zamknij

Wiadomości

Urbanizacja, prawo i jedność – Żory 748 lat później

2020-02-29, Autor: Marcin Wieczorek

Współczesne Żory mocno pogruchotane w pierwszych miesiącach 1945 roku, czyli dokładnie 75 lat temu, to feniks wyrastający z popiołów.  Tak, zdecydowanie nadal wznosi się ku górze, a ostatnie dwie dekady są tego znaczącym dowodem - pisze historyk Marcin Wieczorek.

Reklama

Istota Żor

Współczesne Żory mocno pogruchotane w pierwszych miesiącach 1945 roku, czyli dokładnie 75 lat temu, to feniks wyrastający z popiołów.  Tak, zdecydowanie nadal wznosi się ku górze, a ostatnie dwie dekady są tego znaczącym dowodem. Choć  współczesna gospodarka to ciągłe zmiany i wyzwania, to jednak przyspieszenie nie zaciera tego co dobre było w przeszłości. Rany wojny sprzed 75 lat goją się powoli, tak jak rany wynikłe z kilku małych katastrofalnych pożarów jakie nawiedziły w XVII i XVIII wieku nasze miasto, lecz nie stają się zaporą nie do przebycia.  Skąd bierze się witalność tego miasta ?  Na horyzoncie mamy kolejna rocznicę lokacji. Luty 1272 roku, bez względu, czy proces rozpoczął, się kilka dni, czy kilka tygodni, miesięcy, a  nawet lat później, ziarno zostało zasiane.  Jak  można to dostrzec i dziś, padło na bardzo podatny grunt. To co jest miejskością, to jego niezmienna trwałość w czasie i przestrzeni. 

Czasy katedr - czasy Żor

Pozwolę sobie zacytować w tym miejscu słowa ks. prof. Antoniego Dębińskiego, rektora KUL (Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego):

W zachodniej Europie w XI-XIII w. nastąpiło ożywienie życia gospodarczego i kulturalnego. W związku z rozwojem jawiła się konieczność wprowadzenia prawa bardziej uniwersalnego i rozwiniętego celem obsługi coraz prężniej rozwijającego się handlu i rzemiosła, których centrami stawały się miasta [1].  

Powyższe słowa znawcy prawa rzymskiego w sposób symboliczny obrazują rzeczywistość w jakiej wyrosły Żory jako miasto. Akcentując tu  tytuł pracy wybitnego francuskiego badacza średniowiecza  Georges`a Duby „Czasy katedr” można rzec, że Żory rodziły się w tej epoce, która dała Francji i Europie postaci pokroju św. Ludwika, ale i wybitnych przedstawicieli nauki,  często anonimowych twórców wielkiej sztuki sakralnej i świeckiej.  Był to czas wielkiego wzrostu znaczenia prawa, w tym kształtowania się prawa miejskiego.

Rok 1272, to zaledwie dwa lat po śmierci  Ludwika X Świętego. Czas wielkiej zawieruchy w cesarstwie, gdzie padają stare rody a do wielkości powoli dochodzą Habsburgowie.  To również początek czasów, po trzech dekadach zastoju, nowych  prób zdefiniowania, czym jest  władztwo piastowskie, związkiem suwerennych księstw, czy państwem, w którym rodzi się nowa myśl wspólnoty i jednego  władcy – króla, pomazańca bożego i jednego prawa. Wszakże to książę Władysław I opolsko-raciborski, był tym, który podjął ten myśl, symbolicznie m. in. odwołując się w swojej ideologii symboli do monarchii  cesarza Fryderyka II Hohenstaufa [2].  Bycie wnukiem ostatniego seniora na Krakowie (księcia Mieszka I Laskonogiego) musiało silnie oddziaływać na księcia.

Miasto Żory, zostały zrodzone z wizji zasadźcy, urbanisty-planisty, tworzącego nowy świat. Rafał Eysymontt, znawca dziejów urbanistyki średniowiecznego Dolnego Śląska tak pisał w swojej monumentalnej pracy:

Planowane miasto średniowieczne realizuje także doskonale kanon zawierający zasadę hierarchii, rytmu, proporcji i harmonii [3].

