zamknij

Biznes

Zawalczą o powrót pociągów do Katowic. Czy inicjatywa ma szansę na sukces?

2013-09-27, Autor: wk; pww
Radni Jastrzębia-Zdroju chcą powrotu pociągów do miasta. Do tego pomysłu przyłączyli się samorządowcy z Żor i Pawłowic. Według inicjatorów najpierw powinna zostać wznowiona trasa do stolicy województwa - Katowic. Czy ten pomysł ma szansę na realizację?

Reklama

Ostatni pociąg z Jastrzębia-Zdroju odjechał 18 lutego 2001 roku. W Żorach kolej jeszcze funkcjonuje, choć na nadmiar połączeń nie możemy narzekać. Z inicjatywą odtworzenia linii kolejowej Jastrzębie-Zdrój – Pawłowice – Żory – Katowice wyszli radni pierwszej miejscowości. – Likwidacja kolei oraz pogarszające się połączenia autobusowe z niektórymi miastami sprawiają, że stopień wykluczenia komunikacyjnego narasta – argumentowali swoją decyzję radni Jastrzębia-Zdroju.Szansą na odtworzenie pasażerskiej komunikacji kolejowej są fundusze Unii Europejskiej w nowej perspektywie programowania 2014- 2020, gdzie na rozwój regionalnego transportu kolejowego i połączeń regionalnych kładzie się szczególną uwagę.

Zgodni z pomysłem jastrzębskich radnych, są ich żorscy odpowiednicy. - Musimy aktywnie włączyć się w lobbying, by zarząd województwa, który decyduje o przekazaniu środków na kolej, przychylił się do tej inwestycji - uważa Piotr Huzarewicz.

O budowie oraz remoncie infrastruktury kolejowej może zdecydować Ministerstwo Transportu. Z kolei organizacją i dotowaniem publicznego transportu zbiorowego zajmuje się Marszałek Województwa.

Witold Trólka z biura prasowego marszałka uważa, że taka inicjatywa, to krok w kierunku realizacji bardzo poważnego przedsięwzięcia. Przypomina, że inwestycja charakteryzuje się dużym stopniem złożoności. - Nim zapadnie decyzja o skierowaniu taboru na trasę i dofinansowaniu z budżetu Samorządu Województwa przewozów pasażerskich, muszą być spełnione podstawowe warunki. Dotyczą m.in. dostosowania infrastruktury kolejowej do ruchu pasażerskiego, budowy lub modernizacji przystanków oraz integracji autobusowej z kolejową – wyjaśnia Trólka.

Samorząd Województwa Śląskiego zanim wyda pieniądze musi mieć pewność, że przewozy pasażerskie na nowych liniach będą pełnić istotną funkcję w rozwoju komunikacji pasażerskiej np. obszaru rybnicko-jastrzębskiego. - W praktyce decyzje Urzędu Marszałkowskiego podejmowane są na podstawie gruntownie uzasadnionych wieloletnich prognoz dotyczących wykorzystania linii przez pasażerów – informuje Witold Trólka.

Efektem wspólnych działań jest opracowanie koncepcji przedsięwzięcia oraz złożenie odpowiedniego wniosku do Ministra Transportu, Ministra Rozwoju Regionalnego, Subregionu Zachodniego oraz Marszałka Województwa Śląskiego. Projekt został wyceniony na ok. 50 mln złotych.

Co myślicie o tej inicjatywie? Wierzycie w jej powodzenie? Piszcie!
Oceń publikację: + 1 + 6 - 1 - 1

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (7):
  • ~xyz 2013-09-27 11:34:45

    Czyli dzięki naszym urzędnikom za 5 lat pojedziemy do Katowic! Taki pociąg naprawdę by się przydał, ludzie, którzy dojeżdżają do pracy do Katowic, chętnie przesiedliby się na pociąg, jeśli tylko mieliby dobrą ofertę kursów!

