaniem się nie zajmie ale przynajmniej zbuduje inhalatorium to bedziemy mięli gdzie się leczyć z wdychania tych plastików

    5 4

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuZory.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert tuZory.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera tuZory.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy ceny biletów do Aquarionu są adekwatne do oferty?




Oddanych głosów: 245