Idealny kształt i proporcje

Czyż to nie te wyznaczniki określają materię żorską ?  Mając w pamięci słynną żorską wedutę Wernera z widokiem miasta, rysunek można datować na  1732  rok, widzimy miasto jako uporządkowaną sieć ulic, ciągów komunikacyjnych, schodzących się u bram miejskich, a w przeciwną stronę ku środkowi miejskiego świata zmierzających do rynku. Opatrzona w dwie dominanty architektoniczne miasta- świecka ratusz i  wagę miejską oraz duchowną wieże kościoła parafialnego. Dość ciasna zabudowa parceli, według planu Fryderyka Bernarda Wernera, pozwala otoczenie palcu targowego traktować jako zabudowę na wskroś rzemieślniczo-kupiecką, w przeciwieństwie do szerokich, tak zwanych parceli o „rolniczym” charakterze, które można wyodrębnić w sąsiednim Rybniku [4]. Weduta wyznacza  istotne dominanty – ratusz – plac targowy, kościół parafialny, mury miejskie i bramy oraz ciągi ulic oraz przedmieścia. Wręcz idealny kształt i proporcje. 

Moment inicjacji z początkiem 1272 roku, choć bardzo odległy, nadał dawnej osadzie rycerskiej zupełnie nowy kształt. W akcie lokacji i parcelacji terenu pod miasto zapisano jego trwały i do dziś czytelny kod genetyczny.  Zatem to co dziś dostrzegamy, ulice którymi przemierzamy - stare żorskie miasto to owa niezmienność. Od gwałtownej zmiany na zawsze, po ciągłość i tak naprawdę niezmienność, co trafnie sformułował przytaczany już R. Eysymontt. Jego zdaniem miasto to nie tylko moment powstania, lecz:

jest to jedno z tych zjawisk artystyczno-cywilizacyjnych, dla którego równie ważne jak proces kształtowania jest jego trwanie. Jeśli powstanie miasta w średniowieczu miało charakter rewolucyjny, to jego trwanie ma wymiar ewolucyjny i nie zakończyło się do dziś [5]. 

Spoglądając na współczesne miasto Żory nie sposób nie przyznać racji tej opinii. 

Miejskie powietrze czyniło wolnym

Nie można również nie wspomnieć o swoistej elitarności żorskiej lokacji, bowiem miasto znalazło się w gronie 87 osad lokowanych na Śląsku jako miasta w okresie pomiędzy połową XIII wieku a rokiem 1300 [6].  Jak w większości stały się lokacją książęcą, która całkowicie zdominowała urbanizację średniowiecznego Śląska. 

Elitarność tej  grupy opierała się  nie tylko na akcie z zakresu rozplanowania przestrzennego pełnego rozmysłu i harmonii lecz, co już wspomniałem na podwalinach  prawa pisanego.  Prawo pisane, stało się źródłem istnienia miasta.  Choć dziś musimy ubolewać na faktem utraty części najdawniejszych aktów prawnych, to szczątki informacji, pozwalają nam na określenie nie tylko samego faktu posługiwania się prawem, ale wykształcenia specyficznego człowieka prawa miejskiego – mieszczanina.  Przywołując słowa Jacques`a Rossiaud:

Mieszkańcy miast, a w pierwszym rzędzie kupcy, uzyskiwali wszędzie wolność niezbędną do prowadzenia działalności gospodarczej [7].

Owa wolność rodziła kapitał, środki do rozwoju własnego, rodzinnego i korporacyjnego.  Miasto stawało się tkanką społeczną. To nie tylko ogólnie miasto z jego symbolami, lecz nade wszystko skomplikowana społeczność. Z owego źródła bogactwa (dochody z jatek mięsnych i innych)  już u początków korzystał książę, formalny pan miasta. Tu jeszcze nie mamy do czynienia z wielką władzą patrycjuszy, którzy tak szybko w większych miastach będą walczyli z powodzeniem o uznanie swojej pozycji. Ale to właśnie kwestia czasu, owego trwania miasta.  