    5 0
  • ~hitchhiker 2013-09-27 13:35:54

    3mam kciuki za tą inicjatywę! Aż żałuję, że studia już skończone... z chęcią korzystałabym z pociągu, by dojechać na uczelnię do Katowic :)))

    1 0
  • ~gestskoczka 2013-09-27 16:45:11

    Kibicuję temu pomysłowi. Jeżeli pociąg wyjeżdżający z Żor po 30 minutach dotrze do Katowic, a to jest możliwe, to jestem za. Gdyby jednak ta kolej miałaby być taka sama jak była (ja ją dobrze pamiętam) powolna, z przesiadką w Orzeszu, podróż z Katowic do Żor (dw. PKP) około 70 minut, i dalej na osiedla piechotką albo autobusem, to wielu Żorzan nadal wybierze busa bo jedzie około 50 minut i bezpośrednio Katowice – Żory osiedla. Taka odtworzona kolej służyłaby mniejszości Żorzan. Ale jestem dobrej myśli, że nowymi torami szynobus pomknie do Katowic 30 minut, więc celowe byłoby wybudowanie pomiędzy ul. Kolejową a Obwodnicą Północną centrum przesiadkowego na które zajeżdżałyby wszystkie autobusy miejskie, podmiejskie i dalekobieżne.

    1 0
  • ~Arteks 2013-09-27 19:04:58

    Muszę schłodzić nieco entuzjazm bo trasa Orzesze-Katowice jest jednotorowa i tam się nie da za bardzo wpuścić więcej pociągów niż co 60 min w każdą stronę, a priorytetem w tym przypadku będą w przyszłości pociągi Katowice-Rybnik-Wodzisław-Ostrawa (po modernizacji linii 158 Rybnik-Chałupki która ma mieć miejsce w 2014 roku) oraz pociągi Katowice-Rybnik-Racibórz. Jastrzębie powinno wrócić na mapę kolejową Polski ale akurat nie po tej starej trasie ale np. przez Tychy. Z kolei z Żor mogłyby jeździć pociągi relacji Żory-Orzesze-Gliwice skomunikowane z pociągami od Rybnika do Katowic. Co do przesiadek to jeśli są one gwarantowane i na tym samym peronie - to co za problem gestskoczka? Przecież na całym świecie na stacjach węzłowych pasażerowie przesiadają się na różne kierunkii to jest całkowicie normalne. Najważniejsze jest to aby były pociągi. Poza tym w Żorach kolej powinna dotrzeć na osiedla jakąś bocznicą która by odchodziła od linii Żory-Chybie tak jak w Tychach gdzie stacja jest na kompletnym uboczu, ale do osiedli prowadzi osobna linia kolejowa. To się sprawdziło! Jeszcze w 2009 do Tych Miasta w ogóle nie było pociągów i ludzie podróżowali wyłącznie autobusami, a teraz są pociągi i jeżdżą przepełnione! Bo wszyscy przekonali się że są szybsze w dojeździe do centrum Katowic od autobusów, a nawet aut. Pomysł dobry tylko musi być dopracowany. Trasa z Jastrzębia przez Pawłowice-Żory-Orzesze jest szalenie okrężna.

    2 2
  • ~malkontent58 2013-09-28 18:18:35

    50 mln zł??? Chyba mówimy o euro....zapytam po co wybulić tyle kasy dla garstki pasażerów? Chociaż władzy jest to obojętne, bo wiele milionów poszło już w "luft" zwłaszcza przy wirtualnym łataniu budżetu...

    1 0
  • ~ametyst 2013-09-29 21:21:13

    Na planach pewnie i tak się skończy, bo nikt nie wyda na kasy na interes, który z góry skazany jest na porażkę. Sorry, ale nie wierzę w to, że wygodni ludzie nagle z samochodów przesiądą się do pociągów i to jeszcze takich, jakie mamy w Polsce.

    1 0
  • ~januszmilion 2013-10-14 14:53:16

    1. Średnio ma to sens, bo dotarcie z osiedli na PKP zajmuje tyle co podróż pociągiem z Żor do Katowic. Lepiej mogliby gdzieś za Leroy Merlin zrobić 2 dworzec, wtedy ludzie z Sikorskiego i Korfantego mieliby bliżej, a i wsioki mogliby sobie na zakupy wpaść.
    2. Mogliby to aż do Czech pociągnąć, np. do Karviny czy nawet Czeskiego Cieszyna, przydałoby się takie połączenie bo niby blisko a tylko autem i rowerem można się dostać.

    0 0

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuZory.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.