Miejskie powietrze czyniło wolnym, mógł tak powiedzieć w XIV czy XV wieku każdy nieszlachecki mieszkaniec okolic miasta Żor. Miasto, które dzięki umowie – umowie społecznej, pomiędzy władcą a zasadźcą i jego następcami dość sprawnie zostało uformowane, dodając mu niezwykły argument natury militarnej, lecz prawno-symboliczny, jakimi były wymurowane z solidnej cegły fortyfikacje miejskie, w tym  dwie bramy. Te zewnętrzne wyznaczniki ograniczały, ale też i formowały świadomość przestrzeni, w której funkcjonował nowy człowiek.  Ale jak każdy świat, narażony był na ciągły głód rąk do pracy. Stąd też rajcy miejscy, bogatsi mieszkańcy, tu  bogatsi Żorzanie, choć z obawą i wyższością potrzebowali ludzi nowych.  Rodził się świat podziałów, lecz nie tylko w złym znaczeniu, bo przecież w miastach nie brakowało problemów społecznych, waśni, zawiści, niesprawiedliwości, to jednak budowano communitas. Wspólnota nie wynikająca tylko z losowych zależności, ale z woli i umiejętności jednostki. Ta wspólnota musiała pochylić się nad ubogim, słabym współobywatelem. Temu służyły prawo korporacyjne ale także funkcje spełniane przez miejski szpital,  przytulisko ubogich i chorych. 

Rytm życia mieszczan

Wrażliwość tworzyła wspólnota wiary.  Kościół-eccelsiae-parafia budowały  obraz wspólnoty skupiającej się do wnętrza miasta jego serca świątyni i jego patronów – opiekunów miasta.  Kształtuje się wraz z budową świątyni i jej wieży  wyznacznika w przestrzeni miasta nowa wrażliwość, duchowość, która szuka pociechy, lecz i uwolnienia od grzechu [8].  A miasto to pieniądz,  to zbytkowy styl życia,  to wreszcie duma, a może bardziej pycha, także pycha całej społeczności.  Czy niezbudowana druga wieża kościoła św. Filipa i Jakuba nie byłaby także swoistym miernikiem bogactwa i aspiracji. Niepokojącego bogactwa, zbytku, niemniej także smaku i wyrafinowania. Ale owa wieża niedokończona to może też symbol rozwagi mieszczan i zdrowego rozsądku, którego żorzanom nie będzie brakować. 

 Ślady tego czym staje się miejskość i zamożność całej grupy to zachowany skarbiec żorskiej fary. Jeszcze dziś w niszy bocznej nawy można podziwiać kunszt złotników, u których od XV wieku po czasy nowożytne żorscy duchowni, ale i świeccy mieszczanie-parafianie obdarzali swój kościół darami. Darami złota, metalu królewskiego,  oraz innych szlachetnych metali i kamieni ozdobnych. Tak spełniała się ambicja dorównania, ale i pobożnego  skierowania wspólnoty pod opiekę u stóp ołtarza Boga. Ceremoniał liturgiczny a także cechowy-miejski stanie się elementem życia mieszczanina [9]. I żorska społeczność mu podlegała. Życie  i śmierć. Chrzciny, ceremonie ślubne, ceremonie cechowe,  a wreszcie pogrzeb stały się także rytuałem miejskim. Postępujące bogacenie się społeczności, dysponującej zasobami pieniężnymi odbija się nie tylko w paramentach liturgicznych ale także w wystawności ceremoniału śmierci. Te trzy zachowane płyty nagrobne z XVII i początków XVIII wieku żorskiego mieszczaństwa do miara własnej pozycji, a samodzielna kaplica rodu Linków to dopełnienie tej świadomości [10].

Lekcja samostanowienia 

Jedność i dobrobyt społeczności miejskiej zaowocowała również możliwością samostanowienia o sobie. XVI wieku to czas wzmożonej dominacji Rady Miejskiej Żor i społeczności kupieckiej i rzemieślniczej.  Najpierw zastaw (1567) a następnie wykup majątku państwa żorskiego (1603 r.) i prawo do jego dziedzicznego posiadania - to dowód solidnego społeczeństwa miejskiego Żor [11]. Arena życia politycznego nie pozostała bez echa. Rola i charakter Żor wynosił je do grupy kilku najważniejszych górnośląskich miast księstwa opolskiego i raciborskiego w XVII wieku, czasu dla wielu przecież tak tragicznego z racji wojen, zawirowań konfliktów religijnych i towarzyszącym im dramatycznym wydarzeniom. Żory znalazły się w czwartej kurii sejmiku opolsko –raciborskiego (obok pięciu innych miast) [12].  Nawet wejście na drogę łagodnej reformacji, trwającej niespełna 60 lat i powrót do jedności z Kościołem katolickim zaakceptowano, a jako wspólnota zachowując miejski (samorządowy) wpływ na bieg zdarzeń [13]. 

Kod miejski Żor

Blisko 750 lat istnienia miasta, bez okresu przerw i totalnego załamania, świadczy  iż  lokacja, którą wyznaczamy na 1272 rok, była wydarzeniem nie tyle doniosłym, co dalekosiężnym,  przemyślanym i dokonanym z wielką roztropnością. Kod miejski w Żorach pozostał i trwa dalej, mimo zmiennych trendów. Włodarze stanęli na wysokości zadania także w XX wieku.  Nie dokonali spustoszenia, lecz zestawili dwa światy-stare i nowe obok siebie, co w konsekwencji w połączeniu z nadal bardzo korzystną lokalizacją miasta, pozwoli mu dalej rozwijać się, a zarazem czerpać ze swojej chwalebnej przeszłości. 

Przypisy:

[1] A. Dębiński, Znaczenie prawa dla rozwoju nauki w średniowieczu, [w:] Czasy katedr – czasy uniwersytetów. Źródła jedności narodów Europy, red. W. Sajdek, Lublin 2005, s. 27.

[2] W. Dominiak, Ostatni władca Górnego Śląska. Władysław I, pan na Opolu i Raciborzu (1225-1281), Racibórz 2009, s. 245-272.

[3] R. Eysymontt, Kod genetyczny miasta. Średniowieczne miasta lokacyjne Dolnego Śląska na tle urbanistyki europejskiej, Wrocław 2009, s. 15.

[4] Tamże, s. 61; B. Kloch, W Koronie Czeskiej w epoce habsburskiej 1526-1740, [w:] Rybnik. Dzieje miasta i jego dzielnic, T. I, red. Z. Hojka, B. Kloch,  Rybnik 2017, s. 226.

[5] R. Eysymontt, Kod genetyczny miasta…, s. 17. 

[6] Tamże, s. 17.

[7] Człowiek średniowiecza, red. J. Le Goff, Warszawa – Gdańsk 1996, s. 182.

[8] J. Le Goff, Kultura średniowiecznej Europy, Warszawa 1995, s. 347.

[9] Człowiek średniowiecza, red. J. Le Goff…, s. 211.

[10] Zabytki sztuki w Polsce. Śląsk, praca zbiorowa, Warszawa 2006, s. 1111.

[11] A. Weltzel, Historia miasta Żory na Górnym Śląsku, Żory 1997, s. 68-69, 78-79.

[12] M. Hatalska,  Sejmik księstwa opolsko-raciborskiego w latach 1564-1742, Wrocław 1979, s. 31. 

[13] D. Neß, Schlesiesches Pfarrerbuch, Fünfter Band, Oberschlesien, Ostoberschlesien, Ostschlesien, Leipzig 2015, s. 355; B. Kloch, dz. cyt. 280, 287. 

* nagłówki pochodzą od redakcji


 

Marcin Wieczorek jest historykiem, nauczycielem historii w I Liceum Ogólnokształcącym im. Karola Miarki i w ZS2 im. ks. Józefa Tischnera w Żorach.

 

Oceń publikację: + 1 + 57 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuZory.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert tuZory.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera tuZory.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy obawiasz się koronawirusa?



Oddanych głosów: 1687